Anabella – Rozdział LIII (cz. 8)

Na górze było ciemno i pusto. Naprzeciwko schodów rozciągał się podobny jak na parterze ogromny hol podparty monumentalnymi marmurowymi kolumnami, jednak ponieważ światło było wygaszone, sprawiał on dość posępne wrażenie, jakby zimnej, opuszczonej przestrzeni. A może to przez to księżycowe światło? Oświetlało ono podłogę i kolumny, wpadając przez dwa okna, które znajdowały się za jej plecami, u boku schodów. Iza obejrzała się i jak zahipnotyzowana ruszyła w tę stronę, wpatrując się w rozświetloną tarczę księżyca jak w żywą ludzką twarz. Drgnęła, gdy w oddali rozległ się głuchy dźwięk bijącego zegara. Była punktualnie pierwsza w nocy.

Podeszła do okna i stanęła przy parapecie. Przed nią rozciągał się piękny widok jasno oświetlonych uliczek i kamienic centrum Liège, na których panował spory ruch związany ze świętowaniem Nowego Roku. Dziewczyna jednak nie patrzyła w tę stronę, lecz wciąż nie odrywała oczu od fascynująco jasnej dziś tarczy księżyca, to bowiem pozwalało jej się skupić na wspomnieniu Majka, któremu o tej właśnie godzinie obiecała przesłać myślą kilka ciepłych słów.

„Odbiór, szefie” – powiedziała do niego w myślach żartobliwym tonem. – „Stacja elfów melduje, że jest już na linii!”

Czy zdawało jej się tylko, czy też księżyc naprawdę uśmiechnął się do niej?

„Jestem tutaj, w Liège” – ciągnęła, poważniejąc. – „Bardzo blisko niej… twojej Anabelli… I pamiętam o tobie, biedaku. Wiem, co przeżywasz, bo ja przeżywam to samo. Nowy Rok to zawsze ciężka chwila… To będzie nasz kolejny rok samotności wśród ludzi. Dla ciebie kolejny rok bez niej, dla mnie kolejny bez niego…”

Urwała myśl, bowiem zdało jej się, że gdzieś z przestrzeni… a może z samego dna jej duszy… dobiegł do jej uszu niewyraźny głos. Czy był to głos Majka? Może… był nawet podobny, choć słyszała go bardzo słabo… tylko dlaczego zadawałby takie dziwne pytania?

Kim jesteś? – pytał z niepokojem ów głos. – Kim ty jesteś, dziewczyno?

Iza pokręciła głową, uznając, że nie może dać się rozproszyć złudzeniom, które prawdopodobnie wynikały z nadprogramowo i może niepotrzebnie wypitego kieliszka czerwonego wina. Musiała wrócić do przerwanego wątku rozmyślań.

„Ale nie martwmy się tym” – zwróciła się znów do Majka. – „Mamy przecież nasz tryb terapii i zawsze możemy wspierać się w trudnych chwilach. Obiecuję ci to na kolejny rok, Michasiu. Przysięgam, że zawsze będę pod ręką, kiedy tylko będziesz potrzebował wygadać się czy wypłakać… a nawet wykrzyczeć, jak na końcu świata…”

Księżycowa rusałko – szepnął znowu ten sam dziwny głos, blisko, jakby tuż przy jej uchu. – Powiedz mi, kim jesteś?… Kim jesteś, dzieciaku, że tak za tobą tęsknię?

„Dzisiaj przed północą przez chwilę myślałam, że mogłabym związać się z Victorem” – ciągnęła w zamyśleniu Iza, ignorując ów niezrozumiały głos. – „Naprawdę był moment, kiedy prawie w to uwierzyłam, wiesz? Ale jednak nie… nie. Miałeś rację, kiedy mówiłeś, że tak się nie da, a ja powinnam była przyjąć to w ślepo, bo przecież jestem taka sama jak ty. To nie miałoby sensu. Tylko bym go skrzywdziła…”

Myślisz o mnie? – dotarł znów do niej odległy głos, w którym teraz rozpoznała wyraźnie głos Majka. – Pamiętasz? Powiedz mi, że tak… powiedz mi to głośno

– Pamiętam – szepnęła z uśmiechem. – Oczywiście, że pamiętam, szefie.

„Za bardzo lubię Vica, żeby go krzywdzić” – podjęła znów przerwaną myśl. – „A jednocześnie jestem pewna, że gdybym miała wolne serce… gdyby nie było jego… Misia… to mogłabym być z Victorem bardzo szczęśliwa. Wiesz coś o tym, prawda? Ty też przeżywasz dokładnie to samo. Oboje tkwimy w takim strasznym klinczu… w takiej beznadziei… a jednocześnie z pozoru żyjemy normalnie. Śmiejemy się, spotykamy z ludźmi i pracujemy jak wariaci na rzecz firmy. Nikt nie domyśla się, co nosimy w środku…”

Skąd mi się to wzięło, Iza? – pytał tymczasem w tle ów uporczywy głos. – To przecież niemożliwe, żebyNie, tak nie może być, to bez sensua jednak

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział LIII (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz