Anabella – Rozdział LVIII (cz. 14)

Przez chwilę oboje patrzyli sobie w oczy ze zdezorientowaniem, bowiem telefon od wieloletniego współpracownika, który od stycznia bez uzasadnienia zerwał umowę z Anabellą, dla obojga był nie tylko niezrozumiały, ale wręcz niepokojący. Majk pokręcił głową na znak, że nie ma pojęcia, o co może chodzić, po czym, podniósłszy się z kozetki, odebrał połączenie i przyłożył telefon do ucha.

– Słucham, Błaszczak – rzucił, przechodząc pod przeciwległą ścianę z klaserami. – Dobry wieczór, panie Andrzeju. Co pana do mnie sprowadza?… mhm… Aha… No okej, rozumiem… Tak, jestem w firmie… Mhm, mniej więcej do drugiej nad ranem… Tak… Dzisiaj?… Aż tak pilne? No dobrze, gdzie w takim razie?… Okej, może być u mnie… Tak, na Zamkowej. Dwudziesta pierwsza. Dobrze, zapraszam… Do zobaczenia.

Zakończył połączenie i schował telefon do kieszeni spodni. Iza, która również podniosła się do pionu, patrzyła na niego z niepokojem i zaintrygowaniem.

– Chce się spotkać – wyjaśnił jej Majk z miną wyrażającą jednocześnie zastanowienie i zafrasowanie. – Nie wiem, o co chodzi, nie chciał powiedzieć, ale mówi, że pilne. Będzie tu o dwudziestej pierwszej.

– Jasne – szepnęła Iza. – Miejmy nadzieję, że to nie żadne roszczenia ani inne kłopoty.

– Spodziewałbym się wszystkiego.

– Ja też…

Majk spojrzał na nią uważniej, mechanicznym ruchem dłoni odgarnął sobie włosy z czoła, po czym nagle podszedł do niej i ogarnął ją ramionami.

– Chodź do mnie, elfiku, doładuj mnie – poprosił cicho. – Tylko minutkę, okej? Coś czuję, że dzisiaj będzie ciężko…

Wyczuwając w nim niepokój, który przepełniał zresztą i ją, Iza bez wahania pozwoliła mu się przytulić, a kiedy swoim zwyczajem pochylił głowę na jej ramię, podniosła rękę i pogładziła go powoli po włosach z tyłu głowy. Jak zawsze była gotowa przekazać mu jak najwięcej pozytywnej energii, która być może była tylko metaforą, lecz oboje wiedzieli, że potrafiła działać bardzo realnie.

– O Pablu i Lodzi musimy pogadać w osobnym paśmie – wyszeptał Majk, zanurzając twarz w jej włosy, aż poczuła na skórze ciepło jego oddechu. – Teraz już nie da rady, zaraz zacznie się kocioł, a to dłuższa rozmowa i nikt nie może nam przeszkadzać.

– Okej – odszepnęła Iza, przymykając z przyjemnością oczy.

– Najlepiej, jak w ogóle się stąd ewakuujemy. Załatwię Ćwiklińskiego i poharujemy do północy, a potem ty ustawisz dziewczyny na tryb awaryjny aż do drugiej. Niech Klaudia z Wiką poczuwają do końca zmiany nad salą, ja dogadam się z Antkiem, żeby o drugiej sprawdził wszystko i zamknął lokal, a my pojedziemy gdzieś pogadać na spokojnie o Krawczyku i o całej tej aferze. Możemy na przykład skoczyć do mnie do domu, tam nikt nie będzie nam przeszkadzał. Rzecz jest pilna, musimy jeszcze dzisiaj ustalić, co jest grane, bo być może trzeba będzie jakoś pomóc tym dwojgu. Pablo jest w takim stanie, że znowu może coś odwalić i zamiast naprawić sytuację, jeszcze ją pogorszy… Zgoda, elfiku?

– Zgoda – pokiwała głową Iza. – Masz rację, jak trzeba, to trzeba. Ale naprawdę myślisz, że oni sami się nie dogadają? Pablo pojechał przecież porozmawiać z Lodzią… mam nadzieję, że jakoś to wyjaśnią…  

– Szefie? – rozległ się u progu niepewny głos Antka.

Majk podniósł głowę i oboje z Izą natychmiast odsunęli się od siebie.

– Czego chcesz, Antonio? – rzucił z niechęcią Majk.

– Chciałem tylko zapytać, czy mam odpalać disco – odparł zmieszany chłopak, starając się nie patrzeć ani na szefa, ani na Izę. – Już po dwudziestej, więc pomyślałem…

– Odpalaj – skinął głową Majk, po czym spokojnym gestem wyciągnął telefon z kieszeni i zerknął na wyświetlacz. – My też już idziemy z Izą ogarniać teren. O dwudziestej pierwszej będzie tu Ćwikliński, jakby się pałętał po sali, a ja bym gdzieś wyszedł, to odeślijcie go tutaj i natychmiast dajcie mi znać.

– Tak jest – pokiwał skwapliwie głową Antek.

– Dobra, idziemy – zarządził Majk, wskazując obojgu wyjście z gabinetu i wychodząc za nimi na korytarz. – Ja skoczę jeszcze na chwilę do samochodu. Antek, po drodze zahacz Chudego i przyślij mi go na parking na pięć minut, mam w vanie parę rzeczy do zniesienia, pomoże mi trochę… Iza wraca na salę.

– Oczywiście, szefie – uśmiechnęła się Iza i spojrzała na wciąż zdezorientowanego chłopaka. – Chodź, Antoś, pójdę z tobą po Chudego, ja też mam do niego dwa słowa.

„Znowu będą ploteczki w zespole” – pomyślała z lekkim rozbawieniem, kiedy oboje z Antkiem ramię w ramię zmierzali na salę. – „Biedny Antoś, on zawsze ma pecha, że musi nakryć nas na jakimś doładowaniu i nie kuma biedak, o co w tym wszystkim chodzi. Swoją drogą już chyba pozbierał się po tej akcji z Karoliną, przed świętami był strasznie przygaszony, ale teraz wygląda już normalnie. Mam nadzieję, że przeszło mu bez śladu…”

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Dalsze części:

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz