Anabella – Rozdział LXIV (cz. 9)

Michał znieruchomiał z pustymi rękami wciąż ułożonymi na stoliku w pozycji, w której wcześniej trzymał jej dłoń, i patrzył na nią zdumiony, jakby nie dowierzał, że słyszy z jej ust takie słowa. I jakby nie do końca mieściło mu się w głowie, że to naprawdę ona… Bo czyż ta fascynująca młoda kobieta w czarnej sukience, siedząca naprzeciw niego ze stanowczą miną i oczami lśniącymi dumnym blaskiem, to naprawdę była Iza Wodnicka? Ta sama, którą znał od dzieciństwa, cichutka, zawsze uległa, w pełni mu oddana Iza?

Zdezorientowana mina Michała jeszcze bardziej dodała Izie odwagi i pewności siebie.

– Natomiast jeśli chodzi o działkę, która rzekomo cię nie obchodzi i o której niby nie chcesz gadać – podjęła z nutą ironii w głosie – to ja też jestem za tym, żeby raz na zawsze zakończyć ten temat. Moje stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne i nieodwołalne. Ziemia należy do mnie i nigdy nie odsprzedam jej ani twojemu ojcu, ani tobie. To tak dla wyjaśnienia – zaznaczyła, podnosząc w górę palec. – Żeby na przyszłość nie było już w tym względzie żadnych wątpliwości.

Efekt tych słów był piorunujący. Wzburzony Michał aż podskoczył, zerwał się z krzesła na równe nogi, a z jego błękitnych oczu strzeliły błyskawice zniecierpliwienia i najwyższej irytacji.

– No żesz skończ wreszcie z tą ziemią, Iza! – podniósł głos, aż kilka osób z sąsiednich stolików odwróciło głowy i spojrzało na niego ze zdziwieniem. – Do cholery, mam już tego dość! Przecież jasno mówię, że nie przyszedłem tu po to, żeby gadać z tobą o działce! Dlaczego nadal mi nie wierzysz?!

Iza również podniosła się od stolika i dosunęła doń swoje krzesło, w duchu zadowolona, że ów niekontrolowany wybuch emocji ułatwi jej zakończenie tej nieprzyjemnej rozmowy.

– A czy mam jakiekolwiek podstawy do tego, żeby ci wierzyć? – zapytała spokojnie, sięgając po swoją tacę. – Hmm… Nie skończyłeś jeszcze piwa, ale to nic nie szkodzi, nie będę tego zabierać. Możesz posiedzieć tu sobie jeszcze, ile tylko chcesz, zaraz przekażę twój stolik do obsługi koleżance z nocnej zmiany.

Poirytowany do żywego Michał rzucił się w jej kierunku i stanowczym gestem chwycił ją za oba ramiona, starając się zmusić, żeby spojrzała mu w oczy.

– Iza, przestań! – wycedził przez zęby. – Nie rozmawiaj ze mną w taki sposób, słyszysz?!

– Puść mnie, Misiu – odpowiedziała łagodnie.

– Wiem, że mi nie wierzysz – ciągnął Michał, schylając się do niej, by w ten sposób odszukać wzrokiem jej oczy. – Myślisz, że przysłał mnie mój ojciec, żebym namówił cię na odsprzedanie działki… A to nieprawda! Nieprawda, słyszysz?! Ja już wcześniej chciałem się z tobą spotkać… pogadać… zobaczyć cię…

Iza pokręciła głową, nadal unikając jego wzroku.

– No dobra, wiem, że masz prawo mi nie wierzyć – ciągnął z pasją Michał, zaciskając palce na jej ramionach. – Zrobiłem ci w życiu parę przykrości, zgoda. Ale przecież gdybyśmy jeszcze raz o tym pogadali…

– Puść mnie, Michał.

– Iza…

– Puść mnie – powtórzyła stanowczo. – Nie życzę sobie, żebyś tak mnie ściskał.

Michał zawahał się, po czym puścił jej ramiona i cofnął się o krok.

– A to idź do diabła! – rzucił z wściekłością, nerwowym gestem schylając się i wyciągając portfel z kieszeni kurtki wiszącej na oparciu krzesła. – Nie będę się napraszał!

Otworzył portfel, wyszarpnął z niego dziesięciozłotowy banknot i ostentacyjnym ruchem rzucił go na stół. Jego piękne niebieskie oczy ciskały pioruny.

– Proszę, kasa za piwo – wycedził, z trudem panując za sobą. – Dziękuję pani, reszty nie trzeba. Do widzenia.

– Do widzenia – odparła uprzejmie Iza.

Michał chwycił swoją kurtkę i zostawiając na stoliku niewypite nawet do połowy piwo, wyszedł, a raczej wybiegł z lokalu, przeciskając się na oślep przez wchodzących na salę ludzi. Iza, nie patrząc za nim, schowała pieniądze, spokojnymi, wprawnymi gestami ustawiła kufel i puszkę po piwie na tacy, po czym udała się z nimi na zaplecze. Nie myślała o niczym, nie analizowała tego, co się właśnie stało. Myślenie zostawiła sobie na później, na czas, kiedy będzie już sama w domu, a na razie musiała jeszcze wytrzymać do końca, zachować pełny spokój i pogodną twarz aż do opuszczenia Anabelli.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział LXIV (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz