Anabella – Rozdział IX (cz. 7)

Korzystając z tego, że rozmawiający nie zwracali na nią najmniejszej uwagi, Iza dyskretnie wycofała się z towarzystwa i szybkim krokiem ruszyła w stronę swojego korytarza, z niepokojem zerkając na zegarek. Ćwiczenia z gramatyki francuskiej zaczęły się już pół godziny temu, zatem nie wypadało wchodzić w połowie zajęć, mimo że Marta zabrała wszystkie jej rzeczy do sali. Po chwili wahania postanowiła nie robić przedstawienia i do przerwy zaczekać na korytarzu. Wróciła pod okno, przy którym wcześniej jadły drugie śniadanie, i w zamyśleniu zapatrzyła się w uczelniany dziedziniec, przez który wśród prószącego śniegu przemykali zmierzający na zajęcia studenci.

„Jaka śliczna ta Lodzia…” – pomyślała, wspominając bladą twarz zemdlonej dziewczyny o eterycznych, ujmująco subtelnych rysach. – „Ma taką delikatną urodę w stylu retro, do tego te niesamowite włosy… Właśnie tak powinny wyglądać baśniowe księżniczki. Wcale się nie dziwię, że tak wcześnie wyszła za mąż, gołym okiem widać, że ten facet za nią szaleje. Niby gadał do rzeczy i zachował się bardzo przytomnie, szybko zabrał ją do szpitala, ale nie dało się nie zauważyć, że sam był zdrowo wystraszony. Tak szybko przyjechał! Musiał chyba z miejsca rzucić wszystko i biec do niej… Oby tylko nic jej się nie stało, oby pomogli jej w tym szpitalu…”

W jej pamięci odżyła smutna opowieść pana Szczepana i ściskająca za serce wizja zrozpaczonego męża, którego lekarz w szpitalu przyszedł poinformować, że właśnie stracił ukochaną żonę…

„Nie, nie!” – wzdrygnęła się natychmiast. – „To była inna sytuacja, inne czasy… Teraz takie rzeczy to rzadkość, medycyna jest na innym poziomie niż czterdzieści czy pięćdziesiąt lat temu. Pomogą jej, zdiagnozują i wszystko będzie dobrze…”

Przypomniała sobie słowa Amelii, które ta wypowiedziała przy okazji siostrzanych zwierzeń na kilka dni przed swym ślubem z Robertem. Wiesz, Izunia, czasami boję się, czy nie stanie się coś złego przez to, że jestem taka szczęśliwa… zbyt szczęśliwa. A jeśli za to trzeba będzie kiedyś słono zapłacić? Wspomniała też własną odpowiedź. Przestań, Melciu, nie myśl tak, no co ty?… Kto bardziej niż ty zasługuje na szczęście? Ty już swoje w życiu wycierpiałaś… Za wszystko zapłaciłaś z góry

„Czy za prawdziwe szczęście zawsze trzeba słono zapłacić?” – zadumała się, opierając łokcie na parapecie, a brodę na dłoniach. – „Zasłużyć owszem, tak powinno być… ale zapłacić? I to aż taką cenę jak pan Szczepcio? To przecież okrutne, nieludzkie… On tak bardzo kochał swoją Hanię, mogli żyć sobie razem szczęśliwie jeszcze kilkadziesiąt lat! Czy Bóg odbiera ludziom ukochane osoby po to, żeby na tym świecie nie zaznali zbyt wielkiego szczęścia? Albo żeby tylko przez chwilę poczuli jego smak? Moje też przecież trwało tak krótko… Ech!” – westchnęła. – „Nieważne, nie będę o tym myśleć i psuć sobie humoru. Mam nadzieję, że tej Lodzi mimo wszystko nic nie będzie… Muszę nauczyć się myśleć pozytywnie. A skoro już nie poszłam na gramerę, to przynajmniej zejdę na dół i kupię sobie dobrą kawę! Dobrze, że jeszcze jakieś drobne zostały mi w kieszeni…”

Skuszona perspektywą nieplanowanej sjesty przy kawie, zbiegła na parter do znajomego automatu, w którym zazwyczaj kupowały z Martą ciepłe napoje. Tam jednak czekała na nią przykra niespodzianka, bowiem maszyna była czasowo nieczynna ze względu na planowaną konserwację.

„A niech to!” – pomyślała z rozczarowaniem. – „Nawet kawy napić się nie można… A może w drugim budynku są jakieś automaty? Na pewno… Dziedzińcem nie przejdę w takim ubraniu, bo mróz jak diabli, ale chyba da się tam dostać łącznikiem. Hmm… Jeszcze nigdy tamtędy nie szłam, może przy okazji sprawdzę sobie tę drogę?”

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział IX (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)


Dodaj komentarz