Anabella – Rozdział LIX (cz. 7)

Iza podziękowała mu uśmiechem i wziąwszy ręcznik, udała się do łazienki. Po szybkim prysznicu, w trakcie którego starała się jak najmniej pomoczyć włosy, ubrała się w koszulę nocną babci Majka i sięgnęła do najwyższej szuflady szafki przy lustrze, gdzie w istocie znalazła wspomniany grzebień i szczoteczkę do zębów.

„Jakie to miłe” – pomyślała, rozczesując przed lustrem lekko wilgotne włosy. – „Wszyscy przyjmują mnie tak życzliwie… i Lodzia, i Majk, i Ania z Jean-Pierrem… Tylko z Pablem niechcący zadarłam” – westchnęła, smutniejąc na wspomnienie kłótni w gabinecie. – „Mam nadzieję, że nie pogniewa się na mnie na zawsze i wszystko jakoś się ułoży…”

Odłożyła grzebień na półkę przy lustrze i jej wzrok padł na stojącą tam buteleczkę męskiej wody toaletowej z napisem Eau de Cologne.

„Ach, takiej używasz!” – uśmiechnęła się do siebie. – „Oryginalna francuska, dlatego tak genialnie pachnie! Muszę zapamiętać, jak dokładnie wygląda… kremowa etykieta z czarnym napisem…”

Ostrożnie sięgnęła po buteleczkę i nie mogąc opanować pokusy, odkręciła ją i podniosła do nosa. Owionął ją mocny, przyjemny zapach, który tak lubiła… lubiła go o wiele bardziej niż tamten dawny… silny, korzenny… Tak, zdecydowanie, ten był znacznie przyjemniejszy, zarazem kojący nerwy i pobudzający zmysły…. Iza przymknęła z rozkoszą oczy, lecz natychmiast otworzyła je w popłochu, by nie stracić równowagi, gdyż od połączenia zapachu wody kolońskiej i silnego zmęczenia aż zakręciło jej się w głowie. Z przechylonej w zbyt gwałtownym geście buteleczki chlusnął płyn i lekko skropił jej koszulę.

„Ups!” – skarciła się w duchu, szybko zakręcając butelkę i odstawiając ją na półkę. – „Co ja wyprawiam, to droga woda, a ja mu ją rozlewam! W dodatku pochlapałam koszulę babci! Dobrze, że tylko odrobinę… Ech, Iza, wiesz co? Ty chyba naprawdę najlepiej zrobisz, jak pójdziesz już spać!”

Niezadowolona z samej siebie, pośpiesznie umyła zęby i wyszła z łazienki, po czym udała się do sypialni Majka, w której po październikowej przygodzie z brandy przespała już dwie noce i którą również dziś gospodarz oddawał do jej dyspozycji. Pomieszczenie było oświetlone rozproszonym światłem niewielkiej lampki, która stała na nocnej szafce przy łóżku, zaś Majk kończył właśnie układanie poduszek i kołdry.

– Uff, zdążyłem! – odetchnął z satysfakcją, wyprostowując się i spoglądając z rozbawieniem na jej seledynową kreację. – Dałem ci świeżą pościel, możesz z miejsca wskakiwać do wyrka i spać. No, już! – dodał rozkazująco. – Pakuj się pod kołdrę, każda minuta snu jest ważna, to już chyba ustaliliśmy!

Iza posłusznie usiadła na łóżku w miejscu, które jej wskazywał, po czym wsunęła się pod pachnącą świeżością kołdrę. Jej zapach harmonijnie zlał się z zapachem wody kolońskiej, którą przesączona była jej koszula.

„Jak cudownie!” – pomyślała, wtulając policzek w miękką poduszkę.

Majk, nadal ubrany w te same rzeczy, w których przyjechał z pracy, schylił się nad nią i troskliwym gestem otulił ją kołdrą aż po brodę.

– Dziękuję ci, Michasiu – szepnęła, z przyjemnością przymykając oczy.

Na włosach poczuła miękki dotyk jego dłoni.

– Postawiłem ci na szafce wodę na wypadek, gdyby chciało ci się pić – mówił ściszonym głosem Majk, gładząc jej włosy z tkliwym uśmiechem na ustach. – A teraz śpij… Ja też idę w kimę, najpierw skoczę jeszcze na dwie minuty pod prysznic, ale postaram się jak najmniej tłuc, żeby cię nie budzić. Czekaj, wyłączę ci już tę lampkę…

Światło zgasło i pod przymkniętymi powiekami Izy zrobiło się całkowicie ciemno. Zmysł wzroku odłączył się i uspokoił, lecz tym wyraźniej wyostrzyły się inne zmysły – dotyku, słuchu i zapachu. Ogarnięta błogim przedsennym odrętwieniem wsłuchiwała się w ciszę, w której słychać było jedynie cichutki szum wody w kaloryferach i świst wiatru za oknem, bowiem na zewnątrz rozszalała się nocna śnieżyca.

– Śpij, elfiku – głos Majka przeszedł teraz w łagodny szept, podobny do szeptu matki usypiającej swoje dziecko. – Śpij smacznie, mój biedny, zmęczony nocny duszku…

Iza nie miałaby już teraz siły, by otworzyć oczy. Jej ciało ogarnęła przyjemna niemoc… Czuła się tak spokojnie i tak bezpiecznie… Jakże przyjemny był ten delikatny dotyk jego dłoni na jej włosach… i ten zapach… i szept, który powolutku robił się coraz cichszy i cichszy, oddalając się i rozmywając w sennej mgle… zlewając się w jedno z jej coraz głębszym, spokojnym oddechem… A teraz pozostało z niego już tylko odległe, jakby nierealne echo, które samo w sobie było chyba snem…

– Śpij, Izulka… śpij, skarbie… moje małe kochane światełko…

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział LIX (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)


Dodaj komentarz