Anabella – Rozdział LIII (cz. 4)

– A powiedz mi jeszcze jedną rzecz, Isabelle – podjęła Yvette. – Gdyby wypalił ten nasz projekt wymiany kulturowej i rozkręcilibyśmy współpracę z Warszawą… Victor pewnie wspominał ci, że będziemy potrzebować ludzi.

– Owszem, wspominał – przyznała Iza. – I bez przerwy namawia mnie na współpracę, zaproponował mi już wstępnie ważne stanowisko w Warszawie.

– No właśnie! – podchwyciła żywo Yvette. – Oczywiście na razie to tylko teoria, bo nie mamy jeszcze finansowania, ale ja też byłabym zachwycona, gdybyś zgodziła się na udział w tym przedsięwzięciu. Nie wyobrażam sobie lepszej kandydatury.

– Dziękuję ci, Yvette – uśmiechnęła się Iza. – Ale ja niestety nie będę mogła w to wejść. Mam studia i zobowiązania zawodowe w Lublinie, zwłaszcza pracę, w której jestem potrzebna i którą bardzo lubię. Od samego początku tłumaczę to Victorowi, a on ciągle nie może przyjąć do wiadomości, że ja…

– Ale poczekaj, Isabelle – przerwała jej perswazyjnym tonem Yvette. – Studiujesz francuski, prawda? A pracujesz, z tego, co wiem, w jakiejś restauracji, klubie nocnym czy czymś takim. Wiadomo, że przejściowo, na czas studiów, to jest dobra sprawa, bo dzięki temu masz pieniądze na utrzymanie i jesteś samowystarczalna… ale chyba nie chcesz wiązać całej swojej przyszłości zawodowej z jakąś knajpą?

Iza zmieszała się nieco. Mimo że, będąc dopiero na drugim roku studiów, nie snuła jeszcze skonkretyzowanych planów zawodowych, słowa Yvette uderzyły ją swą oczywistą racjonalnością. To była przecież prawda. Choć bardzo lubiła pracę w Anabelli, czuła się tam ważna i doceniona, a przyjaźń Majka była dla niej bezcenna, faktem było, że studiowała przecież romanistykę, język i kulturę francuską… Czy robiła to po to, by po skończeniu studiów zagrzebać się na wieki w męczącej pracy kelnerki i zastępczyni szefa klubo-restauracji? W pracy nie wymagającej kwalifikacji językowych, zupełnie nieprzystającej do profilu jej wykształcenia, a do tego związanej z nieuregulowanym trybem życia i ciągłym zarywaniem nocy? Yvette miała rację… powinna podejść do tego racjonalnie… pomyśleć o swojej przyszłości pod kątem rozwoju i samorealizacji…

– Chyba nie chcesz się zmarnować, pracując w jakiejś prowincjonalnej gastronomii? – ciągnęła tonem oczywistym Yvette. – Sama zobacz, jakie masz kompetencje, Isabelle. Świetnie mówisz po francusku, a jako Polka wykształcona w tym kierunku znasz na wylot obie kultury, polską i francuskojęzyczną. Victor wspominał, że masz też znakomite kompetencje w sprawach organizacyjnych i w prowadzeniu dokumentacji, zwłaszcza finansowej. Tacy ludzie jak ty są potrzebni do większych wyzwań niż jakaś tam praca w knajpie, którą, za przeproszeniem, może wykonywać każdy głupek. Powinnaś wykorzystać swoje możliwości, rozwinąć skrzydła… Jesteś tego warta, Isabelle.

Iza milczała. Tak, tak właśnie powinno być. Może jeszcze nie teraz, ale za parę lat, po studiach… Dotąd nie traktowała zbyt poważnie propozycji współpracy, którą już dawno złożył jej i ciągle ponawiał Victor, ale kiedy podtrzymała ją również Yvette, ta oczywista prawda, że jej przyszłością i szansą rozwoju były właśnie kontakty zagraniczne, dotarła do niej z wielką mocą. Projekt współpracy z domem kultury w Bressoux mógłby być jej wielką szansą… nie powinna bezmyślnie zamykać sobie tej możliwości, bo kto wie… kto wie…

A jednak jakiś dziwny dyskomfort i smutek, którego sama nie potrafiła zrozumieć, ogarnął na tę myśl jej duszę. Podobny rozdźwięk czuła kilka miesięcy wcześniej, kiedy stanęła przed szansą na lepszą pozycję i znacznie wyższe zarobki u Krawczyka. Wtedy też czuła to samo… ten dziwny żal… Co prawda odrzucenie propozycji Krawczyka, jak pokazał czas, było z jej strony najlepszą możliwą decyzją, podczas gdy propozycja Victora i Yvette miała zupełnie inny wymiar i wymagała poważnego rozpatrzenia, jednak myśl o tym, że miałaby opuścić Anabellę, wprawiła ją w identyczny stan ducha jak wówczas. Yvette miała rację, owszem… ale czy ta świetlista droga rozwoju zawodowego nie kryła w sobie pułapek, które mogłyby sprawić, że kiedyś, w przyszłości, gorzko pożałowałaby takiej decyzji?

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3)

Dalsze części:

Rozdział LIII (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz