Anabella – Rozdział LXIII (cz. 2)

– Jak widzisz, przyjacielu, mój syn wysoko ceni sobie twoje słowo – zauważył wesoło Pablo, wolną ręką klepiąc po ramieniu rozbawionego Majka. – Wujaszek Bla-Bla-Bla! I co? Masz coś jeszcze do powiedzenia, cwaniaku?

Majk nie odrywał oczu od śmiejącego się do niego Edzia, który nadal, choć teraz już bezgłośnie, wysuwał i chował język, strojąc przy tym przekomiczne minki. Iza i Lodzia również zaśmiewały się, patrząc na tę scenę.

– Edek, ty mały łapserdaku! – pokręcił głową Majk, żartobliwie grożąc chłopczykowi palcem, na co ten zapiszczał radośnie i ze śmiechu aż zachłysnął się powietrzem. – Będziesz mi się tu nabijał z wujka? Czekaj, ja ci zaraz dam szkołę! Za karę będzie kolejna hardkorowa lekcja latania! Chodź no do mnie!

Wyciągnął ręce, na co Edzio natychmiast wychylił się w jego stronę i chętnie dał się przejąć z objęć ojca. Majk podniósł go do góry na wyciągniętych ramionach i ruszył z nim biegiem wokół stołu, udając przechylający się na różne strony samolot. Na ten widok Lodzia przestała się śmiać i pokręciła głową ze sceptyczną miną.

– On dopiero co jadł – zauważyła, zerkając znacząco na Pabla.

– Co zrobić, kochanie? – odparł ów półgłosem, z trudem tłumiąc śmiech. – Frajer sam się o to prosi. Zaraz będzie miał swoją hardkorową lekcję latania…

– I uwaga, zniżanie! – wołał Majk, wywijając Edziem na wszystkie strony, na co ten zaśmiewał się w głos i piszczał z radości. – Podchodzimy do lądowania… uwaga… nie, jednak zmiana planów! Touch-and-go! A teraz znowu w górę! I hooop!… i jeszcze raz!

„Wariat!” – pomyślała rozbawiona Iza, przyglądając się z sympatią szalejącemu po pokoju duetowi. – „I jak tu się dziwić, że dzieciaki tak go kochają?”

W tym momencie, w wyniku kolejnego skomplikowanego piruetu, Edziowi nagle zrobiło się niedobrze i nim Majk zdążył się zorientować, rękaw jego beżowej koszuli z grubej flaneli został ozdobiony pokaźną porcją kaszki bananowej wymieszanej z sokiem owocowym. Na ten widok Lodzia pokiwała tylko głową z miną wyrażającą odwieczne „a nie mówiłam?”, zaś Majk znieruchomiał, trzymając nieco oszołomionego Edzia na wyciągniętych przed siebie ramionach.

– O żesz ty! – zawołał groźnie, ruchem głowy wskazując na swój rękaw. – Co to ma znaczyć, mały łajdaczyno?!

– Bingo! – zaśmiał się Pablo. – W starciu Edward kontra Wujek Bla-Bla-Bla punkt dla Edwarda! Ile to już będzie w klasyfikacji generalnej, Majk? Siedem czy osiem do zera?

– Coś koło tego – przyznał wesoło Majk, oddając mu Edzia i pozwalając Lodzi wytrzeć sobie kaszkę z rękawa. – Wybacz, gwiazdeczko, zapomniałem, że mój pilot jest świeżo po jedzeniu… A ty nie gap się tak, Edek, masz u mnie przechlapane! – dodał, żartobliwie grożąc palcem chłopcu, który na ten widok znów roześmiał się w głos. – Jaka była umowa? Zapomniałeś? Chyba jasno tłumaczyłem, że nie rzygamy na wujka Majka!

– Dadadada! – odpowiedział mu radośnie Edzio.

Rozbawiona Iza, zaśmiewając się z tej komicznej sceny, pobiegła do kuchni po ręcznik papierowy i rzuciła się do pomocy Lodzi, zbierając resztki wyplutej kaszki z podłogi i oparcia jednego z foteli. Tymczasem Majk zdjął z siebie koszulę, pod którą z racji wciąż panujących na dworze mrozów miał biały t-shirt z długim rękawem, i spokojnym gestem odłożył ją na oparcie krzesła.

– Dam ci na zmianę jakiś mój sweter albo bluzę – zaproponował mu Pablo.

– Nie trzeba – pokręcił głową Majk, ukradkiem zerkając na Izę zajętą czyszczeniem podłokietnika fotela, na który skapnęło trochę kaszki. – Mam w firmie ze dwie zapasowe koszule, przebiorę się na miejscu, a tę upiorę sobie w domu. To tylko dwie marne plamki, nie ma się czym przejmować.

Choć pochylona nad fotelem Iza, jako że długie włosy opadały jej na twarz, nie mogła widzieć owego śledzącego ją spojrzenia, szóstym zmysłem wyczuła dziwne, nie wiadomo skąd bijące ciepło… Instynktownie podniosła głowę w poszukiwaniu jego źródła, jednak nie znalazła go, Majk bowiem zdążył odwrócić oczy i znów wesoło zagadnął coś do Edzia, który, bezpiecznie usadowiony w ramionach Pabla, pocierał teraz piąstkami coraz bardziej śpiące oczka.

– Edi jest zmęczony – zauważyła Lodzia, odkładając ręcznik papierowy na stół i przejmując chłopca z rąk męża. – Chodź, kochanie, napijemy się jeszcze trochę mleczka… Pablo, ja pójdę z Izą uśpić go w sypialni, a wy poczekajcie tu z Majkiem, zaraz zjemy sobie te ciasteczka z truskawkami. Co, bandziorku? To długo nie potrwa… Wstawiłbyś już wodę na herbatę?

– Tak jest, perełko – skinął głową Pablo, posłusznie przekazując jej dziecko. – Dżinn jest zawsze na twoje rozkazy.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1)

Dalsze części:

Rozdział LXIII (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz