Anabella – Rozdział LII (cz. 6)

– Dolać ci jeszcze kawy, Isabelle? – zapytał uprzejmie Jean-Pierre.

Iza skinęła głową z uśmiechem, który mężczyzna odwzajemnił, napełniając jej filiżankę wspaniałą gorącą kawą.

– Dziękuję – zatrzymała go, gdy zawartość filiżanki przekroczyła połowę. – Zwykle nie piję więcej niż jednej, ale dzisiaj, po tak przepysznym śniadaniu, pozwolę sobie jeszcze na dwa dodatkowe łyki.

– E tam! Gdyby to był alkohol, mogłabyś się tłumaczyć – zaśmiał się Jean-Pierre, odstawiając dzbanek z kawą na stół. – Ale to tylko kawa… Anne, chérie, wrócę dzisiaj wcześniej – zwrócił się do żony. – Uprzedziłem Stéphana i Lucasa, że mamy w domu gościa i powinienem być na miejscu, więc zwolnią mnie po czternastej. Czy trzeba coś załatwić po drodze? Może jakieś zakupy?

– A tak, owszem – skinęła głową Ania, która właśnie wycierała buzię siedzącej obok niej Tosi. – Gdybyś był tak miły… Będę miała kilka rzeczy do kupienia. Dałbyś radę podjechać też do cukierni na Rue des Bleuets? Zamówiłam tam ciasto na wieczór.

– Oczywiście, kochanie – uśmiechnął się Jean-Pierre, sięgając po serwetkę i również wycierając sobie usta. – Odbiorę ciasto i zrobię zakupy, musisz tylko zapisać mi to wszystko na kartce. Za kwadrans muszę lecieć.

Kończyło się właśnie śniadanie w domu państwa Magnon. Iza zjadła je z wielkim apetytem, wiodąc z domownikami miłą pogawędkę, która ze względu na Jean-Pierre’a odbywała się po francusku, a aktywny udział brała w niej nawet mała Tosia. Ponieważ był to zwykły dzień roboczy, Jean-Pierre wybierał się do pracy, Iza natomiast miała zostać z Anią, która na czas jej wizyty wzięła sobie urlop.

– A powiedz mi, Iza, co tam nowego u Pawła i Lei? – zagadnęła po polsku Ania, kiedy Jean-Pierre, zabrawszy listę zakupów do zrobienia, pożegnał się i poszedł przygotować się do wyjścia. – W święta rozmawiałam z braciszkiem przez telefon i miałam wrażenie, że był jakiś taki… dziwny. Jak nie on. Zawsze sobie żartuje, wygłupia się, a tym razem wydawał mi się drętwy, zgaszony i ogólnie markotny.

– Chyba jest po prostu zmęczony – westchnęła Iza, przypominając sobie poszarzałą ostatnio twarz Pabla i jego coraz mocniej przyprószone bielą skronie. – Lodzia mówiła mi niedawno, że ma teraz dużo pracy w kancelarii, jest bardzo przeciążony. Nadzoruje zresztą też sprawę mojego dobrego kolegi, więc mam z nim czasami osobisty kontakt i przyznaję, że ostatnio gołym okiem widać po nim przemęczenie.

– No tak – pokiwała głową Ania. – Biedak czasami faktycznie nie ma umiaru z tą pracą. Ale powiem ci, że tym razem…

– Mamusiu, mogę już pójść się pobawić… o tam? – zapytała grzecznie Tosia, wskazując rączką na sofę w kącie salonu, gdzie przed śniadaniem ułożyła swoje maskotki.

– Oczywiście, kochanie – uśmiechnęła się Ania.

Ucałowała w czoło córeczkę, która pobiegła w podskokach do swoich zabawek, po czym znów zwróciła się do Izy.

– Bo widzisz – podjęła ostrożnie. – Paweł to Paweł, załóżmy, że jest przemęczony, jestem skłonna w to uwierzyć. Ale ja mam wrażenie, że i z Leą coś jest nie tak… Rozmawiałam z nimi obojgiem, co prawda przez telefon trudno do końca wyczuć nastrój, ale wydawało mi się, że ona też była smutniejsza niż zwykle.

Iza zastanowiła się przez chwilę. Przed świętami, z powodu nawału pracy, nie jeździła już do Lodzi na lekcje francuskiego, a ona sama nie dopominała się o to, ostatni raz widziały się w Anabelli na spotkaniu z przyjaciółmi Pabla… Właściwie z Pablem też widziała się właśnie wtedy, rozmawiając z nim o wizycie u Kacpra i dokumentach dla Agnieszki. To był ten wieczór, kiedy Majk ustalał warunki żartobliwego zakładu z przyjaciółkami… wieczór, kiedy przyszedł Krawczyk. Właśnie, Krawczyk! Iza aż wzdrygnęła się na to wspomnienie. Przypomniała sobie feerię emocji na twarzy Lodzi i zmrożoną minę Pabla. Lodzia od tamtej pory nie odzywała się, życzenia świąteczne wymieniła z Izą smsem…

„Ciekawe, jak to się skończyło?” – przebiegło jej przez głowę. – „Mam nadzieję, że nie posprzeczali się bez sensu o tego psychola…”

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział LII (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz