Anabella – Rozdział XX (cz. 8)

– Powiem ci, o co mi chodzi – ciągnął z trudem Majk, przyciskając dłoń do czoła. – Przede wszystkim o to, że czasami zachowuję się… trochę dwuznacznie. Gadam różne dziwne rzeczy, łapię cię za rękę… i tak dalej. Kiedyś już wyjaśniliśmy to sobie jak ludzie, ale teraz chcę to powtórzyć i jeszcze raz podkreślić, że jak nie było, tak nadal nie ma w tym żadnych głupich podtekstów. Keep Reading

Anabella – Rozdział XX (cz. 7)

Iza wróciła do Majka z jeszcze mocniej ściśniętym sercem i całkowitym mętlikiem w głowie. Leżał nieruchomo w tej samej pozycji, w której go zostawiła, i wydawał się spać, jednak kiedy nachyliła się nad nim, poruszył się lekko i z trudem uchylił powieki. Keep Reading

Anabella – Rozdział XX (cz. 6)

– Tak, elfiku – ciągnął cicho Majk. – O to właśnie chciałem cię prosić… o terapię.

Iza patrzyła na niego lekko spłoszona.

– Tylko że ja… nie jestem psychologiem – pokręciła głową. – Nie znam się na tym ani trochę… Jeśli chcesz się wygadać, to oczywiście zawsze mogę cię wysłuchać… nie ma sprawy… Ale nie wiem, czy zawsze zareaguję prawidłowo, a nie chciałabym wywołać odwrotnego skutku. Nie znam reguł tej sztuki i… Keep Reading

Anabella – Rozdział XX (cz. 4)

– Nieważne – skrzywił się lekko Krawczyk. – U mnie też w grę wchodzą zmiany nocne. Ktoś musi czuwać w domu dwadzieścia cztery godziny na dobę, wszystko jest do uzgodnienia. Również wymiar zatrudnienia, wcale nie nalegam na pełny etat, może być pół. Keep Reading