Anabella – Rozdział LIX (cz. 3)

– Biedny frajer! – ciągnął w zamyśleniu Majk. – Aż mi go szkoda było. Na głowie stawał, żeby lala wreszcie się od niego odczepiła, nawet dwa czy trzy razy spotkał się z nią na mieście, żeby jasno jej wyłożyć, że nie jest zainteresowany i że nie życzy sobie jej towarzystwa. Nie dotarło, dalej za nim łaziła… Ale pewnie w końcu jakoś dałby sobie z tym radę, nie alarmując Lodzi, gdyby nie ta sprawa Krawczyka. To go dosłownie rozbiło na kawałki.

– Ale to jest jednak dziwne, Majk – zauważyła ostrożnie Iza. – W tym liściku, który znalazła Lodzia, a który ja sama przekazałam Pablowi, było słowo „kocham”. Przecież takich słów nie rzuca się bez powodu…

– Ty przekazałaś Pablowi jakiś list od niej? – przerwał jej ze zdziwieniem Majk. – Nic mi o tym nie mówił. Fakt, że dostawał sporo tego ścierwa, ale przecież mógł skojarzyć, że ty wiesz… to było dość kluczowe w tym wszystkim. Czyli ty… znowu ty?

– No właśnie nie wiem, dlaczego mam takiego pecha – westchnęła Iza. – W obu przypadkach zrobiono ze mnie nieświadomą, naiwną pośredniczkę. Gdybym mogła cofnąć czas…

– Poczekaj! – przerwał jej z zastanowieniem Majk. – Poczekaj, Iza… poczekaj… to mi się bardzo nie podoba. Opowiedz mi dokładnie o tym pośrednictwie – zażądał stanowczo. – Jak to wyglądało?

Wysłuchawszy w milczeniu jej relacji, zamyślił się i w pokoju zapadła cisza. Iza, której po ciężkim dniu coraz bardziej chciało się spać, nieco przytępionym wzrokiem zapatrzyła się w obraz wiszący na przeciwległej ścianie. Przedstawiał on jakąś martwą naturę, której kolorystyka harmonijnie komponowała się z jasnobeżową tonacją ścian, nadając pomieszczeniu ciepła i głębi. Uwagę dziewczyny przykuł zwłaszcza realistycznie odmalowany wąski, szklany wazon, w którym tkwił tylko jeden pomarańczowo-żółty kwiat. Czy była to frezja? Kwiat wyglądał bardzo podobnie jak te z bukietu, który przed świętami dostała od Majka… Jeden z nich, zasuszony, nadal przechowywała w którejś z przegródek portfela…

– No niestety… sprawa jasna – mruknął nagle Majk, jakby sam do siebie.

– Co takiego? – podchwyciła, odrywając wzrok od obrazu i zerkając na niego.

– Cała ta afera. Jest niestety tak, jak podejrzewałem. Już wcześniej wspominałem o tym Pablowi, dawałem mu to pod rozwagę, ale on twierdził, że to nie ma znaczenia. A ja uważam, że ma… i teraz to już nie podlega dyskusji. Mamy tu co najmniej dwa zbiegi okoliczności, Iza. A kiedy są dwa, to znaczy, że o co najmniej jeden jest za dużo.

– Jakie zbiegi okoliczności?

Majk popatrzył na nią świdrującym wzrokiem.

– Sama pomyśl – podjął powoli. – Nie wydało ci się dziwne, że dokładnie w tym samym czasie, kiedy Krawczyk zacząć podjeżdżać do Lodzi, Pablem zajęła się akurat jego asystentka?

Iza pokiwała powoli głową.

– Tak – przyznała ostrożnie. – Też to zauważyłam… Myślisz, że oni… razem?…

– Jej upór w łażeniu za nim był kompletnie od czapy – ciągnął w skupieniu Majk. – Ale w tym kontekście to by miało sens. Zakładając, że robiła to na polecenie Krawczyka, który w dodatku porządnie jej za to zapłacił, jej odporność na jego odmowy i manifestacyjny brak zainteresowania przestaje mnie dziwić. Pomyśl tylko… Gdyby Pablo złapał haczyk, sprawa byłaby załatwiona. Nie wątpię, że Krawczyk zadbałby o odpowiednią dokumentację fotograficzną z ich tajnych spotkań, którą wraz z wyrazami współczucia przekazałby Lodzi… oczywiście po to, żeby móc pocieszyć ją po tym ciosie i otoczyć dżentelmeńską opieką.

Iza aż zadrżała z oburzenia.

– Drań! – wycedziła przez zęby. – Wstrętny łajdak!

Majk uśmiechnął się leciutko, z zaciekawieniem przyglądając się jej wzburzonej minie i oczom ciskającym iskry.

– Tacy są ludzie, elfiku – powiedział łagodnie. – Nie lubię nikogo oskarżać w ciemno, ale ta hipoteza za dobrze mi się układa. Plan sam w sobie był niezły, tyle że Pablo nie złapał się w pułapkę, więc sprawa trochę im się skomplikowała. Jednak Krawczyk to cwany gracz, a w takiej sytuacji zawsze pozostaje wariant B.

– Czyli? – szepnęła Iza.

– Chodziło przecież tylko o jedno – podjął spokojnie Majk. – O usunięcie z drogi zawadzającego męża, prawda? Wszelkie środki prowadzące do tego celu były dobre. Jeśli nie udało się uwieść go naprawdę, trzeba było przynajmniej stworzyć takie wrażenie w nadziei, że sprawa dotrze do uszu Lodzi i namiesza jej w głowie. Oraz że podważy jej uczucia względem Pabla, bo to Krawczyka wkurzało najbardziej. Tak… – zamyślił się znowu, jakby wyciągał jakieś obrazy z dna pamięci. – On doskonale wiedział, że ma wszelkie atuty w zdobyciu względów obojętnie jakiej kobiety… i wygląd, i pozycję, i kasę…

– Chyba żartujesz! – wzdrygnęła się Iza. – Masz bardzo słabe wyobrażenie na temat kobiet!

Majk spojrzał na jej zdegustowaną minę i parsknął śmiechem.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2)

Dalsze części:

Rozdział LIX (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)


Dodaj komentarz