Anabella – Rozdział LVII (cz. 6)

Słysząc te słowa, Zuzia natychmiast odłożyła ściereczkę, którą czyściła blat, i stanęła w postawie wyrażającej gotowość do wykonania nowego polecenia.

– Jasne, Iza – pokiwała głową Dorota. – Tylko potem oddajcie nam ją, okej? Zejdą nowe naczynia z sali, trzeba będzie na bieżąco ogarniać zmywarkę.

– Zabieram ją tylko na pół godziny – zapewniła ją Iza, wskazując Zuzi, żeby zdjęła kuchenny fartuch, co dziewczyna wykonała w mgnieniu oka. – Super, Zuza, a teraz lecisz na salę do sektora VIP-ów. Będziesz pomagać Łukaszowi przy wbijaniu gwoździ. Idź tam, zamelduj się, a on już cię poinstruuje, co dokładnie masz robić.

– Tak jest, proszę pani – dygnęła przed nią Zuzia i posłusznie pofrunęła do wyjścia na salę.

– Dobre, kochane dziecko – uśmiechnęła się Dorota, podając zapiekanki Lidii, która właśnie wpadła po nie z tacą. – Gdzie ty taką fajną dziewczyneczkę wyhaczyłaś, Iza?

– Moja tajemnica! – zaśmiała się Iza, biorąc jedną ze stosu świeżo umytych tac i wychodząc za Zuzią z kuchni. – A teraz koniec pogaduszek, lecę pomagać na sali! Lidziu, jak tam sektor D? – dodała, zwracając się do idącej przed nią z zapiekankami koleżanki.

– Wisi – odparła Lidia, kiedy obie wyszły już z zaplecza. – Ja kończę jeszcze na B, a dziewczyny są po drugiej stronie.

– To ja go już ogarnę! – oznajmiła Iza, w przelocie zerkając w stronę gęsto okupowanego przez klientów baru, za którym uwijała się Wiktoria.

„Wika też ma niezły kocioł” – pomyślała, pośpiesznym krokiem przemierzając zatłoczoną salę. – „Od jutra chyba trzeba będzie postawić jej Kamę do stałej pomocy, dobrze, że zdążyła się przeszkolić. Kurczę, przydałaby się nam jeszcze jedna etatowa kelnerka, a najlepiej dwie. Jutro chyba trzeba będzie wywiesić ogłoszenie… A swoją drogą studenci to też ciekawy naród, przecież mają teraz sesję, a zamiast się uczyć, włóczą się po nocnych klubach i chleją piwsko. Dla nas to dobrze, bo mamy utarg, ale dzisiaj mimo wszystko mogłoby ich być tak z jedną trzecią mniej…”

Obsługa zamówień, które sypały się jak z rękawa, zajęła jej uwagę na kolejne dwa kwadranse, po których zaczęła się dyskoteka. Ponieważ większość gości tłumnie rzuciła się w stronę parkietu, liczba zamówień przy stolikach radykalnie spadła i kelnerki mogły złapać odrobinę oddechu. Przy barze jednak nadal panował ścisk, w związku z czym Iza oddelegowała tam do pomocy Lidię, która, choć nie miała barmańskiego przeszkolenia, mogła przynajmniej podawać Wiktorii kufle lub donosić składniki do drinków.

Kiedy przystanęła przy barze, by sprawdzić, jak Lidia sprawdza się w swej improwizowanej roli, z głębi sali podeszła do niej Zuzia.

– Proszę pani, ja mogę już wracać do kuchni – oznajmiła jej skwapliwie. – Pan Łukasz skończył już i nie potrzebuje więcej pomocy.

– Okej – uśmiechnęła się Iza, kładąc jej dłoń na ramieniu. – Dobra robota. Wracaj do kuchni i zabieraj się za ładowanie zmywarki, widziałam, że dziewczyny nazbierały już dla ciebie całą górę brudnych garów.

– Tak jest! – odmeldowała się Zuzia i biegiem ruszyła na zaplecze.

– Dwie duże kawy z mlekiem! – rzucił do Wiktorii jakiś klient stojący tuż obok Izy.

Ta, widząc, że zajęta obsługą innych osób Wika nie usłyszała tego zamówienia, odruchowo sięgnęła po dwie duże filiżanki i podstawiła je pod ekspres z kawą.

– Wika, ja teraz stanę na ekspres – oznajmiła Wiktorii, widząc jej zdziwione spojrzenie. –Ogarniemy to we trzy, a jak się przerzedzi, to wrócę z Lidzią na salę. Sama sobie z takim kotłem nie poradzisz, a teraz Antek odpalił disco, więc…

– Przepraszam, jest Majk? – przerwała jej mocno umalowana dziewczyna ubrana w obcisłą czarną sukienkę.

Iza i Wiktoria wymieniły znaczące spojrzenia, natychmiast rozpoznając w niej jedną z dziewczyn do towarzystwa szefa, o imieniu Weronika zdrabnianym zwykle jako Wercia.

– Nie ma – rzuciła spokojnie Wiktoria. – I nie wiadomo, czy dzisiaj jeszcze będzie, może dopiero jutro. Coś przekazać?

Dziewczyna skrzywiła się z niezadowoleniem i pokiwała głową.

– Tak… zaraz – odparła, wskazując na rzucony przez Lidię na blat bloczek do zamówień wraz z długopisem. – Mogę to pożyczyć na moment?

– Jasne – skinęła głową Iza, wyjmując spod ekspresu napełnione już kawą filiżanki i stawiając je przed klientem. – Proszę, dwanaście pięćdziesiąt.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział LVII (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz