Anabella – Rozdział IV (cz. 1)

– A niechże się stryj raz ode mnie odczepi, co?! Kazania mi tu będzie prawił, stary zgred!

Donośny ryk Kacpra dobiegający gdzieś z okolic kuchni gwałtownie wyrwał Izę ze snu. Z trudem rozwarłszy powieki, gorączkowym gestem sięgnęła po leżący na biurku obok łóżka telefon, żeby sprawdzić godzinę. Keep Reading

Anabella – Rozdział III (cz. 12)

Deszcz wzmógł się jeszcze bardziej i padał pionowymi strugami, mocząc od stóp do głów biegnącą pustą ulicą Izę. Było już wpół do pierwszej w nocy, lecz ona dopiero przed chwilą opuściła mieszkanie przy ulicy Bernardyńskiej, zostawiając w nim spokojnie śpiącego staruszka i posprzątaną kuchnię. Keep Reading

Anabella – Rozdział III (cz. 11)

– Zrób mu za to jakieś zakupy – ciągnął mężczyzna, nakładając sobie pośpiesznie czapkę i dopinając kurtkę pod szyją. – Walnął mnie co prawda tą swoją lagą po plerach, aż mi świeczki w oczach stanęły! – zaśmiał się wesoło. – Ale ja mu za to skasowałem buta w kanale, więc uznajmy, że jesteśmy kwita. Keep Reading

Anabella – Rozdział III (cz. 10)

Iza spojrzała na niego z niepokojem, jednak posłusznie odstawiła trzymany w ręce kubek na pobliską szafkę i schyliła się nad staruszkiem, zastanawiając się z zażenowaniem, jak zabrać się za rozpinanie rozporka i ściąganie spodni bądź co bądź obcemu mężczyźnie. Keep Reading