Anabella – Rozdział LXI (cz. 4)

Iza słuchała w napięciu, wciąż trzymając w dłoni filiżankę kawy, której nie odstawiła na stolik, tylko zawiesiła w powietrzu między spodeczkiem a ustami i jakby o niej zapomniała. Do grupki nowo przybyłych studentów podeszła kelnerka, by przyjąć zamówienie, w związku z czym harmider podniósł się na nowo, jednak dziewczyny nie zwracały na to najmniejszej uwagi. Podobnie jak na to, że jeden ze studentów, rzuciwszy przypadkowe spojrzenie w ich stronę, drgnął na widok Izy i znieruchomiał zaskoczony.

– Michu, a dla ciebie? – szturchnął go kolega. – Pijesz jakieś piwko?

– Nie… dla mnie tylko wodę gazowaną – odpowiedział mechanicznie chłopak. – Prowadzę samochód.

Po czym znów zerknął spod bujnej blond grzywy w stronę stolika pod oknem, gdzie widoczna z profilu Iza wdzięcznym gestem odstawiała właśnie na spodeczek filiżankę z kawą, nie odrywając oczu od swej towarzyszki, ślicznej blondynki z długim warkoczem. Uważne spojrzenie błękitnych oczu chłopaka zahaczyło o tę ostatnią tylko przelotnie, w następnej chwili znów skupiając się na Izie, która dziś zdała mu się wyglądać zupełnie inaczej niż dawniej… I stanowczo nie była to tylko kwestia zewnętrznego wyglądu, ale coś więcej… coś znacznie więcej… Tylko co?

– Było tak cicho, że przez moment myślałam, że znowu wyszedł z domu – ciągnęła z łagodnym uśmiechem Lodzia, śledząc wzrokiem drobne płatki śniegu tańczące na wietrze za oknem. – Albo że zorientował się, że akurat nie ma mnie w sypialni, i na chwilę zajrzał do Edzia. Pomyślałam więc, że nie będę mu przeszkadzać, i dalej czekałam jak głupia z tą szklanką wody w ręce. I wtedy on wszedł do kuchni… aż się przestraszyłam! Podskoczyłam i woda chlupnęła mi ze szklanki na podłogę. Wszedł tak cichutko, a w rękach trzymał chyba z tonę kwiatów…

Ogarnięta wzruszeniem Iza aż wstrzymała oddech. Wyobraziła sobie tę scenę, jakby widziała ją przed sobą na żywo, a w szczególności wyraz twarzy Pabla i to nieziemskie światło w jego oczach… światło, o jakim ona sama od lat marzyła, by choć jeden raz w życiu zobaczyć je w oczach ukochanego mężczyzny. W zafascynowaniu wpatrywała się w rozjaśnioną szczęściem twarz Lodzi, jak zawsze pełna podziwu dla jej olśniewającej urody i wewnętrznego kobiecego czaru. Przez głowę przebiegła jej ulotna myśl, że gdyby sama choć w połowie była tak piękna jak ona, może jej los potoczyłby się inaczej… Może. Lecz teraz już było za późno. I nie warto było o tym myśleć.

Kelnerka odeszła w międzyczasie od stolika studentów, by zrealizować złożone przez nich zamówienie, zaś skupiona przy nim gromada znów zatonęła w wesołej rozmowie. Jednak przystojny blondyn, który raz za razem zahaczał wzrokiem o stolik pod oknem, był teraz dziwnie milczący, jakby zamyślony. W jego pięknych błękitnych oczach okolonych czarną rzęsą narastało zaintrygowanie.

– Stanął w progu z tymi kwiatami – mówiła dalej Lodzia, a jej głos zadrżał lekko na to wspomnienie. – Wykupił chyba całą kwiaciarnię, tyle tego było… Widział, że jestem zaskoczona, ale też przestraszona, bo aż cofnęłam się o krok. I wiesz, co mi powiedział?

Iza pokręciła głową przecząco, wpatrując się w nią w wyczekującym napięciu.

– Zapytał, czy się boję – uśmiechnęła się leciutko Lodzia. – Bo skoro mąż przynosi kwiaty, to chyba znaczy, że nabroił i przyznaje się do winy. Zapytał, czy tak właśnie to odbieram i czy już definitywnie spisałam go na straty. Powiedział to z taką lekką ironią, ale jego mina mówiła co innego. Miał łzy w oczach… i tak na mnie patrzył! Tak patrzył, Iza…

Usta Lodzi zadrżały, a jej oczy zwilgotniały lekko, przez co zdały się błyszczeć jeszcze mocniej i piękniej. Iza aż bała się oddychać, by nie spłoszyć ze sceny wyobraźni tego pięknego obrazu, którego magia udzieliła się i jej.

– A wtedy i mnie popłynęły łzy – ciągnęła cicho Lodzia. – Nie mogłam nic powiedzieć, nie wykrztusiłabym ani słowa… więc tylko patrzyłam na niego i w myślach powtarzałam mu, że go kocham. A on chyba wyczytał to w moich oczach, bo rzucił te kwiaty na podłogę i przytulił mnie… i pocałował… tak cudownie jak kiedyś…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3)

Dalsze części:

Rozdział LXI (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz