Anabella – Rozdział II (cz. 7)

– Siedemset złotych na rękę, dwadzieścia godzin tygodniowo – oznajmiła jej cierpko właścicielka komisu, do którego Iza zajrzała przed zajęciami, by zapytać o pracę. – Bez ubezpieczenia. Jak chce ZUS, to sama sobie zapłaci. Umowa na razie na miesiąc, nie dłużej, ja tam kota w worku nie będę kupować… Doświadczenie w sprzedawaniu jakieś ma?

– Tak – skinęła grzecznie głową Iza. – Przez ostatnie dwa i pół roku pracowałam u siostry w sklepie spożywczo-przemysłowym, całą obsługę robiłyśmy we dwie, zamówienia, przyjęcie towaru, rachunki, faktury, kasa fiskalna… wszystko.

Właścicielka przyjrzała jej się uważnie, jakby z niedowierzaniem. Była to pięćdziesięcioparoletnia kobieta o ufarbowanych na czarno, tłustych włosach z siwymi odrostami, surowych rysach twarzy i chytrym spojrzeniu małych, rozbieganych oczek. Sięgnęła na zawieszoną nad biurkiem półkę po napoczętą paczkę papierosów i wydłubała z niej jednego za pomocą długich paznokci pokrytych czerwonym, nieco już złuszczonym lakierem.

– Dobra – skinęła głową z nutką zadowolenia w głosie. – Jutro może zacząć, umowę zrobię na rano, to podpisze. Od dziesiątego. Płacę z dołu za cały miesiąc, zaliczek nie daję. To jak?

– W porządku – odparła cicho Iza. – Zgadzam się na takie warunki, tylko miałabym prośbę o możliwość dostosowania czasu pracy. Studiuję i mam zajęcia…

– Tak, wiem, wiem – machnęła niechętnie ręką kobieta. – Ze studentami to zawsze same kłopoty. Ale niech będzie. Kiedy ma te zajęcia?

Wyciągnęła z szuflady zapalniczkę, włożyła sobie papierosa do ust, podpaliła go i zaciągnąwszy się dymem, spojrzała wyczekująco na Izę, która sięgnęła do kieszeni i wyjęła stamtąd przygotowaną na tę okoliczność rozpiskę.

– W poniedziałek od rana do czternastej – odparła, patrząc w kartkę. – Potem już jestem wolna, tak od czternastej trzydzieści…

– Dobra, to by było trzy i pół godziny, do osiemnastej – kiwnęła głową właścicielka. – Dalej.

– We wtorek zajęcia mam dopiero po południu, więc rano mogę być w pracy do dwunastej…

– Otwieram o dziesiątej, ale dwie godziny wcześniej może przyjść. Na ósmą. Posprząta, poukłada towar, bo dostawa co dwa dni… I w papierach mi pomoże, skoro się zna.

– Dobrze, proszę pani – uśmiechnęła się Iza, znów zerkając w swoją kartkę. – W środę i w czwartek mam na dziesiątą, od ósmej do dziewiątej trzydzieści mogłabym być przed otwarciem, a potem od piętnastej trzydzieści do wieczora.

– Czeka – zatrzymała ją gestem ręki właścicielka, znów zaciągając się papierosem i sięgając po leżący na biurku wyświechtany notes. – Zapiszę to, bo już mi namieszała… Poniedziałek trzy i pół, czternasta trzydzieści do osiemnastej. Wtorek ósma-dwunasta, cztery godziny. Po południu nie może?

– Niestety, zajęcia mam aż do dziewiętnastej – pokręciła głową Iza.

Sama również wyciągnęła długopis i przystąpiła do notowania ustaleń na swojej kartce.

– Dobra, razem siedem i pół. Środa?

– Właśnie mówiłam, że od ósmej do dziewiątej trzydzieści…

– Półtorej godziny, razem dziewięć – podliczyła właścicielka, wpisując dane do notesu.

– I po południu od piętnastej trzydzieści.

– Do osiemnastej to będzie dwie i pół.

– W czwartek tak samo.

– Cztery. Piętnaście i pół.

– W piątek jestem na uczelni od rana do czternastej trzydzieści, od piętnastej mogę już być w pracy.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział II (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz