Lodzia Makówkówna – Rozdział XXIV (cz. 5)

Pablo poruszył się pierwszy i postąpił jeszcze pół kroku do przodu.

– Jesteś, gwiazdeczko – powiedział cicho.

Powolnym gestem podniósł i wyciągnął do niej ręce. Odczytała w lot jego intencję – zapraszał ją w swoje ramiona! Serce ścisnęło jej się boleśnie, zakłuło, choć powinno przecież skoczyć ze szczęścia. Keep Reading