Anabella – Rozdział LXVII (cz. 4)

Zajęta żywą rozmową grupka nie zwróciła uwagi na to, że po drugiej stronie holu, przy wejściu w przeciwległy korytarz, przystanęło dwóch studentów, którzy od kilku minut z poważnymi minami obserwowali rozgadane towarzystwo, dyskutując między sobą i jakby o coś się kłócąc. Jednym z nich był wysoki szatyn ubrany w czarną koszulkę polo, zaś drugim błękitnooki blondyn z lśniącą czupryną opadającą mu na czoło, mający na sobie rozpiętą pod szyją elegancką koszulę w kolorze morelowego beżu. Po kolejnej wymianie zdań obaj najwyraźniej doszli do porozumienia, gdyż przez dłuższą chwilę w milczeniu obserwowali wspomnianą grupkę, a następnie, wymieniwszy porozumiewawcze spojrzenia, zgodnie ruszyli w jej stronę.

– A ty, Iza, jeszcze ani razu nie skusiłaś się na przejażdżkę na motorze? – zagadnął Kuba.

– O nie! – pokręciła głową Iza, uśmiechając się niewinnie do Daniela. – Od początku broniłam się przed tym rękami i nogami, bo po prostu boję się motocykla. Samochodem mogę jeździć, nie ma sprawy, ale motocykl… nie wiem, dlaczego… budzi we mnie paniczny strach. Dlatego jestem bardzo wdzięczna Martusi, bo dzięki niej oszczędziłam mnóstwo nerwów.

– Nerwów! – prychnęła z pobłażaniem Marta. – Raczej emocji i frajdy! Dan dobrze ci powiedział, że gdybyś chociaż raz spróbowała, to…

Urwała nagle jak rażona gromem, patrząc szeroko otwartymi oczami ponad ramieniem stojącego obok niej Daniela. Ten natychmiast odwrócił się w geście zaalarmowania i jego rozpromieniona twarz w mgnieniu oka oblekła się chmurą na widok Radka, który właśnie podchodził do nich w towarzystwie swojego kolegi. Iza, która podobnie jak reszta spojrzała w stronę, w którą zwracał się wzrok Marty, poczuła, jak gwałtownie uginają się pod nią nogi.

„O Boże!” – błysnęło jej w głowie. – „Misio…”

Obydwaj panowie swobodnym krokiem podeszli do przyglądającego się im w milczeniu towarzystwa, po czym Michał szerokim gestem wyciągnął rękę do Zbyszka.

– Cze, Zbychu! – rzucił luźno. – Fajnie cię widzieć! Co tam nowego na poligonie?

– Cześć, Michu – uśmiechnął się Zbyszek, ściskając mu dłoń, a następnie to samo czyniąc z dłonią Radka. – Siema, Radek. A nic, jakoś leci… A co was tak tutaj przywiało? To przecież nie wasz budynek. My zaraz mamy wykład na auli.

– Aha – pokiwał głową Michał, zerkając na wejście do auli, a przy tym dyskretnie zahaczając wzrokiem o stojącą na tej trajektorii Izę.

Jej twarz była już jednak całkowicie spokojna, a z całej jej postawy wiała chłodna, kamienna obojętność. Skorzystawszy z tych zbawiennych kilkunastu sekund, podczas których Michał nie patrzył na nią, skupiony na rozmowie ze Zbyszkiem, nadludzkim wysiłkiem woli opanowała emocje i wtłoczyła je sobie na dno serca, walcząc tylko o jedno – by niczego po sobie nie pokazać. Zachować obojętną minę. I najlepiej w ogóle na niego nie patrzeć… Podobną strategię instynktownie musiała przyjąć Marta, bowiem i ona, gdy ochłonęła z pierwszego zaskoczenia, przybrała neutralny wyraz twarzy, nie zaszczycając już Radka ani jednym spojrzeniem. Panowie tymczasem uścisnęli dłoń również Kubie i zapadła chwila niezręcznej ciszy.

– Czekaj… znacie nasze dziewczyny z romańskiej? – zapytał Zbyszek, wskazując na damską część towarzystwa. – Znaczy… Martę to wiem, że znacie – zmieszał się nieco. – Izę też, przynajmniej Radek… Ale Kingi, Moniki czy Wery to chyba jeszcze wam nie przedstawiałem?

– Ja znam wszystkie koleżanki – zapewnił go Radek, na co Kinga, Monika i Weronika pokiwały twierdząco głowami, po czym spojrzał na stojącego z pochmurną miną Daniela. – Kolegę z widzenia też.

– Ja też kojarzę kolegę – dodał Michał, również zerkając na Daniela. – Poznaliśmy się kiedyś… na urodzinach u Marcina Kulewiaka, o ile dobrze pamiętam. Z Martą też się znamy – tu spojrzał na Martę, która na potwierdzenie uśmiechnęła się do niego, nadal nie patrząc na Radka. – I z Izą.

Ostatnie imię wymówił ciszej i bardziej miękko, skupiając znaczące spojrzenie na dziewczynie, która, ubrana dziś w elegancką bluzeczkę w kolorze ecru, w półmroku korytarza zdawała mu się wyglądać piękniej niż kiedykolwiek. Ona jednak, ledwie zahaczając o niego wzrokiem, skinęła tylko głową z grzecznym lecz obojętnym uśmiechem, jakim na co dzień służbowo obdarzała klientów w Anabelli, w związku z czym Michał musiał odwrócić wzrok i ukłonić się Kindze, Monice i Weronice, które właśnie zostały mu po kolei przedstawione przez Zbyszka.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3)

Dalsze części:

Rozdział LXVII (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)


Dodaj komentarz