Anabella – Rozdział LXI (cz. 1)

Tłok pod salą egzaminacyjną powoli się rozrzedzał. Większość grupy, w tym Marta, była już po ustnym egzaminie z literatury, jednak Iza, mając nazwisko na literę W, nadal czekała na swoją kolej. Nie czuła się przygotowana na tyle dobrze, żeby nie czuć stresu, tym bardziej że przed nią profesor odesłał już z oceną niedostateczną sześć osób, jednak dominującą myślą była teraz tylko ta, by mieć to wreszcie za sobą.

– Nie martw się, będzie dobrze – podtrzymywała ją na duchu Marta, która ponad godzinę wcześniej wyszła już z sali egzaminacyjnej z czwórką, ale została na korytarzu, by potowarzyszyć koleżance. – Ja trafiłam na super pytania, akurat dał mi to, czego najwięcej się uczyłam. Może i ty będziesz miała fuksa?

– Na to wolę nie liczyć – odparła Iza, siłą woli walcząc z drżeniem rąk. – Byle tylko nie zapytał mnie z Voltaire’a… nienawidzę go. Porozmawiajmy lepiej o czymś innym, Martusiu, proszę cię. Powiedz, zapisałaś się w końcu na ten kurs na prawko na motocykl?

– Jeszcze nie – pokręciła głową Marta. – Ale po feriach już się za to zabiorę. Może wtedy zresztą ten śnieg trochę odpuści – skrzywiła się, zerkając przez okno korytarza na wciąż prószący lekko śnieżek. – Tyle tego napadało, że nawet chodnikiem nie da się normalnie przejść, a co dopiero poćwiczyć na motocyklu. A ta wczorajsza śnieżyca to już był szczyt wszystkiego! Ech, mówię ci, Izka, jak ja już nie mogę doczekać się wiosny!

Iza uśmiechnęła się leciutko na wspomnienie wczorajszego nocnego biegu z Majkiem przez śnieżną nawałnicę.

– Ja też – przyznała. – Jutro jadę do domu, a u nas na wsi podobno wszystko do tego stopnia zasypane, że do niektórych gospodarstw nie da się dojechać. Czyli pewnie przesiedzę ferie uwięziona w domu. Ale to nic, już stęskniłam się za siostrą i dzięki temu…

Urwała, gdyż z sali egzaminacyjnej wyszła Kinga i biegiem zmierzała ku nim przez korytarz, energicznie machając ręką.

– Iza, chodź już pod salę, zaraz będzie twoja kolej! – rzuciła z daleka. – Przed tobą są tylko Werka i Aśka, ale to pójdzie piorunem. Jest okej – dodała, podchodząc bliżej i zniżając porozumiewawczo głos. – Teraz idzie o wiele szybciej niż na początku, Kosicki wcześniej ostro oblewał, ale chyba już się znudził piłowaniem i przy ostatnich osobach robi to na odwal. Mamy fuksa. Nawet ja dostałam tróję, a nie umiałam prawie nic!

Zestresowana faktem, że egzamin odbędzie się szybciej, niż się spodziewała, lecz jednocześnie podbudowana słowami koleżanki, Iza podniosła się z ławki i z nadal towarzyszącą jej lojalnie Martą udała się pod salę. Zaledwie kilka minut później wyszła stamtąd tryskająca radością Weronika, a do środka weszła Asia, po której egzamin miała zdawać Iza. Zbliżająca się chwila próby sprawiła, że dziewczynie zrobiło się zimno.

– Nie zdam tego – szepnęła w przypływie paniki do Marty. – Nic już nie pamiętam… mam totalną pustkę w głowie…

Jednak kiedy weszła do sali egzaminacyjnej i usiadła naprzeciwko życzliwie uśmiechającego się do niej profesora, stres nagle ją opuścił, a pamięć wyostrzyła się do tego stopnia, że nie musiała nawet jej wysilać. W reakcji na zadawane jej pytania przed oczami jak na zawołanie wyświetlały jej się fragmenty notatek, które w ostatnich dniach czytała na wpół bezmyślnie, pewna, że i tak nie zapamięta wszystkich szczegółów. Teraz pamiętała je doskonale! Ponieważ z wyrażaniem się w języku obcym nie miała żadnych problemów, mogła w pełni skupić się na treści odpowiedzi, a zadowolona mina i aprobujące kiwanie głową ze strony profesora z minuty na minutę coraz bardziej dodawało jej skrzydeł.

Merci, ça suffit * – przerwał po kilku minutach słowotok, jaki rozwinęła w odpowiedzi na ostatnie pytanie egzaminacyjne. – Znakomicie, pani Izabello – podjął, przechodząc na polski i schylając się nad protokołem. – Nie ma co się zastanawiać, ocena bardzo dobra.

– Ach! – szepnęła uszczęśliwiona Iza.

– Tak, stawiam zasłużoną piątkę – uśmiechnął się profesor. – Jest pani dzisiaj bardzo dobrze przygotowana, a poza tym… powiem, że bardzo przyjemnie się pani słucha. Ma pani znakomitą wymowę francuską, zbliżoną do rodzimego użytkownika języka. Ma pani może jakąś rodzinę we Francji?

– Nie – pokręciła głową, mile połechtana tym komplementem. – Tylko znajomych w Belgii… od niedawna… Wcześniej uczyłam się sama. Ale ten kontakt z nimi bardzo dużo mi dał, pozwolił podciągnąć się w takim codziennym użyciu języka…

– To widać – przyznał profesor, wstawiając do protokołu piątkę i składając na nim zamaszysty podpis. – Ale praktyka to jedno, a predyspozycje to inna rzecz. A pani ma wrodzone predyspozycje do tego języka, to się od razu czuje. Dlatego proszę kontynuować i nie zwalniać tempa.

– Dobrze, panie profesorze – odparła z radością Iza. – Bardzo dziękuję!

(c.d.n.)


* Merci, ça suffit (fr.) – Dziękuję, wystarczy.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Dalsze części:

Rozdział LXI (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz