Anabella – Rozdział LXIII (cz. 8)

Wezwana przed oblicze lekarza Iza oderwała się od staruszka, zostawiając go pod opieką pielęgniarki, i podeszła zaniepokojona.

– Iza, musisz pokazać swój dowód osobisty – wyjaśnił jej szybko Majk, na co dziewczyna natychmiast, nie pytając o nic, sięgnęła po swoją torebkę i wyjęła dokumenty.

– Dziękuję pani – powiedział lekarz, zerknąwszy na jej dowód, po czym podał jej trzymaną w dłoni kartkę. – Z tego upoważnienia wynika, że pan Szczepan Matuszczyk ustanowił panią pełnomocnikiem w zakresie opieki medycznej na wypadek, gdyby nie mógł podejmować decyzji samodzielnie.

– Ach! – zdumiała się Iza, spoglądając na Majka.

– Tak, Iza, sam pomagałem mu załatwić ten papier – potwierdził spokojnie Majk. – Nie chciał, żebyś wiedziała, więc nic nie mówiłem… ale to autentyk.

– Rozumiem – szepnęła Iza, z powrotem przenosząc spojrzenie na lekarza. – Ale decyzje? Ja za niego? Przecież on jest przytomny, przed chwilą zadawałam mu pytania, to odpowiadał… a przynajmniej kiwał głową…

– Na razie tak – przyznał lekarz. – Ale niebawem może być z tym różnie… nie jestem optymistą. Zresztą poproszę panią na chwilę rozmowy na osobności – dodał, spoglądając znacząco na panią Jadzię.

– To ja już sobie pójdę – oznajmiła kobiecina, w lot chwytając aluzję. – Jak państwo są oboje, to ja już tutaj jak piąte koło u wozu…

– Dziękujemy pani – powiedział z powagą Majk, kładąc jej dłoń na ramieniu. – Za czujność, za szybką reakcję i za opiekę nad Szczepanem. Jutro zajrzę do pani, to jeszcze porozmawiamy. A na razie rzeczywiście proszę iść i odpocząć, my już wszystkim się zajmiemy.

– Tak, ja też bardzo pani dziękuję – dodała ciepło Iza, a kiedy pani Jadzia, z miną osoby, która uczciwie spełniła swój obowiązek, wyszła z pokoju, by udać się do siebie, znów przeniosła zaniepokojony wzrok na lekarza. – Jestem do pana dyspozycji, panie doktorze.

– Dobrze – kiwnął głową lekarz.

Skierował się w stronę okna, by rozmowa nie dobiegła do uszu leżącego na łóżku pacjenta, dając znak Izie, że ma podążyć za nim, na co dziewczyna zawahała się, niepewnie zerkając na Majka i znów na niego.

– Pan też może uczestniczyć w rozmowie – dodał lekarz, w lot odczytując sens jej gestu. – Oczywiście jeśli pani wyraża na to zgodę.

– Oczywiście – zapewniła go z ulgą Iza.

Oboje z Majkiem udali się za lekarzem w najodleglejszy kąt pokoju i przystanęli przy oknie. Mężczyzna popatrzył znacząco najpierw na Izę, potem na Majka i powoli pokiwał głową.

– Jak państwo mogą się domyślić, jest źle – oznajmił im poważnym półgłosem. – Bardzo źle. Właściwie to się może skończyć w każdej chwili.

– O Boże – szepnęła Iza. – Aż tak…

– Niestety tak – potwierdził lekarz. – Przy tym stadium niewydolności serca niewiele już da się zrobić. Pacjent jest w podeszłym wieku, a stan jego mięśnia sercowego jest taki, że nawet na podtrzymaniu długo nie popracuje. Właściwie nie ma czego ratować… Na razie dostał zastrzyk doraźnie, teraz dodaliśmy kroplówkę wzmacniającą i musimy podjąć decyzję, co dalej. Wskazana byłaby natychmiastowa hospitalizacja, chłopaki czekają na korytarzu w pełnej gotowości, z noszami… ale niestety pacjent nie wyraża na to zgody. Ta pani… zdaje się, że jego sąsiadka… wręczyła mi te dokumenty – wskazał z daleka na pozostawione na brzegu stołu papiery. – Pacjent podobno prosił ją, żeby przekazać to lekarzowi w przypadku, gdyby zdarzyło mu się nagłe pogorszenie zdrowia. Przejrzałem to i… cóż… między innymi jest tam pisemna odmowa zgody na hospitalizację.

– No tak – westchnęła Iza, podnosząc oczy na Majka i wymieniając z nim ponure, znaczące spojrzenia. – Cały Szczepcio.

– Oczywiście pani jako jego pełnomocnik może zmienić tę decyzję z chwilą, gdy pacjent nie będzie w stanie samodzielnie wyrażać opinii w swojej sprawie – podjął lekarz. – A możemy spodziewać się, że taka sytuacja może niebawem zaistnieć, bo jego stan pogarsza się systematycznie bez względu na podane leki. Jeśli natychmiast nie pojedzie do szpitala, nie daję mu więcej niż kilkanaście godzin życia.

Iza patrzyła na niego szeroko otwartymi, przerażonymi oczami.

– Kilkanaście godzin? – wyszeptała pobladłymi ustami. – Boże drogi…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7)

Dalsze części:

Rozdział LXIII (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz