Anabella – Rozdział LIX (cz. 2)

– Prawda – przyznał Majk. – Najwięcej naświrował sam Pablo. I albo to się zakończy jakimś konstruktywnym rozwiązaniem, albo on tę dziewczynę do grobu wpędzi… siebie zresztą też. Od świąt tylko raz zajrzałem do nich przelotem i byłem przerażony tym, jak ona wygląda. Jak zgaszone słońce… Zresztą na Edku to też się odbija – westchnął, kręcąc głową. – Jeszcze przez te odpały wpakują małego w jakąś nerwicę… Nie wiem, jak Pablo mógł do tego doprowadzić, zachowuje się, jakby mu mózg wypaliło. Choć fakt, że Lodzia powinna była o wszystkim mu powiedzieć – dodał surowiej. – Nie zważać na to, że zachowuje się jak zazdrosny kretyn, tylko powiedzieć mu to od razu. Jego właśnie najbardziej zabolało i dobiło to jej milczenie.

– No wiem – szepnęła Iza.

– Przez cały czas interpretował je jednoznacznie jako dowód na to, że ona coś przed nim ukrywa – ciągnął ponuro Majk. – A bał się doprowadzić do ostatecznej konfrontacji, bo gdyby okazało się, że jego podejrzenia są słuszne… w co ja nie wierzyłem ani przez sekundę, ale z nim nie dało się gadać… to na serio nie wiem, co by zrobił. Jej raczej nic, ale sobie? Niewykluczone, że Edek zostałby półsierotą.

– Przestań – pokręciła głową zmrożona taką wizją Iza. – Nawet nie mów takich rzeczy, Majk. Fakt, że Lodzia powinna była wyjaśnić to od razu, ja sama mam wyrzuty sumienia, bo źle jej doradziłam. Ale Pablo też nie jest taki święty. Pomijając zazdrośnictwo i niepotrzebne nakręcanie emocji, on też nie powiedział jej wszystkiego.

– To znaczy?

– Nie powiedział jej o Ewelinie – wyjaśniła smutno.

Majk omal nie zakrztusił się piwem.

– O Ewelinie? – powtórzył szeptem. – To ty o tym wiesz? I Lodzia?…

– Oczywiście, że Lodzia wie. Znalazła w jego kieszeni liścik od pani lafiryndy. Pokazała mi go, a ja od razu skojarzyłam, od kogo to było. Ale powiedz, Majk – dodała ciszej. – Przecież Pablo nic z nią… prawda?

– Nic, elfiku – zapewnił ją szybko Majk, opierając się ciężko o oparcie kanapy i przejeżdżając sobie dłonią po włosach. – Nic, absolutnie nic. Prędzej chyba dałby sobie jaja uciąć. Ale cholera, więc to był jeszcze taki numer… a niech to! Biedna gwiazdeczka – pokręcił głową z miną wyrażającą głębokie współczucie. – To przez to tak cierpiała… no tak… I ja już rozumiem, dlaczego frajer tak na ciebie nawrzeszczał i wyparował od nas jak opętany. Wcale mu się nie dziwię, takich emocji koń by nie wytrzymał. Czyli tak to wygląda… hmm… Swoją drogą bardzo dobrze, że mu o tym powiedziałaś, Iza – dodał z nutą pochwały w głosie. – Może otrzeźwieje po tym trochę i puknie się wreszcie w ten swój pusty łeb.

– Powiesz mi, o co chodziło z tą Eweliną? – poprosiła Iza. – Bo rozumiem, że Pablo zwierzył ci się ze wszystkiego, tak samo jak Lodzia mnie na temat Krawczyka. Ja kompletnie nie kapuję tego wątku. Jak w ogóle do tego doszło? Wiem, że Pablo poznał ją na majowym koktajlu Krawczyka, to akurat działo się bezpośrednio przy mnie. Ale co było potem? Ewelina pośredniczyła przecież w rozmowach z kancelarią Pabla jako reprezentantka Krawczyka, to były spotkania czysto biznesowe. I co? Pablo tak bardzo wpadł jej w oko, że próbowała go uwieść, nie bacząc na to, że jest żonaty?

– Owszem, to jest jedna z hipotez – przyznał Majk. – Nie jedyna i nie najbardziej prawdopodobna, ale możliwa. Ten typ kobiet nie patrzy na obrączkę, a Pablo mógł jej się na tyle spodobać, że chociaż nie wykazywał nawet minimalnego zainteresowania, ona i tak brnęła w to jak zaślepiona.

– Identycznie jak Krawczyk – zauważyła Iza.

– Dokładnie tak. I to jest właśnie najbardziej podejrzane. Szczerze mówiąc, ja sam byłem zdezorientowany. Typencja czepiła się Pabla jak uparte cielę, mimo że on w ogóle nie reagował na jej umizgi, a od pewnego momentu, za moją poradą, wręcz przestał być dla niej uprzejmy… delikatnie mówiąc. Ale to nic nie dało. Nachodziła go w kancelarii, czyhała na niego na ulicy, aż w końcu zaczęła zarzucać go tymi głupawymi liścikami. Facet nie nadążał tego niszczyć! Co z tego, że zablokował jej numer w telefonie, skoro słała mu smski z innych… a numeru nie chciał zmieniać, żeby nie niepokoić tym Lodzi. Biedak robił wszystko, żeby gwiazdeczka miała spokój i komfort psychiczny…

– Ona ze swojej strony robiła to samo – wtrąciła smutno Iza.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1)

Dalsze części:

Rozdział LIX (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)


Dodaj komentarz