Anabella – Rozdział LXVII (cz. 3)

– Nie, Dan, koloryzujesz! Wcale tak nie było! – zaprotestowała z urazą Marta wśród gromkiego śmiechu koleżanek i kolegów. – Jechałam całkiem powoli… przynajmniej jak na moje możliwości!

Zebrane wokół niej towarzystwo skwitowało to jeszcze głośniejszym wybuchem śmiechu. Cała gromada romanistów, w tym Marta, Iza, Weronika, Kinga i Monika oraz Kuba i Zbyszek, a także Daniel, który dołączył do nich na trwającej właśnie przerwie między zajęciami, stali pod aulą w oczekiwaniu na wspólny wykład z psychologii, obowiązkowy dla wszystkich studentów drugiego roku na wydziale. Rozmowa zainicjowana przez Daniela toczyła się wokół pasji motocyklowej Marty, która była w trakcie kursu na prawo jazdy, a w międzyczasie pod okiem kolegi dodatkowo ćwiczyła w terenie technikę prowadzenia motocykla, Daniel bowiem z coraz większym zaufaniem pozwalał jej poprowadzić swoją yamahę na krótkich odcinkach poza miastem. Rozentuzjazmowana tym Marta za każdym razem jeździła coraz szybciej, zaś w dniu wczorajszym rozpędziła się prawie do stu kilometrów na godzinę, co Daniel relacjonował właśnie w żartobliwym tonie jej kolegom.

– Siedziałem za nią z tyłu i nie ukrywam, że sam miałem śmierć w oczach! – zaśmiał się, zerkając z sympatią na lekko urażoną minę Marty. – Już kombinowałem, w jaki sposób się katapultować, żeby dać sobie chociaż minimalną szansę na przeżycie, ale na szczęście okazało się, że Martka wie, co robi. No i powiem wam, że finalnie jestem pod wrażeniem jej umiejętności, a zwłaszcza odwagi. Jak na amatorkę, to naprawdę rewelacja. Jak to się mówiło po francusku, Martik?… chapeau bas!

Romaniści, na czele ze skrajnie rozbawioną jego opowieścią Izą, przeciągłym okrzykiem uznania docenili w jego ustach prawidłowo wymówione francuskie wyrażenie, zaś Marta aż zarumieniła się z satysfakcji wobec pochwały, jaką kolega publicznie wygłosił na jej temat. Iza przyglądała się obojgu ze szczerą radością, bowiem zarówno jedno, jak i drugie zdawało się aż kipieć energią i dobrym samopoczuciem. Szczególnie widoczny był szampański humor Daniela, który ze swobodą, jakiej Iza chyba jeszcze nigdy u niego nie widziała, opowiadał o ostatniej motocyklowej eskapadzie Marty, sypiąc żartami jak z rękawa i brylując w towarzystwie jak rasowy wodzirej.

– Nooo… kobieta, która lubi szybkość i rasowy dźwięk silnika, to marzenie każdego motocyklisty! – zażartował Zbyszek, mrugając do niego porozumiewawczo.

– I nie tylko motocyklisty – doprecyzował znacząco Kuba.

– Ale po naszej Marci to bym się tego nie spodziewała!– zauważyła wesoło Weronika. – Kto by pomyślał, że ma takie szalone hobby!

– Cicha woda – przyznała Kinga. – A swoją drogą, Martuś, w tym nowym skórzanym kombinezonie wyglądasz tak genialnie, jakbyś się w nim urodziła!

Marta znów pokraśniała z zadowolenia i dumy. Pochwała tym razem odnosiła się do jej najnowszego kombinezonu motocyklowego, który zaledwie półtora tygodnia wcześniej zakupiła sobie za własne pieniądze, a kilka dni temu, jadąc z Danielem na motocykl prosto z uczelni, przebrała się weń w uczelnianej łazience, wywołując tym euforyczny podziw kolegów i koleżanek z roku. Iza również była zdania, że Marta wyglądała w nim wspaniale, bowiem kombinezon idealnie pasował do jej figury, a czerwone wszywki przy mankietach i zamku nadawały mu wyrazistości na tle czarnej skóry, świetnie podkreślając jasnopiwne oczy dziewczyny o pięknym bursztynowym odcieniu.

– To prawda – przyznał wesoło Daniel. – Jak tylko Martka zakłada tę swoją drugą skórę, od razu uwalnia się w niej ukryta, prawdziwa natura!

– Natura amazonki i awanturniczki! – zaśmiał się Zbyszek, po przyjacielsku obejmując Martę ramieniem. – Ale to u Marty jest tak sympatyczne i urocze, że można tylko patrzeć i podziwiać! Nawet kiedyś przejechałbym się z nią jako pasażer, ale najpierw muszę sprawdzić, czy Daniel dożyje do końca roku.

Towarzystwo znowu gruchnęło śmiechem, a Zbyszek żartobliwie zarobił od Marty po głowie teczką na dokumenty. Posypały się kolejne uwagi i docinki, z których Marta zaśmiewała się na równi z innymi, uznawszy, że nie ma sensu gniewać się o takie przyjacielskie żarty, zwłaszcza że ich autorzy pomiędzy wierszami zawierali wyrazy szczerego uznania dla jej pasji i umiejętności.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2)

Dalsze części:

Rozdział LXVII (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)


Dodaj komentarz