Anabella – Rozdział LXIII (cz. 5)

– Masz rację – przyznała ostrożnie po kolejnych kilkudziesięciu sekundach absolutnej ciszy. – Nadzieja jest jak powietrze, bez niej nie da się żyć. Trzeba tylko umiejętnie ulokować ją tam, gdzie ma chociaż minimalne szanse przetrwać.

– Właśnie – szepnął Majk.

Znów zapadło milczenie, lecz ich znieruchomiałe dotąd palce poruszyły się, rytmicznie i zgodnie gładząc złociste loczki Edzia. Iza, nadal dumając nad głębią tego, co przed chwilą zawarł w swoich słowach Majk, jednocześnie całą sobą chłonęła niezwykłą atmosferę chwili, słodycz kontaktu z cieplutkim ciałkiem uśpionego dziecka, jego rozkoszny niemowlęcy zapach, a także ów drugi zapach i owo drugie ciepło, które sprawiało jej co najmniej taką samą przyjemność… taką samą, choć zupełnie inną… Są bowiem chwile, które mogłyby trwać wiecznie i nigdy się nie kończyć, a to była właśnie jedna z nich.

Majk powoli gładził główkę Edzia, a jego palce od czasu do czasu zjeżdżały z domyślnej trajektorii i przypadkowo napotykały palce Izy. Może zresztą działo się tak dlatego, że mężczyzna wcale nie patrzył teraz na uśpione dziecko, lecz ukradkiem wodził wzrokiem po profilu pochylonej nad nim dziewczyny? Po profilu, w którym jego szczególną uwagę przyciągały tajemniczo rysujące się w półmroku, leciutko rozchylone usta. Zatrzymawszy się na kilkanaście sekund na owych ustach, jego dyskretne spojrzenie powędrowało następnie wzdłuż linii jej policzka i zjechało na szyję, która płynnie przechodziła w dekolt osłonięty białym kołnierzykiem bluzki… Majk mocniej nabrał powietrza w płuca i na chwilę przymknął oczy, a jego dłoń, którą nadal na wpół bezwiednie gładził loczki Edzia, zadrżała nagle, jakby przebiegł przez nią prąd.

Do pokoju zajrzała Lodzia, a za nią Pablo. Oboje mieli już spokojne miny, co świadczyło o tym, że skutki incydentu z udziałem jej ojca nie były bardzo poważne.

– Nadal śpi – oznajmiła im szeptem Iza. – Patrzymy na niego z Majkiem jak zaczarowani i nie możemy się napatrzeć. Ani nagłaskać! Ma takie mięciutkie i cudowne włoski…

– No cóż… to w końcu nasze arcydzieło – uśmiechnął się z dumą Pablo, obejmując ramieniem rozpromienioną żonę. – Nie chcę się chwalić, ale sami przyznacie, że odwaliłem kawał genialnej roboty!

Pozostała trójka parsknęła cichym śmiechem.

– Przyznajemy ci to bezwarunkowo – zapewnił go wesoło Majk. – Mistrzostwo świata, bez dwóch zdań. Podejrzewam, że sam bym tego lepiej nie wykonał!

Iza i Lodzia jeszcze głośniej parsknęły śmiechem, ale w tym samym momencie jak na komendę zatkały sobie usta dłońmi z obawy przed zbudzeniem Edzia. Majk cofnął rękę z główki chłopca i podniósł się do pionu.

– No niestety, stary, my musimy już lecieć na nockę do firmy – oznajmił Pablowi, na co Iza natychmiast poderwała się z miejsca i ostrożnie przekazała śpiące dziecko Lodzi. – Aż boję się załączyć telefon, bo pewnie cała banda frajerów dobijała się przez tych parę godzin jak stado dzikich nietoperzy… Ale warto było wpaść do was na dłużej, nie, Iza? Ten dom znowu jest oazą szczęścia i mam nadzieję, że tak już zostanie na zawsze.

Wszyscy czworo spoważnieli na te słowa i wymienili znaczące spojrzenia.

– Dzięki, Majk – odpowiedział cicho Pablo, wyciągając do niego rękę. – Zrobimy wszystko, żeby było tak, jak mówisz. Dla ciebie też… tego samego. I dzięki za rozmowę.

Majk pokiwał głową i uśmiechnął się lekko, ściskając jego dłoń.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział LXIII (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz