Anabella – Rozdział LVIII (cz. 13)

– Bo on też ją bardzo kocha – szepnęła Iza, wspominając pobladłą twarz Pabla i rozpacz w jego głosie. – Może nawet aż za bardzo… chorobliwie.

– Racja – przyznał Majk. – I powiem szczerze, że nigdy bym się tego po nim nie spodziewał.

– Czego? – zaciekawiła się Iza. – Że tak ją pokocha?

– Mhm. W takim sensie, że on nigdy taki nie był. Nie brały go te sprawy, owszem, lubił się zabawić z dziewczynami, ale nic na poważnie. Takie tam kretyństwa i wygłupy. Nawet dziwiło mnie, że taki z niego cynik, no a z drugiej strony to było mi nawet na rękę… przynajmniej nie byłem w tym sam.

– Aha, rozumiem – szepnęła Iza. – Tylko że w twoim przypadku to było co innego.

Majk zamilkł na chwilę i przyglądał się z uwagą jej półprofilowi, jakby nad czymś się zastanawiał.

– Co innego – zgodził się w końcu. – Chociaż głupota taka sama albo jeszcze gorsza. Ale mniejsza o to, mówiłem o Pablu. Nie sądziłem, że kiedyś aż tak się zakocha, raczej spodziewałem się, że prędzej czy później zwiąże się z kimś z rozsądku… no wiesz, z kimś, kto dobrze by pełnił reprezentacyjną rolę pani mecenasowej i miał na tyle oleju w głowie, żeby na bieżąco ogarniać frajera. Ale kiedy poznał Lodzię… i wsiąkł… ja sam byłem w szoku, jak mocno go wzięło. Dosłownie popadł ze skrajności w skrajność! Fakt, że on zawsze miał w sobie ten rys, że jak już w coś szedł, to na poważnie. Albo coś olewał, albo angażował się na sto procent, nie było trzeciej opcji. Choćby te jego studia prawnicze. Jak już w to wlazł, to na całego, przez kilka lat harował jak wariat, zwłaszcza na aplikacji… no i teraz jest jednym z najlepszych adwokatów w mieście. Klienci naprawdę go cenią, sam nieraz byłem świadkiem, jaką frajer ma renomę.

– Na pewno – pokiwała głową Iza. – Ale jednak własnej sprawy, jak na ironię, pan adwokat nie umie rozwiązać.

– Otóż to – westchnął Majk. – Za dużo w tym emocji. Sama widziałaś, jak on się zachowuje. To nie jest u niego normalne, na ogół jest bardzo opanowany, ale w tej jednej sprawie… w sprawie jego żony… w sekundę potrafi zamienić się w obłąkańca. Ja oczywiście doskonale go rozumiem – dodał ciszej, powolutku gładząc opuszkami palców wierzch jej dłoni. – Gdybym był na jego miejscu, kochałbym żonę tak samo… jak wariat i do nieprzytomności… ale gdybym miał doprowadzić do takiego bagna, do jakiego on doprowadził przez tę swoją chorobliwą zazdrość, to niechby mnie szlag trafił! Do niego kompletnie nie dociera, że w ten sposób niszczy coś bardzo ważnego. Wiarę Lodzi w jego zaufanie.

– Powiedziałam mu to dzisiaj – oznajmiła Iza.

– Powiedziałaś mu? – spojrzał na nią zdziwiony. – Wygarnęłaś mu to prosto w oczy?

– Aha – skinęła głową. – Wkurzył mnie tymi głupimi podejrzeniami i sugestiami wobec Lodzi, więc wypaliłam mu w końcu, co o nim myślę. Powiedziałam mu wprost, że jest patologicznym zazdrośnikiem.

– Brawo! – uśmiechnął się z satysfakcją Majk. – Mój dzielny elfik! Świetnie, że frajer usłyszał to z niezależnych ust, bo na to, co ja mu tłumaczę, już kompletnie nie zwraca uwagi. A skoro ty powtórzyłaś mu to od siebie, to może w końcu do niego dotrze. To przez to tak na ciebie wrzeszczał?

– Nie – pokręciła głową Iza. – To jeszcze inna historia.

– No dobra, to powiedz mi wszystko od początku – zażądał Majk. – O Krawczyku, o Lodzi i o twojej roli w tym wszystkim. A potem ja opowiem ci, jak to wygląda ze strony Pabla. Spróbujemy we dwójkę ogarnąć ten syf w całości, bo być może trzeba będzie…

Przerwał mu dzwoniący w kieszeni telefon. Wyjął go zniecierpliwionym gestem i spojrzał na wyświetlacz, po czym z zaskoczoną miną pokazał go Izie.

– Ćwikliński? – szepnęła zdumiona, odczytując nazwisko byłego dostawcy wyświetlone na ekranie. – Przecież już nie współpracujemy… Czego on jeszcze może od nas chcieć?

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Dalsze części:

Rozdział LVIII (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz