Anabella – Rozdział LVII (cz. 2)

Kiedy po powrocie z Belgii opowiedziała panu Szczepanowi o swoim odkryciu dotyczącym powiązań rodziny jej ojca z rodziną Hani, staruszek wzruszył się i ucieszył, lecz bynajmniej nie wyglądał na zaskoczonego.

Ja to trochę czułem, Izulka – zapewnił ją, kiwając głową. – Kiedy powiedziałaś mi, że mieszkasz w tamtej okolicy, od razu pomyślałem sobie, że możesz mieć jakiś związek z rodziną Hanusi. No bo skąd by się wzięło takie podobieństwo?

Iza przyznała mu rację, zastanawiając się wręcz, jak to możliwe, że jej samej ta myśl ani razu nie wpadła do głowy. Jednak o ile pan Szczepan wydawał się traktować nowinę jako rzecz spodziewaną, o tyle na wiadomość, że mały chłopczyk, którego na jednym z posiadanych przez niego zdjęć trzymała Hania, był rodzonym ojcem Izy, okazał ogromne wzruszenie, spotęgowane jeszcze bardziej informacją o jego przedwczesnej śmierci.

Piotruś – wyszeptał, kiedy Iza podała mu jego imię. – No pewnie, że Piotruś, jak ja mogłem zapomnieć… Boże kochany! Jakimi to drogami Pan Bóg ludzi prowadzi… Czyli już nie żyje, biedaczek… tak jak i onaA oboje tak ślicznie się wtedy bawili, tacy byli pełni życia

Na jego prośbę Iza przyniosła dziś przywieziony z Korytkowa album ze zdjęciami ojca i jego starszego brata, ten sam, w którym w święta znalazła znajome zdjęcie Hani. Pan Szczepan oglądał zdjęcia z namaszczeniem, przy każdym zatrzymując się na dłużej, jakby przedstawiony na nich chłopiec stał się mu szczególnie bliski tylko przez to, że kiedyś, dawno temu, przez jeden dzień bawiła się z nim ukochana Hania.

– To dla mnie jeszcze jeden znak, że moje życie zatoczyło koło – pokiwał powoli głową po przejrzeniu wszystkich zdjęć, zamykając album i oddając go Izie. – Wszystko widzę teraz tak wyraźnie… Ale miałem nic nie mówić, to nie mówię. Zrobiłabyś mi jeszcze gorącej herbaty, Izulka?

Iza natychmiast zerwała się z krzesła.

– Jasne, Szczepciu, już wstawiam wodę. I może przejdziemy teraz do pokoju, jak myślisz? Na tym twardym krześle nie jest za wygodnie… A leki już wziąłeś?

– Wziąłem rano tabletki, na teraz zostały mi tylko kropelki – odparł pan Szczepan. – Już nawet przygotowałem je sobie, o tam, w kieliszku Michasia – wskazał ręką na stojący na lodówce kieliszek z mętnym, brunatno-szarym płynem, który stanowił jego codzienną porcję kropli nasercowych. – Ale najpierw herbaty bym się napił po jedzeniu.

– Zaraz będzie – zapewniła go Iza. – Tylko niech woda się zagotuje.

– A w tym czasie to ty mi poopowiadaj, co u ciebie, dziecko – podjął staruszek. – Słyszałem, że prawo jazdy będziesz robić?

– Bo co, Michaś już ci to przekablował? – uśmiechnęła się Iza. – Tak… zapisałam się na kurs i wczoraj już byłam na pierwszych zajęciach z teorii. Kupiłam sobie kodeks drogowy i będę go powoli wkuwać. Co zrobić? Takie dostałam polecenie służbowe od mojego szefa. Tyran z niego, nie? Chce, żebym dysponowała prawkiem na potrzeby firmy, więc muszę je zdobyć, nie ma dyskusji. Trochę mi to teraz nie pasuje, bo mam strasznie dużo nauki, chcę jak najlepiej przygotować się do egzaminu z literatury… ale jakoś dam sobie radę. Jutro tylko będę musiała zerwać się z jednej lekcji, bo akurat w tym paśmie mam już umówioną wizytę u Kacpra, a nie mogłabym do niego nie pojechać.

– Mówisz o tym łobuzie, co siedzi w więzieniu? – pokiwał głową pan Szczepan. – O tym, co to z głupoty mało człowieka nie zabił?

– Tak – westchnęła smutno Iza, zerkając na jego niezadowoloną minę. – Wiem, Szczepciu, że ty go nie lubisz, chociaż nie rozumiem dlaczego, bo nawet go nie znasz. Ale już ci mówiłam, że to jest w środku dobry chłopak, tylko w gorącej wodzie kąpany i przez to kłopotów sobie narobił.

– Tak, wiem – odparł w zamyśleniu staruszek. – I przecież nic nie mówię, to nie moja sprawa… A ty jesteś mądra dziewczyna i wiesz, kto co wart, a co niewart – dodał filozoficznie. – Niech mu tam się ułoży, żeby za dużo nie siedział za kratkami, chociaż jak zło komu wyrządził, to zapłacić za to musi. Takie jest moje zdanie.

– Moje też – zapewniła go Iza, zalewając herbatę wrzątkiem i stawiając ją ostrożnie na stole przed panem Szczepanem. – O, tu masz herbatkę, poczekaj chwilę, nie pij jeszcze, bo bardzo gorąca… A ja zaraz dam ci tutaj jeszcze te kropelki.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1)

Dalsze części:

Rozdział LVII (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz