Anabella – Rozdział LVIII (cz. 5)

– Zuzka, chodź ze mną za moment, pomożesz mi pozbierać naczynia z sali – zarządziła Iza, zaglądając do kuchni, na co Zuzia natychmiast odłożyła na blat trzymają w ręce ściereczkę i skwapliwie podskoczyła w stronę wyjścia. – Zaraz kończysz zmianę, tak?

– Tak, proszę pani – pokiwała grzecznie głową dziewczyna. – Dzisiaj mam tylko do osiemnastej. Ale jeśli trzeba zostać dłużej, to…

– Nie trzeba – przerwała jej z uśmiechem Iza. – Tak tylko chciałam się upewnić. Muszę powiedzieć, że słyszałam na twój temat pochwały – dodała, kiedy we dwie szły już korytarzem zaplecza. – I nie omieszkam powtórzyć ich szefowi.

– Pochwały? – powtórzyła cicho zdumiona dziewczyna.

– Tak, od Antka i Chudego – wyjaśniła jej spokojnie Iza. – Podobno bardzo im dzisiaj pomogłaś przy rozładunku vana, a to była praca ponad twoje obowiązki. Będę o tym pamiętać.

– Segregowałam tylko warzywa – odparła Zuzia, oblewając się nagłym rumieńcem. – To nie było nic takiego, proszę pani… Pani Dorota wysłała mnie, żebym pomogła panu Antkowi i panu Łukaszowi, no to pomogłam…

– Aha, słyszałam – pokiwała głową Iza, zgarniając po drodze z blatu baru dwie tace i jedną z nich podając Zuzi. – Trzymaj to, zaczynamy od sektora B… To była ogromna pomoc dla chłopaków, Dorotka mówiła mi, że te warzywa przyjechały kompletnie pomieszane.

– Tak, proszę pani – przyznała Zuzia, przystępując wraz z Izą do zbierania pustych naczyń i śmieci z dwóch opuszczonych stolików w sektorze B. – Marchewki były w tej samej skrzynce co pomidory, trzeba było wybrać te najbardziej poobtłukiwane, żeby poszły od razu do sałatki. A te dobre do osobnej skrzynki.

– Chudy mówił, że zrobiłaś znakomitą robotę – podsumowała Iza. – Nie tylko z marchewkami, bo wiem, że było tego dużo więcej. I że potem dzielnie pomagałaś im ładować na vana puste skrzynki. Cieszę się, kiedy docierają do mnie takie pochwały na twój temat, Zuziu.

– Ojej, dziękuję… – odparła zawstydzona Zuzia. – Ale to nic takiego, proszę pani. Pan Łukasz nie powinien mnie chwalić, bo on sam najwięcej pracował, ja tylko trochę pomogłam… To miło z jego strony…

– Iza?! – rozległ się za ich plecami zdziwiony damski głos. – Iza Wodnicka?

Iza odwróciła się. Głos należał do dziewczyny, która wraz z dwiema koleżankami siadała właśnie przy stoliku pod ścianą. Rozpoznała ją natychmiast – była to Beata, jej koleżanka z klasy z liceum, która mieszkała w okolicach Radzynia i której od czasu matury nie widziała ani razu. Nigdy zresztą nie nawiązały głębszego kontaktu, gdyż Iza w liceum trzymała się głównie z Agnieszką, a z grupką Beaty poza lekcjami rozmawiała tylko sporadycznie. W następnej sekundzie w jednej z towarzyszących jej dziewczyn rozpoznała też drugą koleżankę z klasy, Emilię, przyjaciółkę od serca Beaty. Nie znała tylko tej trzeciej.

Mimo że kontakt z Beatą i Emilią urwał się już prawie cztery lata temu, widok znajomych twarzy z rodzinnej okolicy sprawił Izie szczerą przyjemność, tym bardziej że obie dziewczyny były życzliwymi i sympatycznymi osobami.

– To ty? – nie mogła nadziwić się Beata, kiedy Iza z uśmiechem podeszła do ich stolika, dając Zuzi znak ręką, by kontynuowała zbieranie naczyń.

– No przecież widzisz, że ona, co się głupio pytasz! – zaśmiała się Emilia. – Cześć, Iza, ale dawno cię nie widziałam!

Podeszła do niej i objęła ją spontanicznym gestem. Iza odwzajemniła jej uścisk, po czym w ten sam sposób przywitała się z Beatą.

– Cześć, dziewczyny! – rzuciła wesoło. – Co za niespodzianka! Miło was widzieć!

– Jejku, co za spotkanie! – cieszyła się Beata. – W życiu bym się nie spodziewała! Pracujesz tutaj, tak? – dodała, lustrując wzrokiem jej biały kelnerski fartuszek. – Jesteś kelnerką?

– Tak – skinęła głową Iza. – Już od roku. I nigdy was tu nie widziałam!

– Ach, bo jesteśmy tu chyba dopiero trzeci raz… czy czwarty, jakoś tak, co nie, Emi?

– No, coś koło tego – przyznała z zastanowieniem Emilia. – Rzadko chodzimy do knajp w centrum, mamy dwie ulubione na miasteczku akademickim i zwykle tam przesiadujemy. Zwłaszcza w pubie U Agaty! – obie z Beatą zaśmiały się, zerkając na siebie porozumiewawczo. – A do Anabelli zaglądamy tylko czasami na dyskotekę. Dzisiaj też ma być impra, z tego, co słyszałam?

– Tak, będzie disco, oczywiście – zapewniła ją z uśmiechem Iza. – Od dwudziestej. Kolega już się tym zajmuje.

– Izka, ale usiądź z nami na moment, pogadamy sobie, co? – zaproponowała Beata, wskazując na trzecią koleżankę. – To jest Aśka, nasza koleżanka z roku, poznajcie się.

– Miło mi – uśmiechnęła się Iza, podając rękę nieznajomej dziewczynie. – Iza.

– Właśnie, siadaj z nami! – podchwyciła Emilia. – Wiadomo, że pracujesz, ale jeszcze nie ma tak dużo ludzi… Pięć minut chyba możesz urwać, nie?

– Okej, usiądę z wami na chwilkę – zgodziła się chętnie Iza, zajmując wolne krzesło. – Powiecie mi przy okazji, co zamawiacie, to zaraz wam przyniosę albo poproszę koleżankę. Fajnie was widzieć, naprawdę, ja też się nie spodziewałam… Studiujecie w Lublinie, jak rozumiem?

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział LVIII (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz