Anabella – Rozdział LXVII (cz. 10)

– Pan wybaczy – odpowiedziała ostrożnie. – Nie wiem, o czym chce pan ze mną mówić, ale jeśli to nie kłopot, to wolałabym porozmawiać w jakimś innym terminie. Teraz bardzo się śpieszę, mam kilka zobowiązań i…

– Nie, to wykluczone – przerwał jej surowym tonem Krawczyk. – Żadnych sztuczek ani wymówek, pani Izo. Nie ma takich zobowiązań, które nie mogłyby poczekać jednej godziny, proszę łaskawie nie żartować. Zresztą im szybciej załatwimy sprawę, tym szybciej będzie pani wolna. Dlatego… zapraszam – stanowczym ruchem dłoni wskazał jej kierunek w głąb ulicy.

W jego głosie i geście było coś takiego, że Iza uznała, iż lepiej jednak nie protestować, by niepotrzebnie nie stawiać spraw na ostrzu noża.

„To jest bądź co bądź kliniczny przypadek psychola” – pomyślała, posłusznie ruszając we wskazanym kierunku. – „Muszę brać na to poprawkę i nie działać mu na nerwy, bo jak się wkurzy, to nie wiadomo, co może odwalić…”

Szli chodnikiem w milczeniu, które ciążyło Izie jak głaz, choć z drugiej strony wolała już to niż prowadzenie z Krawczykiem dyplomatycznej konwersacji. Na szczęście kawiarnia, o której wspomniał, rzeczywiście była niedaleko, w związku z czym dotarli tam już po niespełna trzech minutach.

– Bardzo proszę, pani Izo – powiedział milioner, uprzejmym gestem otwierając przed nią drzwi. – Proponuję usiąść przy oknie. Będzie pani mogła nadal chłonąć słońce, którego po tej długiej zimie tak bardzo wszystkim nam brakuje.

Iza bez słowa zajęła miejsce przy wskazanym przezeń stoliku. Krawczyk zasiadł naprzeciwko niej, ruchem dłoni przywołując czekającą przy barze młodziutką kelnerkę, która natychmiast podeszła do nich z kartą z menu.

– Czego pani się napije, pani Izabello? – zagadnął, przejmując kartę z rąk kelnerki i podając ją Izie. – Proszę sobie wybrać… Dla mnie poproszę macchiato z odrobiną cukru – zwrócił się do kelnerki.

„I cias-tecz-ko” – dopowiedziała kpiąco w myślach Iza.

– Może coś do kawy? – zaproponowała mu kelnerka, jakby czytając w jej myślach.

– Nie, dziękuję – pokręcił głową. – Samą kawę poproszę.

– A dla mnie zwykłe cappuccino, jeśli można – poprosiła Iza, zwracając kelnerce kartę, której nawet nie otworzyła. – Również bez niczego. Bardzo dziękuję.

Po odejściu kelnerki zapanowała ciężka, niezręczna cisza, podczas której Krawczyk spokojnym gestem wyjął z wewnętrznej kieszeni marynarki etui z e-papierosem i w milczeniu zajął się jego uruchamianiem. Iza zrozumiała, że milioner nie zamierza zaczynać rozmowy, dopóki nie dostaną kawy, zatem sama również milczała, udając, że obserwuje uliczne życie za oknem, a tak naprawdę ukradkiem obserwując swego towarzysza w odbiciu szyby, która znajdowała się tuż przy ich stoliku. Przez głowę przebiegła jej myśl, że gdyby nie skrajnie negatywne nastawienie, jakiego nie umiała wyzbyć się względem niego, widok jego wychudzonej i zmarnowanej twarzy wzbudziłby dziś jej szczerą litość i współczucie.

Ponieważ w lokalu było niewielu klientów, zamówioną kawę otrzymali już po kilku minutach. Przewidywania Izy sprawdziły się – natychmiast po odejściu kelnerki Krawczyk odłożył dymiącego już lekko e-papierosa na brzeg blatu, wraz z krzesłem przysunął się bliżej stolika, położył na nim ręce i pochylił się mocniej w jej stronę.

– A teraz do rzeczy, pani Izo – zaczął spokojnym tonem, w którym jednak wyczuwało się lekkie napięcie. – Szanując pani czas, a także mój własny, nie będę owijał w bawełnę i niezwłocznie wyłożę pani to, o czym dzisiaj chciałem z panią porozmawiać. Uprzedzę tylko z góry, że mam zamiar przedstawić pani moje stanowisko w całości i nie będę tolerował przerywania mi, dopóki nie skończę. Rozumiemy się, prawda?

Iza powoli, nie patrząc na niego, mieszała łyżeczką swoją kawę, do której wprawdzie nie wsypała cukru, ale za to mogła bawić się pływającą na powierzchni napoju mleczną pianką. Ruch ten uspokajał ją i pozwalał jej nie patrzeć na rozmówcę, jednocześnie zachowując pretekst do skupienia uwagi na czymś innym niż jego twarz. Na ostatnie pytanie na chwilę podniosła na niego oczy i uznawszy, że lepiej nie sprzeciwiać mu się w tak nieistotnej sprawie, niepewnie skinęła głową.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Dalsze części:

Rozdział LXVII (11)


Dodaj komentarz