Anabella – Rozdział LXV (cz. 5)

– Przepraszam cię – ciągnęła smutno Iza. – Poniosły mnie emocje, nie byłam wtedy sobą. Wiem, że mogłeś pomyśleć, że gardzę rozmową z tobą i całą naszą terapią. Ale tak nie było, uwierz mi, Majk. Po prostu wtedy trudno mi było rozmawiać na ten temat… na jego temat – poprawiła się, na chwilę zniżając głos do szeptu. – Teraz już się pozbierałam i jest dobrze. Męczy mnie tylko to, że ty mogłeś się na mnie pogniewać.

– Ja? Pogniewać się? – wyszeptał z niedowierzaniem Majk. – Na ciebie?…

– To mnie w tym wszystkim martwiło najbardziej – mówiła dalej, przyglądając mu się poprzez pogłębiające się ciemności. – Zwłaszcza że w pracy ciągle miałam wrażenie, że unikasz mnie i nie chcesz ze mną gadać. Ale jeśli myliłam się i nie gniewasz się… a widzę, że chyba rzeczywiście nie… to Bogu dzięki.

Majk uśmiechnął się leciutko i pokręcił głową.

– Gdzież ja bym się na ciebie gniewał, elfiku? – zapytał łagodnie. – Co ty znowu wygadujesz? To raczej ja powinienem cię przepraszać… Mówiłem ci już kiedyś, że jestem frajerem w gorącej wodzie kąpanym i często szybciej gadam, niż myślę. Walczę z tym od lat, ale nadal zdarza się, że bez zastanowienia chlapnę coś niepotrzebnego i potem tego żałuję. Muszę wreszcie się tego oduczyć – westchnął. – A zwłaszcza zadawania głupich pytań.

– Nie, nie mów tak, proszę! – podchwyciła szybko Iza, spontanicznym gestem kładąc mu dłoń na ramieniu. – Nie chcę, żebyś przede mną grał. Twoje pytanie nie było głupie. Głupia była raczej moja reakcja na nie… Prawda, że w pierwszej chwili to pytanie trochę mnie zabolało, ale przecież wiem, że zadałeś je po to, żeby mi pomóc… w trybie terapii…

Majk znów odwrócił oczy, wbijając je ciemną w podłogę, na którą od okna padała smuga rozproszonego światła odległych ulicznych latarni.

– Widziałeś, że wtedy rozmawiałam z Misiem, prawda? – upewniła się Iza, na co on pokiwał głową twierdząco. – No właśnie. Widziałeś też na pewno, jak to się skończyło… Nie? – zdziwiła się, gdyż tym razem ruch jego głowy był przeczący. – No okej… W każdym razie skończyło się bardzo źle. A jednocześnie chyba dobrze – dodała w zamyśleniu. – Może właśnie najlepiej, jak mogło się skończyć.

Na te słowa Majk podniósł czujnie głowę i wpatrzył się w jej zatopioną w gęstniejącym mroku twarz. Milczał, lecz w jego dotąd przygaszonych oczach nagle rozbłysło światło, które zdawało się na nowo wlewać życie w całą jego postać. Nie odrywając od niej wzroku, wyprostował się i znajomym gestem dłoni odgarnął sobie włosy z czoła.

– Pokłóciłaś się z nim? – zapytał cicho.

– Aha – skinęła głową, w zamyśleniu zapatrując się w okno. – Na śmierć. Poszło o tę głupią działkę w Korytkowie, pamiętasz. Próbował wziąć mnie pod włos, a kiedy to się nie udało, tak się wkurzył, że omal mnie nie rozszarpał. I na koniec posłał mnie do diabła.

W jej głosie, pomimo smutku, przy ostatnich słowach zabrzmiał ironiczno-żartobliwy ton. Gdyby teraz patrzyła na Majka, mogłaby dostrzec, że jego twarz rozpromieniła się w ciemnościach jak oświetlona tropikalnym słońcem, mimo że z wierzchu starał się przybrać jak najpoważniejszą minę.

– Opowiesz mi o tym? – zapytał.

Pokiwała głową i oderwawszy wzrok od okna, przeniosła go na niego.

– Jasne, szefie – uśmiechnęła się swobodnie. – Jeśli tylko będziesz chciał słuchać, opowiem ci wszystko po kolei. A zapewniam cię, że jest co opowiadać… Ale najpierw muszę ci coś pokazać! – dodała energicznie. – Być może od dawna o wszystkim wiesz, a może właśnie nie… Poczekaj, zapalę lampkę i pójdę po mój plecak. Musisz koniecznie zerknąć na kilka dokumentów!

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział LXV (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz