Anabella – Rozdział LXIII (cz. 15)

– Niech ci Pan Bóg błogosławi – ciągnął z coraz większym trudem staruszek. – Niech cię strzeże… i niech ci oczy otworzy… na tę dobrą drogę… Bo tylko jedna jest dobra… tylko jedna, Izulka…

Jego twarz przybrała teraz wzniosły, jakby natchniony wyraz. Iza zadrżała, gdyż jego słowa skojarzyły jej się z tym, co kilka razy mówiła do niej spotykana w różnych okolicznościach „cyganka”… a raczej nieżyjąca od prawie dwunastu lat pani Ziuta. Ona też kilkakrotnie wspominała o drodze… o jedynej właściwej drodze, która miała zawieść ją do pełni szczęścia…

Pan Szczepan zamilkł teraz i oderwawszy wzrok od twarzy Izy, zapatrzył się w miejsce, gdzie przeciwległa ściana łączyła się z sufitem. Jego spojrzenie zdawało się sięgać tak daleko, jakby nie widział ograniczających zmysły przeszkód, lecz patrzył w nieokreśloną i niezmierzoną przestrzeń, która roztaczała się przed jego oczami. Jego twarz, wciąż rozjaśniona łagodnym uśmiechem, przybrała teraz wyraz najwyższego zachwytu i tkliwości… Puścił dłoń Izy, która instynktownie, nie odrywając od niego zalanych łzami oczu, odsunęła się od łóżka, i nadludzkim wysiłkiem podniósł oba ramiona, jakby wyciągał je do kogoś, kto znajdował się w owej odległej przestrzeni poza murami mieszkania, niewidocznej dla innych, lecz pozostającej w zasięgu jego wzroku.

– Haniu – wyszeptał ostatkiem sił, ledwo artykułując ukochane imię na nowo posiniałymi wargami. – Hanusiu…

Były to jego ostatnie słowa. W następnej chwili jego wyciągnięte ramiona opadły bezwładnie, głowa przechyliła się na bok, a oczy przymknęły się powoli, choć nie do samego końca, pozostając leciutko uchylone. Nie było już jednak słychać oddechu, a cisza, która zapanowała w pokoju, aż zadźwięczała w uszach. Jeszcze przez kilka długich minut Iza i Majk stali w milczeniu, jakby czekając na jeszcze jeden ruch, jeszcze jeden znak życia ze strony leżącego na łóżku staruszka. Jednak on nie ruszał się już. Leżał bezwładnie, z rękami wyciągniętymi wzdłuż ciała i twarzą, na której zastygł delikatny półuśmiech, ostatni wyraz emocji przeżytych na tym świecie.

Majk poruszył się pierwszy, bezszelestnie zbliżył się do łóżka, nachylił się nad zmarłym i dwoma palcami ostrożnie domknął mu półotwarte powieki. Był to jakby symboliczny znak, że to już naprawdę koniec. Bolesny smutek szarpnął sercem Izy… Mimo że od dawna, a zwłaszcza od kilku godzin była pogodzona z sytuacją, myśl o tym, że pan Szczepan odszedł już na zawsze, a przed nimi leży tylko jego opuszczone przez duszę ciało, wywołała w niej typowy dla takich chwil żal połączony z niedowierzaniem. Był to inny żal niż ten, jaki czuła tuż po odejściu matki, nie był bowiem, jak wówczas, połączony z buntem i rozpaczą, jednak w tym momencie przeniknął ją tak głęboko, że nie umiała powstrzymać kolejnego wybuchu łez, które popłynęły obficie z jej oczu przy wtórze rozsadzającego jej piersi szlochu.

Już przy pierwszym niekontrolowanym chlipnięciu poczuła, że Majk ogarnia ją ramionami i przytula do piersi w uspokajającym geście. Przylgnęła do niego z ufnością, na oślep, nie starając się już dłużej opanowywać emocji, nie walcząc z nimi, lecz szukając tylko ukojenia w chwili ich naporu. Pięć lat temu, tuż po śmierci matki, ukojenie to znalazła w ramionach Amelii… ukojenie i poczucie, że nie jest sama… owo niemożliwe do zastąpienia niczym innym poczucie bliskości drugiego człowieka…

– Już dobrze, Izulka – wyszeptał Majk po kolejnych kilku minutach milczenia, delikatnie gładząc ją dłonią po spłakanym policzku. – Szczepan poszedł do Hani i jest szczęśliwy… Sama wiesz, że od dawna na to czekał.

– Tak, wiem – odszepnęła Iza. – W dodatku odszedł z jej imieniem na ustach… tak jak pewnie sobie wymarzył. Ja nie nad nim płaczę, Michasiu. Ja po prostu… tak mi strasznie żal, że już nigdy go nie zobaczę… Wiem, że to niemądre i egoistyczne z mojej strony. Zaraz mi przejdzie… Przytul mnie jeszcze, dobrze? Jeszcze na jedną chwilkę… to tak bardzo mi pomaga uporać się z tym wszystkim…

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Dalsze części:

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)


Dodaj komentarz