Anabella – Rozdział L (cz. 14)

– Racja – przyznał cichym, poważnym głosem Majk. – Ale proszę cię, elfiku… nie rób tego beze mnie. Jeśli miałabyś się upić, to chciałbym wtedy być przy tobie. Wydzieliłbym ci odpowiednią, nieszkodliwą dawkę, a potem pilnowałbym cię jak pies i pomagał ci leczyć kaca.

– W trybie terapii? – uśmiechnęła się.

– Wszystko jedno – odwzajemnił jej leciutko uśmiech. – Może być w trybie terapii. Powiedz mi coś jeszcze, Iza… Uporasz się z myśleniem o Miśku w godzinę po północy?

– To znaczy? – spojrzała na niego zdziwiona.

– Chodzi mi o to, czy przez godzinę od toastu noworocznego zdążysz już namyśleć się o nim na tyle, żeby o pierwszej w nocy przypomnieć sobie o kimś innym – wyjaśnił jej spokojnie.

– O kimś innym? – powtórzyła niepewnie. – Czyli o kim?

– O mnie.

– Ach… o tobie! – szepnęła z uśmiechem. – Rozumiem! Chcesz, żebyśmy telepatycznie połączyli się myślami o godzinie pierwszej w Nowy Rok?

– Właśnie tak – skinął głową Majk. – Złożymy sobie wtedy telepatyczne życzenia noworoczne. Zadzwoniłbym do ciebie, ale na balu i tak nie usłyszysz… zresztą nie będę ci przeszkadzał. Wystarczy mi, jeśli będę wiedział, że o tej godzinie przez minutę pomyślisz o mnie. Obiecasz mi to?

Iza pokiwała głową twierdząco.

– Obiecuję, Michasiu – zapewniła go skwapliwie. – Nie tylko pomyślę, ale też prześlę ci tą drogą życzenia i energię na cały Nowy Rok.

– Okej – uśmiechnął się. – Będę na to bardzo niecierpliwie czekał. Mój ty mały elfie… – zniżył głos, w którym zabrzmiała dziwnie tkliwa nutka. – Proszę cię, uważaj tam na siebie… na tych wszystkich lotniskach i w ogóle… Dbaj o siebie i wracaj do nas jak najszybciej. Wyślesz mi małego smsa, że szczęśliwie dojechałaś?

– Jasne – zapewniła go Iza, w głębi serca poruszona tą troską. – Wyślę ci, jak tylko dojadę do Bressoux. Nawet jeśli to będzie w środku nocy – tu spojrzała odruchowo na zegar i na jej twarzy pojawił się wyraz niepokoju. – Ojej, ależ ten czas leci! Zobacz, już za dziesięć… Musimy się zbierać. Zwłaszcza ty powinieneś już iść.

– Idę – westchnął z żalem Majk. – Idę już, Izulka. Jeszcze tylko jedno ostatnie przytulenie… proszę.

Pan Szczepan, który, choć leżał już w łóżku, nie był jeszcze zanadto śpiący, z ciekawością nasłuchiwał dobiegających zza drzwi pokoju przyciszonych głosów. Nie rozumiejąc ich, a słysząc tylko ich odległy szmer, po kilku minutach podniósł się zaintrygowany, usiadł na łóżku i wsunąwszy stopy w swoje nowe futrzane kapcie, cichutko zakradł się do uchylonych drzwi, przez które jasną smugą padało światło z przedpokoju. W ich szparze ujrzał stojącą na środku wąskiego pomieszczenia parę, tak ściśle przytuloną, że wzburzone teraz i na wpół już rozpuszczone ciemne włosy Izy mieszały się w jedno z efektownie rozczochraną ciemnoblond czupryną Majka. Pan Szczepan uśmiechnął się do siebie z satysfakcją i powoli pokiwał głową.

– Moje dzieci – szepnął do siebie wzruszony. – Niech wam Pan Bóg błogosławi…

Cofnąwszy się nieco głębiej w cień, by mieć pewność, że młodzi go nie dostrzegą, obserwował, jak oboje żegnają się, wymieniając jakieś ostatnie uwagi, jak Majk zapina sobie kurtkę pod szyją i zakłada podaną mu przez Izę czapkę, a następnie wychodzi z mieszkania, dziewczyna zaś pośpiesznie udaje się do kuchni. W tym jednak momencie, nim staruszek zdążył się wycofać, jego oczom ukazał się krótki epilog tej sceny. Drzwi wejściowe uchyliły się bezszelestnie i ciemna sylwetka Majka na powrót wsunęła się do środka. Mężczyzna rozejrzał się ostrożnie, a następnie schylił się i podniósł z podłogi przedpokoju jakiś mały przedmiot, który z daleka wyglądał jak jeden z owych białych kwiatów, jakie Iza miała dziś we włosach. Schowawszy szybkim gestem swą zdobycz do kieszeni, jeszcze raz zerknął kontrolnie na wejście do kuchni, z której dobiegał teraz szum wody i szczęk zmywanych talerzy, po czym cichutko wycofał się na klatkę schodową, tym razem definitywnie zamykając za sobą drzwi.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Dalsze części:

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz