Browse Day

Marzec 19, 2019

Gluś (cz. 58)

Po tej straszliwej godzinie, którą spędził, krzycząc i płacząc samotnie na śnieżnym, surowym pustkowiu, Piotr poczuł się nieco lepiej. Cierpienie nie opuściło go i wiedział, że w jakimś stopniu będzie mu towarzyszyło już zawsze, ale przynajmniej nieco lżej było mu oddychać, a myśli nabrały większej jasności. Keep Reading