Anabella – Rozdział LXI (cz. 7)

Stos naczyń zebranych ze stołu po wystawnym obiedzie, jaki Amelia przygotowała na powitanie siostry, wylądował w kuchennym zlewie, do którego Iza nalała wody z płynem, po czym, zakasawszy rękawy, zabrała się za zmywanie.

– Wiesz co, Robciu? – zagadnęła do szwagra, który zawijał w folię śniadaniową i układał w lodówce resztki jedzenia, które pozostały z posiłku. – Nie chcę się wtrącać w wasze sprawy, ale wydaje mi się, że powinniście pomyśleć o zmywarce. To nie jest duży koszt, a Meli łatwiej byłoby ogarniać zmywanie po każdym posiłku, zwłaszcza jak rodzina się powiększy. We współczesnych kuchniach to standard, trzeba by tylko zrobić do tego instalację. Ale przecież co to dla ciebie, nawet Piotrek mógłby ci pomóc.

– Myślałem już o tym – zapewnił ją Robert. – Chciałem wręcz połączyć to z większym remontem kuchni i łazienki, mam to w planach na ten rok. Problem w tym, że na kilka ładnych dni trzeba będzie odłączyć Meli kuchnię, więc zajmę się tym na wiosnę, jak zrobi się cieplej.

– Oczywiście, Robciu – zgodziła się skwapliwie Iza, opłukując umyte talerze i odstawiając je po kolei na suszarkę. – To przecież nic pilnego, tak tylko przyszło mi na myśl, bo to jednak na co dzień duże usprawnienie…

Oboje z Robertem zajmowali się właśnie sprzątaniem i zmywaniem naczyń po obiedzie, gdyż będąca obecnie w czwartym miesiącu ciąży Amelia, zmęczona porannymi przygotowaniami do odwiedzin Izy, na prośbę zatroskanych o jej zdrowie męża i siostry udała się do sypialni, by odrobinę się zdrzemnąć. Jak zrelacjonował Izie Robert, takie drzemki zdarzały jej się ostatnio regularnie i znakomicie regenerowały jej siły, dlatego on sam bardzo pilnował, by miała możliwość odpoczynku zawsze, gdy tylko tego potrzebowała. Iza, która również od razu po przyjeździe rzuciła się do pomocy, z uznaniem przyglądała się szwagrowi, który świetnie radził sobie we wszystkich aspektach prowadzenia domu i kiedy tylko mógł, odciążał w tym żonę.

Czas zmywania naczyń i porządkowania kuchni pod nieobecność Amelii oboje wykorzystali również na poufną rozmowę na mniej przyjemne tematy, wśród których prym wiodła sprawa konfliktu z Krzemińskimi w kwestii działki zakupionej od Andrzejczakowej.

– Niestety, tutaj nic się nie zmieniło – oznajmił Robert, zniżając głos, w odpowiedzi na ostrożne pytanie Izy. – Od świąt był u mnie jeszcze dwa razy i za każdym razem kończyło się awanturą. Był też jakiś facet od niego… bodaj prawnik… próbował przekonać mnie do sprzedaży, a kiedy odmówiłem, zaczął mnie szantażować. Ale nie martw się, siostra, nic nie mogą nam zrobić – zapewnił Izę, widząc jej posępną i zaniepokojoną minę. – Papiery mamy czyste jak łza, więc taki nędzny szantażyk nie robi na mnie żadnego wrażenia.

Iza smętnie pokiwała głową, ze ściśniętym sercem odstawiając na suszarkę umyty garnek, i nieco nerwowymi ruchami zabrała się za szorowanie zlewu.

– Jedyne, czego bym nie chciał, to psucia nerwów Meli – dodał ciszej Robert. – Ona teraz ma dosyć niestabilne ciśnienie, lekarz kazał na to uważać, nie narażać jej na zbyt silny stres…

– Niestabilne ciśnienie? – zaniepokoiła się Iza, natychmiast odwracając się do niego.

– Tak, ale to na szczęście nic groźnego – zapewnił ją szybko. – Spokojnie, Iza. Lekkie nadciśnienie to normalka w czasie ciąży, byle trzymać je pod kontrolą, zwłaszcza w drugiej połowie. Tak powiedział lekarz. Dlatego jak tylko mogę, chronię Melę przez wszelkimi informacjami o Krzemińskim i na razie to mi się udaje. Zresztą mam nadzieję, że po naszej ostatniej rozmowie ten stary dureń wreszcie odpuści… no bo sama powiedz, ileż można się upierać przy jakimś głupim dwudziestoarowym kawałku ziemi! Ostatnio coraz bardziej mam wrażenie, że on to robi specjalnie…

Iza z westchnieniem sięgnęła po suchą szmatkę i zabrała się za ścieranie wody, która rozlała jej się na blacie wokół zlewu.

– Masz rację, Robciu – przyznała cicho. – Teraz najważniejsze jest to, żeby chronić Melę.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział LXI (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz