Anabella – Rozdział LXII (cz. 1)

„Szczepcio wydaje się coraz zdrowszy” – myślała Iza, pośpiesznie zmierzając zaśnieżonym chodnikiem w stronę ulicy Zamkowej. – „Dzisiaj miał tyle energii, że aż go rozpierało… i tak mu oczy błyszczały! Nawet aż za bardzo, jakby był na jakimś narkotyku. Nie wiem dlaczego, ale to mi się wcale nie podoba…”

Po wczorajszym powrocie do Lublina od rana zajmowała się sprzątaniem i gotowaniem na stancji, a wczesnym popołudniem z gotowym obiadem udała się w odwiedziny do pana Szczepana. Zastała go w znakomitej formie, wręcz w stanie nadzwyczajnego pobudzenia, co z początku napełniło ją radością, jednak po kilku godzinach obserwacji jego nietypowo energiczne zachowanie zaczęło ją delikatnie niepokoić. Owszem, należało się cieszyć, że staruszek, który pół roku wcześniej ledwo zwlekał się z łóżka i wyglądał jak cień, obecnie prezentował tak niespożyte siły i tryskał szampańskim humorem. A jednak było w tym coś dziwnego, nie do końca normalnego… coś, czego Iza wolałaby u niego nie widzieć.

Zatopiona w myślach weszła do bramy przy Zamkowej sześć, gdzie z racji dość wczesnej godziny (był dopiero kwadrans po siedemnastej) kręciło się wiele osób, i skierowała kroki w stronę schodów wiodących w dół do Anabelli.

– Iza? – usłyszała nagle za sobą znajomy głos.

Odwróciła się natychmiast. Przed nią stał Pablo, ubrany w czarny wełniany płaszcz o długim, eleganckim kroju, bez czapki, ze skórzaną teczką na dokumenty w ręce i z popielatym szalikiem niedbale owiniętym wokół szyi. Mimo że twarz miał zmęczoną, a na skroniach jeszcze wyraźniejsze niż wcześniej pasma siwych włosów, Izie wystarczył rzut oka, by dostrzec głębokie szczęście bijące z całej jego sylwetki, a w szczególności z oczu… szczęście podobnie do tego, jakie niespełna tydzień wcześniej miała okazję obserwować w prześlicznych oczach jego żony.

Zważywszy na okoliczności, w jakich widzieli się ostatnim razem, oraz na ostre słowa, jakie wówczas padły z ust obojga, zarówno Pablo, jak i Iza spojrzeli po sobie z lekkim zmieszaniem, wzajemnie badając się wzrokiem. Jednak już w następnej chwili Pablo postąpił jeszcze jeden krok w jej stronę i wyciągnął do niej rękę, ona zaś bez wahania podała mu swoją.

– Miło cię widzieć, Iza – powiedział, ściskając jej dłoń. – Super, że na siebie wpadamy, bo ja już od tygodnia czekałem na okazję, żeby cię zobaczyć.

– Ach, naprawdę? – uśmiechnęła się.

– Naprawdę – potwierdził z powagą. – Męczyło mnie to jak cholera, chciałem wreszcie pogadać z tobą jak człowiek i poprosić cię o wybaczenie za tamto moje karygodne zachowanie. Przyszedłbym z przeprosinami dużo wcześniej, ale Lea powiedziała mi, że pojechałaś na ferie do domu i dopiero pod koniec tego tygodnia będziesz w Lublinie. Wybacz mi, Iza – dodał skruszonym tonem. – Zachowałem się wobec ciebie po chamsku i uwierz, że jest mi z tego powodu bardzo wstyd.

To mówiąc, ostrożnym gestem po raz drugi sięgnął po jej dłoń i z ukłonem podniósł ją do ust. Jeszcze bardziej zmieszana Iza pokręciła głową i cofnęła rękę.

– Daj spokój, Pablo – odparła łagodnie. – Nie masz za co przepraszać, przecież ja rozumiem, w jakim byłeś stanie, i ani przez chwilę nie gniewałam się na ciebie. Mnie zresztą też poniosło. Nie ma czym się przejmować, najważniejsze, że między tobą i Lodzią wszystko już się ułożyło. To był przecież jakiś koszmar!

– Koszmar – przyznał Pablo. – I oby nigdy więcej… W każdym razie dzięki, Iza, bo bardzo mi pomogłaś w opanowaniu sytuacji. W pierwszej chwili byłem na ciebie wściekły, ale jak tylko dotarło do mnie wszystko to, co mi powiedziałaś, zrozumiałem, że miałaś rację w każdym jednym słowie. I że de facto znów jestem twoim wielkim dłużnikiem.

– Ależ co ty opowiadasz? – zaprotestowała Iza. – Ja też przecież źle zrobiłam i niechcący przyczyniłam się do tego kryzysu.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Dalsze części:

Rozdział LXII (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz