Anabella – Rozdział LIV (cz. 6)

– Tak, byłam u Szczepcia z samego rana – powiedziała Iza, kiedy obie z Martą dotarły do parapetu na holu, ostrożnie niosąc w rękach kubki z gorącą kawą. – Na szczęście dobrze się czuje, bardzo się ucieszył, że przyszłam. Mam dla niego pewną wybuchową wiadomość, ale dzisiaj nie było czasu na pogaduszki, mogłam do niego zajrzeć tylko na chwilkę przez zajęciami. Chciałam sprawdzić, czy wszystko w porządku, zależało mi na tym, bo teraz już do nocy nie będę mieć ani sekundy wolnego. Dzisiaj wracam do pracy na nocną zmianę.

– Od razu wracasz? – zdziwiła się Marta, zajmując swoje tradycyjne miejsce na szerokim parapecie. – Ależ z ciebie pracoholiczka! Przecież dopiero wczoraj przyjechałaś.

– Muszę – odparła spokojnie Iza. – Wykorzystałam już tyle dni urlopu, że aż mi głupio, a do tego zerwałam się z balu sylwestrowego, kiedy w firmie było najwięcej roboty i… ups, przepraszam – zmieszała się, widząc, że twarz Marty na wspomnienie balu natychmiast przybladła i zgasła. – Zapomniałam, Martusiu, wybacz…

– Nic nie szkodzi, Izka – westchnęła Marta. – Przecież muszę z tym jakoś żyć, nie?

Nieco nerwowym gestem podniosła do ust kubek i upiła łyka kawy.

– Trzymasz się jakoś? – zapytała ciszej Iza.

– Różnie – odparła smutno Marta. – W Sylwestra miałam okropnego doła, możesz sobie wyobrazić… Przesiedziałam wieczór w domu z rodzicami, a potem przeryczałam resztę nocy aż do rana. Jednak nie dałam rady, te wspomnienia były za trudne. Rok temu poznaliśmy się… wtedy myślałam, że kolejny Sylwester to już będzie raj i bajka… i do pewnego momentu wszystko na to wskazywało…

– Wiem, Martusiu – pokiwała głową Iza, przechylając się na chwilę, by uścisnąć jej dłoń. – Wiem dobrze, jak to jest, i bardzo ci współczuję.

– Dam radę, nie martw się – zapewniła ją stanowczo Marta, podnosząc głowę i upijając kolejnego łyka kawy. – Przez cały czas pracuję nad sobą i odnoszę coraz większe sukcesy. Czasami, owszem, dopada mnie dołek, ale z każdym tygodniem jest coraz lepiej. Wyleczę się, zobaczysz.

– Na pewno – uśmiechnęła się smutno Iza, myśląc jednocześnie z melancholią, jak słabo Marta musiała kochać Radka, skoro tak szybko planowała się wyleczyć.

„Rok znajomości to przecież jeszcze nic” – zauważyła w duchu. – „Na szczęście jeszcze nie zdążyła wejść w to całą sobą…”

– A powiedz mi, co tam nowego u Kacpra? – zmieniła skwapliwie temat Marta. – Dalej siedzi w pudle?

– Siedzi – pokiwała głową Iza. – Ale może pod koniec stycznia coś już w jego sprawie się wyjaśni, a niedługo mamy go odwiedzić z panem Stasiem, adwokat załatwia nam wjazd.

– Nieźle się załatwił – pokiwała głową Marta. – Oby nie zamknęli go na długo, bo…

– Cześć, Iza! – rzucił wesoło jakiś damski głos.

Iza podniosła głowę i przed sobą zobaczyła rudowłosą Ninę z polonistyki, która przechodziła akurat holem w towarzystwie Ali.

– Cześć – uśmiechnęła się, podnosząc się z parapetu.

Marta poszła za jej przykładem.

– O, i Marta też jest! – zawołała Nina, ściskając im po kolei ręce. – Cześć, miło was widzieć!

– Znacie się? – zdziwiła się Iza, spoglądając raz na nią, raz na Martę.

– A pewnie! – pokiwała głową Nina. – Kto by nie znał naszej słynnej motocyklistki z romańskiej! Daniel przez nią od dwóch tygodni nie może doleczyć przeziębienia, tak go przed świętami przegoniła yamahą po jakichś bezdrożach!

– Ach! – roześmiała się Iza. – No tak, zapomniałam… Daniel! Nic mi nie mówiłaś, Martuś, że przed świętami jeździliście na motorze!

– Nie? – zdziwiła się Marta. – A może i nie, pewnie wypadło mi to z głowy… Ale jak to leczy przeziębienie? – spojrzała z niepokojem na Ninę. – Serio przewiało go na tym naszym przedświątecznym wypadzie po polach?

– Tak twierdzi – przyznała Ala. – Napisał mi w smsie… to było ostatnio, kiedy wysyłałam mu życzenia noworoczne… że od Wigilii przez tydzień leżał w łóżku, bo przeziębił się na motocyklu. I że dopiero teraz mu przechodzi.

– Ups – szepnęła zmieszana Marta. – Niedobrze. A ja mu nawet życzeń nie wysłałam…

– Ja też – przyznała równie skonfundowana Iza. – Zapomniałam…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział LIV (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz