Anabella – Rozdział LVIII (cz. 10)

– Nie możesz zaprzeczyć, bo dobrze wiesz, że ja wiem o twoim regularnym kontakcie z tą panią – ciągnęła chłodno Iza. – A przede wszystkim o tym cudownym fioletowo-różowym bileciku, który sama ci przekazałam… bo byłam tak samo naiwna jak w przypadku Krawczyka i nieświadomie pozwoliłam zrobić z siebie pośredniczkę.

Blady jak trup Pablo otworzył usta, zamknął je i znów otworzył, jakby nie mógł wydać z siebie głosu. W jego ciemnych oczach, których teraz nie odrywał od jej twarzy, narastało przerażenie.

– Tak, Pablo – pokiwała smutno głową Iza, odpowiadając w ten sposób na nieme pytanie, które wyczytała w tych oczach. – Lodzia o tym wie. Chociaż to nie ja jej o tym powiedziałam, żeby nie było. Skojarzyłam to dopiero, kiedy sama mnie zapytała… i kiedy pokazała mi ten list od Eweliny.

Pablo zachwiał się na nogach, jak trafiony kulą w serce. Wydawało się, że z trudem łapie powietrze, a wyraz jego twarzy wskazywał na stan głębokiego szoku. Powolnym, jakby bezwiednym ruchem podniósł obie ręce naraz i chwycił się nimi za głowę.

– Chryste Panie – wyszeptał pobladłymi wargami.

– Znalazła go przypadkiem w kieszeni twojej marynarki, kiedy szykowała ją do pralni – ciągnęła z rezygnacją Iza, teraz już bardziej przybita niż oburzona. – Chciała wiedzieć, czy mam jakiekolwiek podejrzenie, od kogo to może być. Szkoda, żeby nie… przecież sama ci to dałam… Poza tym Julia widziała cię z Eweliną na mieście, w którejś z knajp, już nie pytałam, w której… opisała ją Lodzi, a Lodzia zapytała mnie. Nie każda kobieta nosi futro z szynszyli, więc nie miałam problemu, żeby skojarzyć, o kogo mogło chodzić…

Urwała z niepokojem na widok zmiany, jaka w ciągu kilkunastu sekund, kiedy wypowiadała te słowa, zaszła w twarzy i całej postawie Pabla. Choć z jego oblicza nadal nie zszedł wyraz szoku i najwyższego przerażenia, teraz oczy rozbłysły mu złowrogim blaskiem, a blade wargi, z których odpłynęła cała krew, wykrzywiły się w grymasie wściekłości. Znów ścisnął dłonie w pięści i skoczył ku niej tak gwałtownie, że aż się wystraszyła, cofając się w głąb gabinetu, pod samą kozetkę z poskładanymi na niej czystymi obrusami.

„O szlag!” – pomyślała z niepokojem. – „Chyba pojechałam za ostro…”

Ciemne oczy Pabla ciskały błyskawice.

– A ty oczywiście z góry wydałaś na mnie wyrok, tak?! – wycedził z furią przez zęby. – Zinterpretowałaś sobie wszystko i przekazałaś mojej żonie gotową wersję na ten temat?! Jasne! Przecież w takiej sytuacji jest tylko jedno wytłumaczenie, prawda?! A niech to diabli! – jęknął nagle z rozpaczą, znów obiema rękami łapiąc się za głowę. – Że też zapomniałem o tym cholernym świstku…

Znów zwrócił się do Izy, zaciskając pięści w odruchu bezradnej wściekłości.

– Dzięki, Iza! – krzyknął z ironią podszytą takim bólem, że Iza aż zadrżała. – Wielkie dzięki, super nam pomogłaś! I jej, i mnie… Wspaniałe przyjacielskie rady, wspaniałe interpretacje! Zebrałyście sobie kilka faktów i ukułyście z tego teorię, tak?! I oczywiście współczujecie Lei męża zdrajcy i potwora! Bo taki obrazek włożyłyście jej do głowy! I ty, i Julia… cholerne przyjaciółeczki!

Iza pobladła teraz tak samo jak on, szarpnięta bolesnymi wyrzutami sumienia. Na twarzy Pabla odbijało się takie cierpienie, że w jednym ułamku sekundy zrozumiała, że on nic złego nie zrobił. Nie, nie zrobił… widziała to teraz jak na dłoni, czytała w jego oczach bezbłędną kobiecą intuicją… Był niewinny. Miał tak samo krystalicznie czyste sumienie jak Lodzia, a sprawa Eweliny była zapewne takim samym nieporozumieniem jak sprawa Krawczyka. Oskarżenie, jakie teraz kierował pod jej adresem, było przykre, ale przecież zawierało w sobie ziarno prawdy! Choć ona sama mówiła Lodzi, że nie wolno osądzać Pabla, nie poznawszy wszystkich okoliczności, emocje sprawiły, że w głębi duszy uwierzyła w jego winę, a przynajmniej powątpiewała o jego niewinności…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Dalsze części:

Rozdział LVIII (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz