Anabella – Rozdział XXVIII (cz. 4)

– Kobiety lubią, kiedy szepnie im się miłe słówko – mówił pouczającym tonem Kacper do Toma ku uciesze reszty ekipy, która przysłuchiwała się ich rozmowie, niemal dusząc się z tłumionego śmiechu. – No wiesz, jakiś komplemencik, że ma ładne oczy albo nóżki… co tam chcesz, ale tak chociaż raz na pół godziny. One za tym przepadają! Keep Reading

Anabella – Rozdział XXVIII (cz. 2)

Cała czwórka ruszyła zatem ciemnymi kazamatami przy słabym świetle latarki niesionej na przedzie przez Chudego, który dostał do ręki klucz w celu otwarcia drzwi na zaplecze. Na widok wyłaniających się z mrocznego kąta czterech zakurzonych postaci niosąca akurat do kuchni tacę z pustymi kuflami Klaudia aż podskoczyła z przestrachu. Keep Reading

Anabella – Rozdział XXVIII (cz. 1)

– Dwa milimetry bliżej musicie ciąć – ostrzegła Iza, przyglądając się krytycznym wzrokiem ustawieniu płytki, którą Antek i Majk właśnie mieli przycinać do odpowiedniego rozmiaru. – Ta poprzednia była za szeroka, lepiej dać przy ścianie większą szparę, bo to można zafugować, niż wyciąć za dużą i potem poprawiać. Mówiłam tyle razy… bierzcie poprawkę na grubość tarczy. Keep Reading