Anabella – Rozdział LIV (cz. 9)

– O, jest szef! – zauważyła go Wiktoria, również zrywając się z miejsca i wygaszając telefon.

– Czołem, dziewczyny! – rzucił wesoło, odkładając na blat teczkę z dokumentami, którą niósł w ręce, i ściągając z siebie kurtkę, pod którą miał grubą flanelową koszulę w kolorze khaki. – Widzę, że w martwym czasie za kontuarem znajdzie się nawet czas na babskie plotki?

– Pokazywałyśmy tylko Izie taniec Toma – wyjaśniła mu Wiktoria tonem usprawiedliwienia.

Majk zerknął na Izę i roześmiał się.

– No tak, wróciła nasza szefowa – zauważył, przerzucając sobie kurtkę przez ramię. – I musi dostać sprawozdanie z tego, co tu się działo pod jej nieobecność. Dobra, to w takim razie wracajcie do roboty, a Izę zabieram do mnie na sesję sprawozdawczą. Oraz na zapoznanie się z tymi nowymi papierami – dodał, podnosząc z blatu swoje dokumenty i pokazując je Izie znaczącym gestem. – Szykuje się robota na dobry wjazd, droga pani. Mamy zamieszanie w kadrach i w umowach, więc dzisiaj nie będzie luzu.

– Tak jest, szefie! – odparła z entuzjazmem Iza, uniesiona najszczerszą radością na jego widok i na dźwięk znajomego, wesołego tonu jego głosu. – Melduję się na posterunku i czekam na rozkazy!

– Można piwo? – zapytał młody mężczyzna, który w towarzystwie kolegi podszedł właśnie do baru. – Tylko wolałbym z butelki. Jakie macie?

Na ten sygnał Wiktoria rzuciła się do obsługi klientów, Klaudia wycofała się z tacą w stronę stolików, by sprawdzić, czy nie trzeba zebrać z nich brudnych naczyń, zaś Majk mrugnął porozumiewawczo do Izy i ruchem ręki wskazał jej wejście na zaplecze.

W milczeniu przeszli przez korytarz i weszli do gabinetu szefa. Majk zamknął za sobą drzwi i odwrócił się do rozpromienionej dziewczyny, nonszalanckim gestem rzucając na krzesło kurtkę i teczkę z dokumentami. Nastąpiła króciutka chwila konsternacji, lecz już w następnej sekundzie Iza podskoczyła ku niemu i z radością zarzuciła mu ręce na szyję. Natychmiast chwycił ją w ramiona i oboje ze śmiechem wykonali powitalny pląs wokół biurka.

– Nareszcie! – zawołała zachwycona Iza, mierzwiąc mu obiema dłońmi włosy. – Ależ się za tobą stęskniłam, szefie! Już nie mogłam się doczekać, kiedy cię zobaczę!

Każdy z jej spontanicznych, radosnych gestów odbijał się na twarzy Majka wyrazem niemego zachwytu i wzruszenia. Kiedy zatrzymali się na środku gabinetu, przytulił ją do siebie i schyliwszy się, na chwilę zanurzył twarz w jej włosy, przymykając oczy.

– Wróciłaś, elfiku – szepnął. – A niech to… we łbie mi się kręci…

– Wróciłam – pokiwała głową, z rozkoszą wdychając jego zapach, który dziś jeszcze bardziej dodał jej skrzydeł. – I nawet nie wiesz, jak się z tego cieszę!

– Jak udał się wyjazd? – zagadnął neutralnym tonem. – Dobrze się bawiłaś?

– Cudownie! – zapewniła go z entuzjazmem. – Mam ci tyle do opowiedzenia! I zdjęcia do pokazania… Wszyscy z Bressoux przesyłają ci chóralne pozdrowienia, a mała Tosia narysowała dla ciebie laurkę! Pokażę ci, mam ją przy sobie… Ale to później – zreflektowała się, wyprostowując się i wycofując z jego ramion. – Teraz nie ma na to czasu, najpierw praca!

Majk w pierwszej chwili chciał ją przytrzymać, ale zawahał się i puścił ją posłusznie.

– Tak – mruknął z niechęcią, sięgając na krzesło po dokumenty. – Cholerna praca… Ale fakt, że muszę pokazać ci parę rzeczy. Siadaj, Izulka.

Gestem dłoni wskazał jej, by usiadła w fotelu, a gdy to uczyniła, przysunął sobie krzesło po przeciwnej stronie biurka i rozłożył papiery na blacie.

– Od Nowego Roku mamy trochę zmian – podjął, podając jej jeden z dokumentów, nad którym natychmiast pochyliła się w skupieniu. – Rozwiązałem trzy umowy i będziemy podpisywać nowe. Jedna za Tkaczyka, bo już zwija interes… Szukam innego cukiernika, w tej chwili dziewczyny testują towar od dwóch, do połowy stycznia spróbujemy zdecydować się na jednego. A druga za Ćwiklińskiego.

– Jak to? Ćwikliński się wycofał? – zdumiała się Iza, wiedząc, że ów podstawowy dostawca warzyw i owoców współpracował z Anabellą od samego początku jej istnienia. – Dlaczego?

– Nie wiem – pokręcił głową Majk. – Też się zdziwiłem, ale cóż… Nie wyjaśniał mi nic, a ja nie pytałem. Nie moja sprawa. Na razie musimy radzić sobie bez dostawcy, jutro wyślesz Dorotkę z Chudym do jakiegoś marketu albo na targ, okej? Kupią, co trzeba, i przez parę dni trzeba będzie polecieć w tym trybie.

– Okej, jasne – przytaknęła skwapliwie Iza. – Dzisiaj zostawię im zlecenie i dane do rachunku, muszą to załatwić rano, jeszcze przed otwarciem. Gdybym mogła, sama bym z nimi pojechała, ale akurat wtedy mam zajęcia…

– Zostaw im zlecenie – powiedział, przekładając kolejne papiery. – Poradzą sobie. Jutro przejmiesz ster na cały wieczór, a ja postaram się poumawiać spotkania i pojeździć trochę po tych ogrodnikach-sadownikach. Posprawdzam wstępnie, jaką mają ofertę, i wybiorę ze dwóch.

– Tak jest.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział LIV (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz