Ach, te Bieszczady…

Dziś w ramach przerywnika kolejny luźniejszy wpis, nadal bowiem trwa okres urlopowo-wakacyjny, który – według regulaminu, który sama dla siebie ułożyłam – zwalnia mnie z obowiązku ambitnego myślenia. Keep Reading

Lodzia Makówkówna – Rozdział XII (cz. 8)

Dwa dni później w szkole był uroczyście obchodzony Dzień Kobiet, dziewczyny z klasy czwartej A dostały z tej okazji od swoich kolegów po niewielkim pudełku czekoladek z życzeniami, natomiast na przerwie śniadaniowej Szymon przyniósł Julce czerwoną różę na długiej łodydze, taką samą jak na studniówce. Keep Reading