Anabella – Rozdział LV (cz. 9)

„To miała być fajna pogawędka z oglądaniem zdjęć, a oboje dokopaliśmy tylko sobie jak idioci” – pomyślała ze smutkiem. – „I ja chyba bardziej jemu niż on mnie. To dla niego musi być jednak wielki strzał emocjonalny… Te zdjęcia, te wiadomości o niej i o Tosi… Pewnie znowu uświadomił sobie z całą mocą, jak bardzo ją kocha, a ja, zamiast wesprzeć go w trudnej chwili, gadam mu jakieś bzdury o Victorze. Co prawda sam o to zapytał, ale przecież wiadomo, że chciał po prostu zmienić temat… a wyszło przy okazji, że nawet ja robię mu woltę i zostawiam go na lodzie…”

Majk siedział nieruchomo, pozwalając gładzić się po włosach. Kiedy znów schyliła się, by zajrzeć mu w twarz, zauważyła, że przymknął oczy, a jego rysy rozluźniły się, co znaczyło, że jej dotyk sprawiał mu przyjemność. Ona sama zresztą też ją czuła…

„Ale nie muszę już nic więcej mówić” – myślała, czując, jak powoli ogarnia ją spokój. – „Mamy tę samą nieszczęśliwą duszę, rozumiemy się bez słów… Biedaku mój… gdzież ja bym ciebie zostawiła samego z tym wszystkim…”

Jej serce zalała tkliwa czułość dla niego i jego złamanego serca, które dziś tak mocno dało mu się we znaki. Zwłaszcza że stało się tak w dużym stopniu przez nią, przez jej opowieści z Bressoux i zdjęcia, które przywiozła… Nie sądziła, że to go aż tak poruszy, ale cieszyła się, że w tej trudnej chwili może przy nim być, bo w ten sposób razem pokonają ten kryzys, który prędzej czy później nadszedłby i tak. I gdyby dopadł go w samotności, mogłoby skończyć się czymś jeszcze gorszym, jakimś krzykiem rozpaczy na końcu świata, a nie daj Boże w ruch poszłaby i brandy…

„Biedaku, biedaku mój…” – powtarzała czule w myślach, coraz bardziej pieszczotliwymi gestami dłoni przeczesując jego miękkie, przyjemne w dotyku włosy. – „Jestem tu z tobą i nie zostawię cię z tym samego… nigdy cię nie zostawię… zawsze będę przy tobie…”

Jakieś mętne skojarzenie opanowało jej myśli, płynnie przenosząc ją na korytkowskie pola i łąki… na tę łąkę, po której tyle razy włóczyła się z Michałem… To było już prawie pięć lat temu… ależ ten czas leci! Lecz skąd to skojarzenie? Może to przez włosy Majka, które od początku były punktem stycznym łączącym go w myślach z Michałem? Pewnie tak… ale to nie było tylko to. Jeszcze te słowa… słowa dobiegające z jej szczęśliwej, jakże ulotnie szczęśliwej przeszłości. Będziemy zawsze razem, prawda, Misiu? – Zawsze… zawsze, kochanie… Jakże innym tonem je wypowiadał w porównaniu do zimnego pozdrowienia sprzed zaledwie kilku dni! Wtedy wszystko wyglądało inaczej…

Lecz czy naprawdę to miało już nigdy nie wrócić? Czy nie było już nadziei? Trudno jej było w to uwierzyć, bo Iza miała teraz wrażenie, jakby mogła przenosić góry i jakby nie było dla niej nic niemożliwego… z dłonią wsuniętą w te miękkie, tak przecudownie miękkie włosy jej umysł nabrał nagle magicznej mocy i zdało jej się, że może zrobić i zmienić wszystko… Wszystko! Nawet tamto… tak… wystarczyło tylko się skupić…

Jej serce znów bije rytmem tamtych dni… Jest taka szczęśliwa! Znów jest z Michałem na korytkowskiej łące, lecz jednocześnie pamięta wszystko, co wydarzyło się później, aż do dziś. Pamięta Lublin, studia, Anabellę, Victora… tak jakby to nie była przeszłość, ale przyszłość! Przyszłość, w której znów wróciło to, na co tak długo i tak cierpliwie czekała! Drżąc z rozkoszy, tuli się do Michała i najczulszym gestem wsuwa dłoń w jego włosy, przesiewa je przez palce… o tak… Jest jej tak dobrze, tak cudownie! Wreszcie wszystko jest w porządku i na swoim miejscu… wreszcie może powiedzieć mu to, co od lat buzuje w jej sercu…

Zaraz, stop, to przecież tylko złudzenie. Iza ma tego niejasną świadomość, ale odpycha ją od siebie i w uniesieniu rzuca się w wir marzenia… Nawet jeśli to złudzenie, to ona chce je zatrzymać… zatrzymać w sobie najdłużej, jak tylko to możliwe! Bo teraz on jest przy niej… jest… znów widzi rozświetlony słońcem błękit jego oczu… pod palcami czuje jedwab jego włosów… schyla się do nich, powoli zanurza w nich twarz… pachną męskim szamponem i wodą kolońską… Kocham cię, Misiu – szepcze mu do ucha, odgarniając z niego czule ukochane blond kosmyki. – Jestem tu i zawsze będę przy tobie

– Jestem przy tobie, kochanie…

Majk drgnął, co natychmiast przywróciło jej świadomość. Powolutku wyplotła dłoń z jego włosów i wyprostowała się, uznając, że znów odrobinę przesadziła. A jednak… dziś nie czuła już takiego wielkiego wstydu, że po raz kolejny pomyliła go z Michałem… Czyż Majk kiedyś sam jej na to nie pozwolił? Czyż to nie były jego własne słowa? Kiedy będziesz chciała się przytulić, albo weźmie cię na wspomnienia i skojarzę ci się z tamtym, zawsze możesz potraktować mnie jak narzędzie terapii. Na przykład możesz czochrać mnie po włosach, ile tylko chcesz… Przecież on też doskonale wiedział, że słowa, które właśnie czule wyszeptała mu do ucha, nie były skierowane do niego…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział LV (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz