Anabella – Rozdział LXIII (cz. 12)

Czas płynął leniwie. Choć przykro było słuchać ciężkiego oddechu pana Szczepana, w uszach Izy brzmiał on uspokajająco, świadczył bowiem o tym, że nadal tliło się w nim życie. Kruche, słabe jak gasnący płomyk, ale wciąż jeszcze obecne w jego wiotkim, schorowanym ciele… Słuchając jego oddechu jak najpiękniejszej muzyki, dziewczyna powoli zapadła w rodzaj półletargu, który przytępił jej zmysły, choć nie wygasił ich do końca. Również Majk, który siedział przy niej na podłodze z ramieniem wspartym na podłokietniku fotela, rozluźnił teraz mięśnie, a głowa stopniowo opadła mu na bok tak, że skronią oparł się o jej kolana. Wyczuwszy to, Iza instynktownie, nie myśląc o niczym, niejako w amoku, podniosła rękę i wsunęła dłoń w jego włosy, na co on mocniej przytulił głowę do jej kolan, jakby chciał przekazać jej, że właśnie tego chce.

O tak… ona też tego chciała! Właśnie tego było jej potrzeba w tej trudnej chwili oczekiwania. Bliskości drugiego człowieka, jego ciepła i dotyku, miękkiej faktury jego włosów pod palcami… To ją tak bardzo uspokajało! Tak bardzo dodawało jej sił! Tym drugim człowiekiem zresztą nie mógł być nikt inny, tylko on – Majk. Tylko on jeden miał prawo znaleźć się dziś tutaj obok niej i umierającego pana Szczepana, był bowiem częścią ich zaczarowanego kręgu… jednym z ich trójki, która rok i trzy miesiące wcześniej spotkała się na ulicy zalanej zimnym listopadowym deszczem, a dziś była ze sobą złączona więzami głębokiej przyjaźni. Przez ten rok i trzy miesiące we troje stali się dla siebie nawzajem tacy bliscy… prawie jak rodzina…

Przed oczami Izy jak żywa stanęła tamta scena – staruszek z nogą uwięzioną we wlocie kanału, gniewnie zamachujący się laską na usiłującego mu pomóc mężczyznę, i jej własna spontaniczna decyzja, by pomimo strachu i wbrew rozsądkowi wtrącić się pomiędzy nich. Niezapomniana chwila, kiedy pan Szczepan spojrzał jej w oczy i odnalazł w nich Hanię… Nic dziwnego, skoro Iza była jej daleką kuzynką! Lecz skąd wtedy mogłaby o tym wiedzieć?… Majk skupiony na rozwiązaniu problemu, na własnych plecach taszczący pana Szczepana do domu w strugach lejącego deszczu… Ten sam Majk, dobry, odpowiedzialny człowiek, który wówczas, pomimo poirytowania, nie umiał zostawić na pastwę losu potrzebującego pomocy staruszka. Teraz, kiedy znała go tak dobrze, nie dziwiło jej to w najmniejszym calu. Jaką długą drogę wszyscy troje przebyli od tamtego czasu! I któż mógłby pomyśleć, że dziś będą razem w tak intymnej i zarazem podniosłej chwili, kiedy jedno z nich wybierało się do wieczności…

Niepostrzeżenie mijały minuty… kwadranse… bodaj i godziny… Miękki dotyk włosów Majka, w których znieruchomiały wplątane jej palce, a także ciężar i ciepło jego głowy na kolanach jak zawsze były gwarantem bezpieczeństwa. Cokolwiek się wydarzy, on będzie obok, przy niej… Niczego nie musi się bać, bo przez każdą trudną chwilę przejdą razem, wspólnie rozwiążą każdy, nawet najbardziej skomplikowany problem. Dadzą radę, choćby świat palił się i walił… zawsze razem…

„Razem…” – tłukło się półsennym echem w głowie Izy. – „Zawsze razem… zawsze…”

– Izulka?

Ochrypły, ale dźwięczny i wyraźny głos pana Szczepana natychmiast wyrwał Izę i Majka z letargu. Oboje jak na komendę zerwali się ze swoich miejsc i przypadli do jego łóżka.

– Szczepciu? – wyszeptała w napięciu Iza.

Staruszek, który przez kilka godzin spał w pozycji na boku, poruszył się teraz i obrócił na wznak, zrywając przy tym wężyk od pustej już kroplówki, a następnie powoli otworzył oczy. Jego wzrok, jasny i przytomny, od razu padł na pochyloną nad nim twarz dziewczyny i na jego usta wybiegł blady uśmiech.

– Szczepciu kochany…

– Jesteś, Izulka – wychrypiał cicho staruszek. – Czekałem na ciebie… wiedziałem, że przyjdziesz… Dobre z ciebie dziecko…

– Jestem, Szczepciu – szeptała gorączkowo, gładząc go czule po zapadniętym policzku i z trudem panując nad łzami wzruszenia, które napływały jej do oczu. – Jestem przy tobie… jestem, mój kochany…

– Tak chciałem cię zobaczyć – ciągnął z trudem pan Szczepan. – I jego też… was oboje…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Dalsze części:

Rozdział LXIII (13) (14) (15)


Dodaj komentarz