Anabella – Rozdział LVI (cz. 2)

– No, cichutko, Edziulku, ciiichuuutko… – szeptała czule Iza, kołysząc w ramionach niemowlę, które, zdziwione jej widokiem, przestało płakać i patrzyło na nią nieufnie swymi ciemnymi, zaczerwienionymi od płaczu oczkami. – Już pewnie nie pamiętasz cioci Izy, bo dawno jej tu nie było… niedobra ciotka, prawda?… Ależ ty urosłeś! Jesteś ze dwa razy cięższy niż ostatnim razem… No to jak? Pośpimy sobie troszkę? Powiedz, że tak… Musimy pospać, żeby mamusia odrobinkę sobie odpoczęła, wiesz? No, Edi, śpimy… śpimy, mój mały słodziaku… trzeba spaaać…

Chłopczyk patrzył na nią jak urzeczony, prawie nie mrugając powiekami. Lodzia uśmiechnęła się blado, widząc, że efekt zaskoczenia pozwolił Izie osiągnąć przynajmniej chwilowy sukces, gdyż w domu zapadła błoga cisza.

– Czego się napijesz, Iza? – zapytała szeptem.

– Jeśli masz herbatę z malinami… – odszepnęła jej Iza, tuląc w ramionach małego Edzia.

– Tę od Majka? Pewnie, że mam. Idę zaparzyć – pokiwała głową Lodzia i na palcach wycofała się z sypialni.

Iza została teraz sama z Edziem, który, odwróciwszy główkę, by spojrzeć za wychodzącą z pokoju matką, załkał cichutko, ale ukołysany mocniej, znów uspokoił się i tarł tylko śpiące oczka swymi małymi piąstkami.

– Śpij, kochanie – szeptała z czułym uśmiechem Iza, kołysząc go w ramionach. – Jesteś taki śliczny… i taki straaasznie śpiący… Śpij, Ediku… śpij, mój malutki…

Dziecko wciąż patrzyło na nią zmęczonymi, ale zaciekawionymi oczkami, a widząc jej promienny uśmiech, nagle samo uśmiechnęło się od ucha do ucha i zagaworzyło coś cichutko, pakując do buzi i śliniąc małe paluszki. Iza z zachwytem wpatrywała się w rozpogodzoną już buzię chłopca, którego oczka po chwili zaczęły się coraz bardziej przymykać, aż – ku jej wielkiej radości i satysfakcji – zamknęły się zupełnie. Mały Edzio westchnął sobie jeszcze kilka razy i rozluźnił mięśnie ściśniętych dotąd rączek, a po kilku minutach jego coraz równiejszy i spokojniejszy oddech zaświadczył o tym, że zapadł w mocny sen. Ponieważ przez ostatnich kilka tygodni rzeczywiście urósł i nabrał wagi, Izie wydawało się, że jego uśpione ciałko z minuty na minutę staje się coraz cięższe.

„Ty klocuszku” – pomyślała z rozbawieniem. – „Nieźle już ważysz, ciocia zaraz wymięknie! Trzeba będzie położyć cię do łóżeczka… Hmm, mama zrobiłaby to najlepiej…”

Jakby odgadując jej myśl, do sypialni zajrzała Lodzia, zdziwiona panującą tam od dziesięciu minut ciszą.

– Śpi? – szepnęła od progu.

Iza z uśmiechem pokiwała głową twierdząco. Lodzia, której mina wyrażała lekkie niedowierzanie, podeszła do nich na palcach i z tkliwym uśmiechem spojrzała na uśpionego synka. Przejąwszy go ostrożnie z rąk Izy, odłożyła go do łóżeczka i przykryła kołderką, a choć maluch prychnął przy tym i kwęknął cichutko przez sen, widać było, że nie ma najmniejszego zamiaru się obudzić.

– Jaki jest słodziutki… – szepnęła Iza, patrząc jak zaczarowana na jego prześliczną buzię.

– Tak – szepnęła smutno Lodzia.

Iza czujnie podniosła głowę i rzuciła jej zaniepokojone, pytające spojrzenie. Lodzia musiała odczytać jego treść jak w otwartej książce, gdyż w odpowiedzi pokręciła smętnie głową, a jej piękne błękitne oczy lekko zwilgotniały.

– Chodźmy do kuchni – wyszeptała, szczelniej otulając Edzia kołderką. – Herbata czeka.

Rzeczywiście, w kuchni unosił się już wspaniały aromat malin, jednak Iza zarejestrowała to tylko mimochodem, coraz mocniej zaniepokojona wyglądem i zachowaniem Lodzi, która wskazała jej krzesło i w milczeniu, nieco drżącą ręką nalewała herbaty.

– Proszę, Izunia – powiedziała cichutko, stawiając przed nią filiżankę. – Chcesz do tego jakieś ciastko? Mam dobre herbatniki…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1)

Dalsze części:

Rozdział LVI (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz