Anabella – Rozdział LXV (cz. 7)

Majk nie odpowiedział, lecz, odłożywszy na bok poskładane dokumenty, przysunął się do niej bliżej i objął ją ramieniem. Przytuliła się do niego z radością. Przez głowę przebiegła jej myśl, że oto jest u siebie… naprawdę u siebie!… W tym niewielkim mieszkanku ze ścianami oklejonymi wypłowiałymi tapetami, wśród zniszczonych mebli, na starej wersalce, w objęciach najlepszego przyjaciela, którego Bóg dał jej razem z tym drugim – tym, którego już z nimi nie było, lecz który zdawał się zostawić w tym pokoju cząsteczkę swojej duszy.

– Jestem ci jeszcze winna tamto przerwane doładowanie baterii – podjęła po dłuższej chwili, podnosząc głowę i uśmiechając się do niego znacząco.

– O tak! – podchwycił skwapliwie. – Właśnie! W sobotę zostałem poszkodowany, a przez następne dni twój dług urósł aż pod sufit, dlatego teraz poproszę o pełnowymiarową sesję wraz z odsetkami karnymi!

Iza roześmiała się.

– Nie ma sprawy, szefie! Zresztą dzisiaj ja sama też potrzebuję chociaż małego doładowania energii. Tak się stresowałam przez ostatnie dni… Poczekaj, ile mamy czasu? Jest szesnasta czterdzieści… Możesz zostać tu do wpół do osiemnastej?

– Ile tylko zechcesz, elfiku. Jeśli w tym czasie świat beze mnie się zawali, to trudno – machnął lekceważąco ręką. – Tym gorzej dla świata.

– Nie zawali się! – zapewniła go wesoło. – A gdyby nawet, to pomogę ci podnosić go z ruiny… Chcesz położyć się tutaj? – wskazała na swoje kolana.

– Jeśli wyjątek w trybie terapii nadal działa, to chętnie – przyznał z uśmiechem.

– Oczywiście, że działa. Poczekaj, przesunę się bardziej na bok, żebyś miał miejsce na nogi… o, i teraz kładź się!

Poczekała, aż wyciągnie się na wersalce oraz umieści wygodnie głowę na jej kolanach, po czym wsunęła dłoń w jego poplątane włosy i przesiała je przez palce.

– Ta rezerwacja sentymentalna już dawno jest odczarowana – stwierdziła spokojnie. – A powoli odczaruję też i inne. Wyleczę się z nich i zadbam o to, żeby kolejne już nigdy się nie pojawiły. Powoli pozamykam etap po etapie. Jeden z nich właśnie zamknął się sam… nawet nie musiałam bardzo się o to starać. I dobrze, bo dzięki temu łatwiej będzie mi się uwolnić. Chociaż skłamałabym, gdybym powiedziała, że w sobotę było mi z tym lekko.

Majk, który z błogością przymknął oczy pod dotykiem jej palców, otworzył je teraz kontrolnie i popatrzył na nią z uwagą podszytą lekkim niepokojem. Iza uśmiechnęła się, powolnym gestem dłoni odgarniając mu z czoła falę miękkich ciemnoblond włosów.

– Ale teraz już jest lepiej – zapewniła go łagodnie. – O wiele lepiej.

– Opowiedz mi wszystko – poprosił, znów przymykając oczy. – Tak dawno już nic o nim nie mówiłaś…

– Ty o niej też – zauważyła dla porządku Iza. – Ale masz rację. Musimy nadrobić zaległości w naszej terapii, inaczej przestanie działać. No cóż… opowiem ci wszystko. Tak naprawdę to do mojego lutowego wyjazdu do Meli niewiele się działo. Za to jak już się zaczęło, to od razu na całego…

Gładząc go po włosach, bawiąc się ich miękkimi kosmykami, a czasami też zjeżdżając palcami na jego skronie i przymknięte powieki, które delikatnie pieściła opuszkami palców, opowiedziała mu o zaognieniu się konfliktu z rodziną Krzemińskich, o nadal ciągnącej się sprawie działki, o sprzeczce z ojcem Michała, a potem o sobotniej rozmowie z nim samym w Anabelli.

– Kazał mi iść do diabła, rzucił kasę za piwo i wyszedł – dokończyła z westchnieniem. – Gdyby mógł trzasnąć drzwiami, to pewnie by trzasnął, ale po pierwsze są za duże, a po drugie ja byłam od nich za daleko – dodała żartobliwie. – Więc wiedział, że to by na mnie nie zrobiło żadnego wrażenia i dał sobie spokój. Mam nadzieję, że na tym raz na zawsze zakończy się ten temat.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział LXV (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)


Dodaj komentarz