Anabella – Rozdział XLVI (cz. 10)

Daniel spojrzał zdziwiony na nią, a następnie, idąc za jej wzrokiem, na Radka. Zrozumiawszy w lot, jak niefortunne jest to spotkanie, drgnął i spoważniał podobnie jak Iza, tym bardziej że w tym samym momencie Marta dostrzegła swojego byłego chłopaka i również zatrzymała się jak rażona gromem. Iza i Daniel z przykrością patrzyli, jak jej rozjaśniona, uśmiechnięta twarz gaśnie w jednej chwili jak zdmuchnięta świeca, ramiona opadają, a ręka wymachująca reklamówką zwisa smętnie jak podcięte skrzydło. Keep Reading

Anabella – Rozdział XLVI (cz. 9)

– Dobra, trzymaj to i leć się przebrać! – zarządził wesoło Daniel, wręczając zachwyconej Marcie ogromną, wypchaną reklamówkę. – Zaraz wezmę jeszcze kaski, zostawiłem je w szatni. I czekam tu na ciebie, tylko szybko, bo za godzinę już ciemno się zrobi! Keep Reading

Anabella – Rozdział XLVI (cz. 8)

„Nie, to bez sensu” – myślała, wsłuchując się w szum coraz mocniejszego i zimniejszego wiatru w suchych liściach dębu. – „Ona wtedy mówiła konkretnie do niego, a we śnie, o którym mówił wcześniej, zwracała się do niego po imieniu… I mówiła do niego tak jak do mnie… o tym szczęściu… używała nawet tych samych słów! Głowę daję, że gdybym pojechała wtedy z Chudym, to żadnej cyganki na parkingu by nie było. Keep Reading

Anabella – Rozdział XLVI (cz. 7)

– Właśnie – pokiwała głową, wpatrując się w rozległe pola coraz bardziej okrywające się zasłoną zapadającego zmierzchu. – Wiesz, Majk? Fajny jest ten twój koniec świata. Tak tu cicho i spokojnie, nawet pomimo tego wiatru… można usłyszeć własne myśli… Musisz mi obiecać, że jeszcze kiedyś mnie tu zabierzesz – dodała, odchylając głowę, by podnieść na niego oczy. – Najlepiej w lecie, jak będzie ciepło i zielono. Obiecasz mi to? Keep Reading