Anabella – Rozdział IX (cz. 8)

Pomysł wydał jej się na tyle dobry, że bez wahania wspięła się przeciwległą klatką schodową na drugie piętro, gdzie znajdował się rzeczony łącznik. Umożliwiał on przejście do sąsiedniego, oddalonego o kilkadziesiąt metrów budynku bez wychodzenia na zewnątrz. Po kilku minutach znalazła się na przestronnym holu, który o tej godzinie był pustawy z racji trwających na całej uczelni zajęć, na ławkach pod ścianą siedziało tylko kilka niewielkich grupek studentów. Rzuciwszy okiem dookoła, od razu zauważyła dwa automaty z kawą ustawione w przejściu wiodącym na kolejną klatkę schodową i skierowała się w tamtą stronę.

W tym samym momencie zza załomu korytarza dochodzącego z lewej strony do holu wyszli dwaj rozmawiający ze sobą studenci, którzy, omal nie wpadłszy na Izę, zatrzymali się gwałtownie tuż przed nią. Dziewczyna podniosła głowę i również stanęła jak wryta, blednąc w ułamku sekundy jak płótno. Świat zawirował jej przed oczami i rozmył się jak we mgle, a czas zatrzymał się jak na stop-klatce. Przed nią stał Michał. Jej Michał… ten sam co dawniej, ze swą cudowną falą blond włosów i błękitem ukochanych oczu, za którymi tak bardzo tęskniła… Równie zaskoczony jak ona, znieruchomiał i przez kilka chwil patrzył na nią z mieszaniną zdumienia i niedowierzania.

– Ups, sorry! – rzucił tymczasem przepraszającym tonem jego kolega, wysoki szatyn o wesołym, sympatycznym obliczu. – O wybaczenie koleżankę proszę!

Po czym, ukłoniwszy się ceremonialnie wciąż stojącej nieruchomo dziewczynie, uśmiechnął się do niej szeroko i ruszył dalej, pociągając za sobą kolegę, który w zaskoczeniu dał się poprowadzić bez oporu w głąb holu. Oszołomiona Iza odwróciła się i spojrzała za nimi, a wtedy po raz drugi napotkała spojrzenie błękitnych oczu, bowiem Michał dokładnie w tej samej chwili również odwrócił się, by popatrzeć za nią… Skinął jej lekko głową i podniósł dłoń w nieco niepewnym geście pozdrowienia, a następnie, nie patrząc już na nią, ruszył w swoją stronę, podejmując przerwaną rozmowę z kumplem. Jeszcze kilka sekund i zniknęli jej z oczu, zbiegłszy w dół przeciwległą klatką schodową.

Iza przeszła jeszcze kilka kroków na drżących z wrażenia nogach i zatrzymała się za tym samym załomem korytarza, zza którego wyszli obaj studenci. Tam oparła się o ścianę i przymknęła w upojeniu oczy. Zapomniała o swojej kawie, zapomniała, po co w ogóle tu przyszła, niemalże zapomniała, gdzie jest… Nie potrafiła i nawet nie chciała o niczym myśleć, wystarczyło jej, że wciąż trwała zanurzona w magii przeżytej właśnie chwili… Nie liczyło się nic, tylko to, by zachować ją w sobie nietkniętą myślą ani słowem, przedłużyć ją i ponapawać się nią jeszcze trochę, jeszcze odrobinę, jeszcze choć przez kilka sekund…

Ów cudowny, niespodziewany prezent od losu przepełnił ją na nowo nieodczuwaną już od lat słodyczą, radością, jakiej już dawno nie było jej dane zaznać i której smaku prawie już nie pamiętała. Kiedy na wpół bezwiednie wróciła pod swoją salę, kiedy w przerwie musiała odpowiedzieć na całą serię pytań Marty, zaniepokojonej jej nieobecnością na zajęciach, kiedy wróciła do domu i zajęła się przygotowaniem spóźnionego obiadu dla siebie, Kacpra i pana Stanisława, a potem usiadła z nimi przy stole i podjęła wspólną pogawędkę przy jedzeniu, jej umysł w pełni panował nad sytuacją, pozwalając jej reagować przytomnie i mówić do rzeczy. Jednak były to tylko pozory, bowiem jej dusza bujała w obłokach, w nienazwanych przestrzeniach odległych o miliardy lat świetlnych od rzeczywistości.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział IX (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)


Dodaj komentarz