Anabella – Rozdział LV (cz. 6)

– Ja sama, kiedy się nad tym zastanawiam, widzę, jak to może wyglądać z zewnątrz – przyznała z westchnieniem. – Wszystko składa się idealnie, nawet ten mój francuski, którym pasjonuję się od lat. I gdyby moje serce było wolne, to… kto wie? Victor to bardzo fajny facet… Ale moja sytuacja jest, jaka jest. A oni tego nie wiedzą… Wiesz tylko ty – zaznaczyła z powagą. – Reszta dopowiada sobie bzdury, naditerpretowuje… nawet sam Vic, chociaż już wiele razy powiedziałam mu jasno, że nic z tego nie będzie. Ty jeden wiesz, jak jest naprawdę, bo tylko tobie mówię o tym i niczego nie ukrywam. Tylko tobie, Majk… w trybie terapii… i przyjaźni.

Majk, który słuchał w milczeniu, nieruchomy jak skała, na jej ostatnie słowa poruszył się i zerknął na nią przez ramię. Uśmiechnęła się do niego ciepło, przechylając głowę, sama nieświadoma ukrytego ładunku kokieterii, jaki zawarł w sobie ten gest. Przez jego twarz przebiegł promyk światła, który na króciutki moment, niczym błyskawica, rozświetlił jego oczy. Natychmiast odwzajemnił jej uśmiech i wyprostowawszy się ze zgarbionej nad telefonem pozycji, w jakiej trwał od ponad pół godziny, z nagle rozpromienionym obliczem przechylił się w jej stronę i objął ją ramieniem.

Iza przytuliła się do niego z radością i ulgą, gest ten bowiem oznaczał, że nie pogniewał się o jej niefortunne słowa na temat Ani. Owionął ją znajomy, przyjemny zapach wody kolońskiej… W jej podświadomości zamajaczyła niewyraźna myśl, że właśnie tego było jej dziś trzeba… i że tak bardzo już za tym tęskniła…

– Tak, mój elfiku – szepnął Majk. – Nasza terapia to chyba najdziwniejsze, co mogło mi się w życiu przytrafić. Ale nie żałuję ani sekundy, ani jednego słowa…

– Ja też nie żałuję – zapewniła go Iza.

– A powiedz mi coś – podjął ostrożnie i jakby z zawahaniem. – Jedną rzecz, bo to dla mnie bardzo ważne. W ten Nowy Rok, o pierwszej w nocy… kiedy pewnie tańczyłaś z Victorem, bo on nie puszczał cię nawet na chwilę…

– Wtedy puścił – sprostowała, podnosząc na niego oczy w porozumiewawczym geście. – Nie miał innego wyjścia, uciekłam od niego na kilka minut… a może na kilkanaście? – zastanowiła się. – Chyba straciłam wtedy poczucie czasu…

– Uciekłaś? – wyszeptał Majk, jakby z niedowierzaniem.

– Tak – pokiwała głową. – To w ogóle było niesamowite, bo prawie zapomniałam o naszych trzech jedynkach… nie gniewaj się, to był środek balu… ale w samą porę przypomniał mi o nich księżyc.

Tym razem nie miała już wątpliwości, że jego ramię zadrżało.

– Zimno ci? – zapytała z niepokojem, odruchowo odsuwając się od niego. – Może chcesz założyć kurtkę albo…

– Nie, nie – pokręcił głową, znów przyciągając ją do siebie energicznym gestem. – Jest okej. Chodź do mnie, nocny elfie, i opowiedz mi o tym. Wszystko, każdy szczegół. Mówisz, że… księżyc?

– Aha – uśmiechnęła się, znów z przyjemnością przytulając się do niego i wspierając głowę na jego ramieniu. – Może nie uwierzysz, bo to pewnie głupio zabrzmi, ale naprawdę tak było.

Wesołym głosem, w głębi duszy szczęśliwa, że może z nim porozmawiać nawet o tym, opowiedziała mu o promyku księżyca, który dwie minuty przed umówioną pierwszą w nocy padł na tarczę zegara, a potem poprowadził ją na pierwsze piętro, gdzie w ciszy i spokoju, nie niepokojona przez Victora, który w tym czasie panicznie szukał jej na dole, mogła skupić się na przesłaniu myślą życzeń przyjacielowi z Polski.

– Mojemu przyjacielowi, za którym bardzo już tęskniłam – zaznaczyła. – Ten księżyc był niesamowity, pomagał mi się skupić… miałam wrażenie, że dzięki niemu naprawdę z tobą rozmawiam. Tak jakbyś ty też na niego patrzył.

– Bo patrzyłem – szepnął Majk.

– Naprawdę? – podniosła głowę i spojrzała na niego zdumiona. – Ale jak to? Nie ściemniaj! Przecież wtedy trwał bal w Anabelli! Jak z piwnicy mogłeś widzieć księżyc?

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział LV (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz