Anabella – Rozdział LXIV (cz. 12)

Była trzecia nad ranem. Po długich godzinach cierpienia Iza nie łkała już rozpaczliwie w poduszkę skulona pod kołdrą, lecz, leżąc na wznak, szeroko otwartymi oczami patrzyła w sufit i wsłuchiwała się w bicie własnego serca, które z każdą minutą przybierało coraz spokojniejszy rytm. Tej nocy przeszła ciężką próbę, tym cięższą, że musiała zostać z tym sama, ale teraz było już po wszystkim. Teraz już było dobrze… a jeśli nie całkiem dobrze, to przynajmniej znów była na prostej drodze do odzyskania pełnego i stabilnego spokoju. Po raz kolejny zrobiła porządek z trzepoczącymi się jej po głowie myślami, poradziła sobie ze swoim świeżym bólem i od jutra mogła wrócić do rzeczywistości.

Choć od kłótni z Romanem Krzemińskim nie miała już ani cienia nadziei, rozmowa z Michałem, a zwłaszcza jej finalna scena, sprawiła jej głęboki ból, który po powrocie do domu dosłownie ściął ją z nóg. A jeśli jednak pomyliła się? Jeśli Michał nie kłamał, mówiąc, że wcale nie przyszedł po to, aby negocjować w sprawie działki? Jeśli naprawdę szukał jej dla niej samej? Jeśli chciał ją zobaczyć i odświeżyć kontakt, żeby sprawdzić, czy jednak nie da się wrócić do przeszłości? Jeśli naprawdę chciał spróbować jeszcze raz? Jeśli…

Myśli te były dla niej nie do zniesienia. Bo jeśli tak było, to w takim razie ona sama wszystko zniszczyła! Sama była swoim katem, własnoręcznie zabiła i pogrzebała miłość, która płonęła na dnie jej serca od kilkunastu lat… Pozbawiła się szansy, o której nawet już nie śmiała marzyć, a którą nagle dostała wbrew swej umarłej nadziei… Ostatecznie zraziła do siebie tego, dla którego jeszcze niedawno gotowa była pójść na samo dno piekła… notabene dokładnie tam, gdzie dziś ją posłał. Idź do diabła, nie będę się napraszał! – te słowa nadal dźwięczały w jej uszach jak wyrok skazujący na śmierć. Czy niczym diabelski cyrograf podpisała go dziś własną krwią?

Jednak kiedy minęła pierwsza nawałnica palących łez i dławiący ją w piersiach szloch nieco się uspokoił, wizja, którą tak opłakiwała, powoli rozmyła się w jej umyśle i ustąpiła miejsca racjonalnemu myśleniu. Nie, ta hipoteza była niemożliwa… może na szczęście, może na nieszczęście, ale jednak całkowicie niemożliwa. Michał nie szukał jej bez powodu, musiało chodzić mu o tę nieszczęsną działkę, zbieżność okoliczności świadczyła o tym zbyt jasno i zbyt niezbicie. A że mówił jej co innego? Pfi! Jakie to miało znaczenie? Czy on kiedykolwiek w życiu powiedział jej prawdę? Wszak kłamał nawet wtedy, kiedy mówił, że ją kocha… i że zawsze będą razem…

Im dłużej Iza rozważała sytuację, tym większą zyskiwała pewność, że w tej sprawie nie może się mylić. Michał przecież działał tak od zawsze, nie tylko z nią, z innymi też. Gadał słodkie słówka tylko po to, by osiągnąć swój cel. Wówczas, cztery i pół roku temu, w istocie osiągnął to, do czego od początku zmierzał, wykorzystując młodość i naiwność zakochanej w nim dziewczyny. Dziś chciał zrobić to samo, choć tym razem nie chodziło mu o jej ciało, a o ziemię, której rzekomo była właścicielką. Lecz czy to nie na jedno wychodziło? Dla niego i to, i tamto było tylko towarem.

„Czy on nie ma żadnych uczuć?” – myślała smutno. – „Udaje, kłamie, manipuluje… nie cofnie się przed niczym, byle tylko było tak, jak sobie postanowił. I ja kocham kogoś takiego? Przecież powinnam była znienawidzić go już dawno… gardzić nim tak mocno jak jego ojcem… Dlaczego nadal nie mogę wyrzucić go z serca?”

Na pamięć wróciło jej pytanie Majka, ów gwóźdź do trumny, ostateczny cios, po którym musiała uciekać z Anabelli, by nie rozpłakać się bez sensu i nie musieć nic tłumaczyć. Dlaczego to pytanie aż tak ją zabolało? Czy nie dlatego, że zawierało w sobie bolesną prawdę, której wolałaby nie dopuszczać do swojej świadomości? Prawdę o tym, że ów okropny, niegodny zaufania Michał nadal był dla niej tym jedynym i że jedno spojrzenie jego błękitnych oczu nadal było dla niej warte więcej niż miliony hołdów Victora czy każdego innego mężczyzny… To było takie irracjonalne, takie absurdalne! I tak ciężko było jej się z tym pogodzić! Zwłaszcza teraz, kiedy miała już pewność, że nigdy nie będą razem…

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Dalsze części:

Rozdział LXIV (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz