Anabella – Rozdział LXVI (cz. 14)

– Podrzucę cię do firmy, a sam podjadę załatwiać tego Banasika – zapowiedział rzeczowo Majk, kiedy wyszli już z cmentarza i wracali do samochodu. – Muszę odwalić to dzisiaj, bo ta sprawa już mi spędza sen z powiek. Ogarniesz za mnie teren do dwudziestej, dobrze?

– Oczywiście, szefie – skinęła głową Iza.

– I jeszcze jedna rzecz – przypomniał sobie Majk, zerkając na nią z zastanowieniem. – Rozmawiałaś może z Lodzią o Krawczyku?

– Nie – zdziwiła się. – Nie widziałam się z Lodzią już ze dwa tygodnie, ostatnio byłam u niej tuż przed moim wyjazdem do Korytkowa, dała mi trochę ubranek po Edziu dla małego Pepusia. A co, chcesz mi powiedzieć, że psychol znowu się uaktywnił? – zapytała z niepokojem.

– Tak jakby – mruknął Majk, odblokowując samochód z zamka i otwierając przed nią drzwi z prawej strony. – Wsiadaj, elfiku… On de facto przez cały czas jest aktywny w tle.

Zatrzasnął za nią drzwi i obszedł samochód, by wsiąść od strony kierowcy.

„Aktywny w tle” – powtórzyła w myślach Iza, czując nieprzyjemny ścisk w sercu. – „Czyli nadal coś wywija. Mam nadzieję, że już nie atakuje Lodzi… Niedobrze. Czyżby to jeszcze nie był koniec tej przygody?”

– Gadałem wczoraj z Rogalskim – podjął Majk po zajęciu miejsca za kierownicą i uruchomieniu silnika. – Niechcący wyszło z rozmowy, że Krawczyk robił do niego podchody, podobne jak wcześniej do Ćwiklińskiego. No i najlepsze… trzymaj się, mała! Ta nasza ostatnia wtopa z gościem od cateringu to też prawdopodobnie była jego robota.

– Nie żartuj! – szepnęła zmrożona Iza.

Jego uwaga odnosiła się do traumatycznego wydarzenia sprzed kilku dni, kiedy to ekipa Anabelli miała obsłużyć cateringowo dużą imprezę integracyjną w jednej z lubelskich firm. Jak zwykle wymagało to zatrudnienia na godziny dodatkowych rąk do pracy i logistycznego przesunięcia części pracowników z Zamkowej na obsługę w terenie, nie mówiąc już o przygotowaniu dużego zamówienia w postaci jedzenia, napojów i alkoholu. Dlatego, kiedy rano w dniu imprezy szef otrzymał od klienta telefon z informacją o tym, że ów w ostatniej chwili rezygnuje z usługi, w zespole zapanowało zdezorientowanie połączone z irytacją.

Szczególnie zła na siebie była Iza, wyrzucając sobie, że nie dopilnowała, by Majk podpisał umowę z odpowiednią klauzulą bezpieczeństwa, bowiem wszystko było załatwiane w pośpiechu i częściowo na zasadzie wzajemnego zaufania. Jedyną rzeczą, która mogła zminimalizować straty i pokryć część poniesionych kosztów, był wpłacony przez klienta dość wysoki zadatek, który niefortunnie uśpił czujność zarówno szefa, jak i Izy, jednak nic nie mogło zwrócić im poświęconego czasu i wysiłku ani straconych nerwów, nie wspominając już o przykrej sytuacji i utracie zaufania wynajętych dorywczo pracowników. Przez dwa dni Iza chodziła jak struta, nie mogąc pogodzić się z poczuciem, że nie dopilnowała sprawy, mimo że Majk bagatelizował, zapewniając ją, że nie takie wpadki zdarzały mu się już w jego dziesięcioletniej karierze restauratora. A teraz nagle okazywało się, że za tą sprawą prawdopodobnie stał Krawczyk!

– Nie żartuję – pokręcił głową. – Po rozmowie z Rogalskim skojarzyłem sobie kilka kluczowych faktów i cóż… wszystko wskazuje na to, że to kolejny uroczy figiel naszego milusińskiego. Okazuje się, że zna się z Pagockim, Rogalski widział ich ostatnio w banku, załatwiali razem jakieś interesy. Jak widzisz, świat jest mały… Żałuję tylko, że nie prześwietliłem frajera i dałem się podejść jak dzieciak. No, ale trudno, dostałem kolejną nauczkę na przyszłość. Tak czy inaczej mam podstawy podejrzewać, że co najmniej po raz trzeci w ostatnich trzech miesiącach szanowny pan Sebastian umoczył swoje brudne paluszki w moich firmowych sprawach.

– Drań! – oburzyła się Iza, zaciskając dłonie w pięści. – Co za bydlak!

Majk zerknął na nią z rozbawieniem, powoli wycofał auto z miejsca parkingowego i wyjechał na ulicę.

– Spokojnie, nie stresuj się, elfiku – odpowiedział wesoło. – Nic wielkiego się nie stało, przy takich obrotach, jakie mamy obecnie, wchłoniemy tę stratę jak gąbka. Tyle że na drugi raz trzeba się pilnować, i to podwójnie.

– Na drugi raz nie będzie żadnej prowizorki na chybcika – zapewniła go stanowczo Iza. – Dopilnuję każdej literki w każdej, nawet najmniejszej umowie. Ja też dostałam nauczkę i wyciągnę z tego odpowiednie wnioski.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Dalsze części:

Rozdział LXVI (15)


Dodaj komentarz