Anabella – Rozdział LXII (cz. 7)

– Pablo o tym wie? – zapytała cicho Iza.

– Wie o wszystkim – skinął głową. – I możesz się domyślić, jakie ma nastawienie. Na początku z trudem udało mi się wyperswadować mu wyrównanie rachunków za pomocą rękoczynów, ale potem sam przyznał, że w tej sytuacji najgłupsze, co mógłby zrobić, to wejść w jakikolwiek konflikt z prawem. Obaj musimy działać czysto, to nasz największy atut w razie eskalacji. W każdym razie, gdyby w którymś momencie poszło z Krawczykiem na udry, Pablo nie cofnie się przed żadnym dostępnym środkiem prawnym, tego jestem pewien. Jak trzeba będzie, uruchomi też wszelkie swoje kontakty i odwoła się do każdego długu wdzięczności, jaki mają wobec niego jego dawni klienci. To dla niego sprawa gardłowa. Gdyby nie przedkładał rozsądku nad emocje, już dawno udusiłby gada gołymi rękami.

– I trudno mu się dziwić – zauważyła z westchnieniem.

– Niemniej staram się jak najrzadziej podejmować przy nim ten temat – zaznaczył Majk. – Nie chcę psuć mu humoru, chłopak już swoje wycierpiał… I wszystko to, o czym tu mówimy, zostaje między nami, dobrze, Izulka?

– Oczywiście, Majk. Nikomu ani słowa. Dziękuję ci za zaufanie i…

Przerwało jej pukanie do drzwi.

– Proszę! – rzucił Majk.

Do gabinetu ostrożnie zajrzała Wiktoria, lecz widząc, że Iza siedzi przy biurku, a szef na kozetce, odetchnęła z ulgą i pewnym krokiem weszła do środka.

– Szefie, Antek prosi, żeby szef zajrzał na chwilę na salę – zwróciła się do Majka, który na te słowa natychmiast podniósł się do pionu. – Mają z Chudym jakiś problem z klientem i chcą, żeby szef przy tym był.

– Okej – skinął głową Majk. – Idę. Zrobisz mi potem kawę, Wika? – zagadnął do niej przymilnym tonem, mijając ją w drzwiach. – Duże espresso bez wody, jak zawsze.

– Jasne, szefie – uśmiechnęła się Wiktoria. – Zaraz zrobię osobiście, takie, jak szef lubi najbardziej. Chciałam jeszcze tylko dwa słówka z Izą… w sprawie małej zmiany w grafiku.

Po wyjściu Majka obie z Izą wprowadziły wspomnianą korektę w grafiku pracy kelnerek, po czym Iza, dowiedziawszy się od Wiktorii, że na sali panuje ogromny ścisk i każda para rąk do pracy bardzo się przyda, odłożyła na bok niedokończone faktury, zamknęła laptopa i wstała od biurka, by pomóc dziewczynom w obsłudze zamówień.

– Poczekaj, Wika, pójdę z tobą – powiedziała, sięgając po odłożony na oparcie jednego z krzeseł kelnerski fartuszek i wprawnym gestem przewiązując go sobie wokół bioder. – Faktury skończę ogarniać potem. Jest już Lidia?

– Jest – odparła Wiktoria. – Przyszła dosłownie przed chwilą. A, słuchaj, Iza! – przypomniała sobie coś nagle, stając jak wryta w drzwiach. – W poniedziałek wieczorem był tu jakiś chłopak, pytał o ciebie… Mówił, że to bardzo pilne, i zdziwił się, że nie ma cię w Lublinie.

– Chłopak? – zastanowiła się Iza, szybko przeglądając w głowie katalog znajomych przedstawicieli płci męskiej, którzy mogliby mieć do niej jakąkolwiek pilną sprawę. – Hmm… Jak wyglądał?

– Taki przystojny blondyn średniego wzrostu – wyjaśniła jej Wiktoria, wysilając pamięć. – Ale nic więcej ci nie powiem, bo gadałam z nim może minutę i pierwszy raz w życiu widziałam go na oczy.

Iza, której na słowo „blondyn” automatycznie wyświetliła się w pamięci burza blond włosów Michała, natychmiast odrzuciła tę możliwość i pomyślała o Danielu. Co prawda Daniel miał włosy w niezdecydowanym kolorze sytuującym się pomiędzy odcieniem ciemnego blondu a przygaszonym brązem, zatem trudno było jednoznacznie określić go jako blondyna, ale w tym momencie tylko on przyszedł jej na myśl. Może to właśnie on o nią pytał? Było to nawet prawdopodobne, zważywszy, że już dawno nie rozmawiali, ani osobiście, ani przez telefon. Jednak dlaczego, jeśli miał pilną sprawę, nie wysłał jej smsa z prośbą o kontakt? A jeśli to nie był Daniel, to w takim razie kto?

– Dzięki, Wika – odparła, uznając, że i tak nie rozwikła tej zagadki, a na pewno nie w tej chwili. – Nie wiem, kto to mógł być, ale jeśli miał pilną sprawę, to niech dalej mnie szuka, albo niech zadzwoni. To co? Lecimy na salę! Poczekaj, zajrzę tylko na sekundkę do kuchni, zapytam dziewczyny, czy czegoś im nie trzeba.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział LXII (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz