Anabella – Rozdział LVII (cz. 8)

– A Chudy skończył zadanie? – przypomniał sobie, ruchem podbródka wskazując w stronę sektora dla VIP-ów. – Kazałem mu zrobić konstrukcję pod bluszcz.

– Skończył, już dawno – zapewniła go Iza, zbierając z blatu dwa kolejne pozostawione tam puste kufle i dokładając je do tacy. – Zuzia trochę mu pomogła i uporali się z tym w niecałą godzinę.

– Zuzia? – Majk spojrzał na nią zdziwiony, a w jego twarz przybrała surowy wyraz. – Chcesz powiedzieć, że kazał małej zasuwać przy robocie, którą miał wykonać osobiście?

– Nie, skąd znowu! – sprostowała uspokajająco Iza. – Wszystko zrobił sam, Zuzia tylko trzymała mu młotek i podawała gwoździe. Sama ją tam oddelegowałam do pomocy.

– A, to co innego – skinął głową Majk. – Bo już myślałem, że frajer jaja sobie ze mnie robi… Nie ładujcie tyle tego szkła naraz, dziewczyny – dodał, krytycznym wzrokiem wskazując na górę kufli i filiżanek spiętrzoną na tacy. – Przecież Zuzka ma to nosić, nie? Wy może macie wprawę, ale ta mała zaraz gdzieś z tym wyrżnie i będzie katastrofa.

Iza zadrżała, szarpnięta wyrzutami sumienia, gdyż wzmianka o szkle natychmiast przywołała jej na pamięć stłuczony kieliszek pana Szczepana.

– Okej – zgodziła się Wiktoria, podstawiając trzecią tacę i wskazując ją Izie. – Iza, poprzestawiaj parę rzeczy tutaj, co? Ja mam klientów…

Iza posłusznie zabrała się za przestawianie naczyń z przeładowanej tacy na pustą. Majk oderwał ramię od filara, wszedł za bar i spontanicznie dołączył do pomocy.

– Zostaw – zaprotestowała cicho Iza, podnosząc na niego oczy, gdyż stali teraz ramię przy ramieniu. – Idź odpocząć, miałeś ciężki dzień… My już wszystko ogarniemy.

– Nie przyszedłem tu odpoczywać – odparł Majk, spokojnym gestem przejmując od Wiktorii kolejne puste kufle i ustawiając je na tacy. – Chociaż fakt, że jestem totalnie skamany i czuję się jak sflaczały balonik. Bateria wyładowana prawie do zera. Jest tylko jeden niezawodny sposób na szybką reaktywację – mrugnął do niej porozumiewawczo. – Ale żeby podłączyć się do kontaktu, musiałbym mieć do niego dostęp… A tutaj się nie da.

Iza uśmiechnęła się blado na tę aluzję o doładowaniu baterii, która dziś nie sprawiła jej przyjemności, wiązała się bowiem z wizją rozmowy sam na sam. Rozmowy, w której będzie musiała przyznać się do swojej niefortunnej wpadki ze stłuczonym kieliszkiem… Ze smutkiem zastanawiała się, jak dużą przykrość zrobi Majkowi informacją o tym, że zniszczyła dziś jego cenną pamiątkę sentymentalną. A może w ogóle nie powinna o tym wspominać, żeby nie psuć mu humoru po tak ciężkim dniu?

„Jednak nie, muszę załatwić to dzisiaj” – pomyślała z żalem. – „Obiecałam Szczepciowi, że przyznam się sama i lepiej mieć to z głowy od razu. Choć dobijać go jeszcze dzisiaj taką wiadomością…”

Majk raz i drugi zerknął spod oka na jej zamyśloną, jakby przygaszoną twarz i sam spoważniał, mechanicznymi gestami ustawiając na tacy kufle i szklanki.

– Cześć, Majk! – rzucił jakiś student, odstawiając kolejne kufle na blat. – Ile będzie trwała ta przerwa? Weź rusz tego swojego didżeja, żeby puścił muzę, co?

– Cześć – skinął głową Majk, przyglądając mu się z uwagą, jakby usiłował wygrzebać z pamięci jego imię. – Chwila cierpliwości. Przerwa techniczna jest co godzinę, zaraz znowu będzie disco. Spokojnie, gramy aż do pierwszej.

– Olu, zawołaj tu Zuzkę, okej? – zagadnęła tymczasem Iza do schodzącej z sali i zmierzającej na zaplecze koleżanki. – Trzeba zabrać te naczynia do mycia, mamy już trzy pełne tace.

– Jasne – skinęła głową Ola, na której bladej twarzy odbijało się ogromne zmęczenie. – Zaraz ci ją przyślę.

– Dobra, to ja w takim razie skoczę na chwilę do Antka – mruknął Majk, wycofując się zza baru i po raz kolejny badawczo zerkając na Izę. – Do pierwszej to tu chyba chwili spokoju nie będzie… Sam też zaraz stanę z wami do roboty, tylko najpierw zerknę do chłopaków.

– Aha, szefie! – zatrzymała go Wiktoria, coś sobie przypomniawszy. – Mam tu coś dla szefa.

Sięgnęła do szuflady, z której wyjęła bilecik od Werci, i wręczyła mu go ponad blatem baru. Majk odruchowo wziął do ręki złożoną na cztery karteczkę i podniósł w górę brwi.

– Co to jest? – zapytał zdziwiony.

– Liścik od tej czarnej Weroniki – wyjaśniła mu półgłosem Wiktoria, przechylając się nad barem w jego stronę, żeby klienci nie usłyszeli, co mówi. – Była tu przed dziesiątą, szukała szefa i w końcu zostawiła to… Korespondencja ściśle prywatna – dodała z lekkim uśmiechem. – Tajne łamane przez poufne.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział LVII (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)


Dodaj komentarz