Anabella – Rozdział LXVIII (cz. 1)

– I co o tym myślisz, stary? – zagadnął ostrożnie Majk po długiej chwili milczenia, jakie nastąpiło w chwili, gdy Iza przestała mówić. – Niezły przyjemniaczek, co?

Siedzący na brzegu kanapy Pablo, do którego skierowane były te słowa, ocknął się z zamyślenia i wyprostował, dotąd bowiem słuchał relacji Izy w przygarbionej pozycji, wpatrzony w podłogę i z palcami jednej ręki kurczowo wczepionymi we włosy.

– Zatłukę gnoja! – wyszeptał z pasją przez zaciśnięte zęby. – Rozszarpię go na kawałki!

– Daj spokój – pokręcił głową Majk. – Bez emocji. Rozumiem cię doskonale, ale przecież sam wiesz, że to byłoby najgłupsze, co mógłbyś zrobić w tej sytuacji. Pomijam konsekwencje prawne dla ciebie, ale po pierwsze problemu to by nie rozwiązało, a po drugie… naraziłbyś Izę.

Tu zerknął na siedzącą na fotelu dziewczynę, która na jego ostatnie słowa spuściła głowę i cichutko westchnęła. Był późny wieczór, wszyscy troje od półtorej godziny siedzieli w domu u Majka, dokąd przyjechali w trybie pilnym, by naradzić się w sprawie Krawczyka. Wychodząc z kawiarni, w której rozmawiała z milionerem, Iza podjęła stanowczą decyzję natychmiastowego opowiedzenia o wszystkim Majkowi, uznawszy, że ostatnią rzeczą, jaką miałaby zamiar zrobić, byłoby dostosowanie się do polecenia Krawczyka i zachowanie sprawy dla siebie. Nie, tym razem nie zamierzała dusić tego w sobie i męczyć się sama, musiała zwierzyć się komuś i poszukać pomocy.

Wstrząśnięty jej chaotyczną relacją Majk pochwalił ją za tę decyzję i bezzwłocznie przejął sprawę w swoje ręce, oznajmiając, że bez żadnych wątpliwości o szantażu milionera w pierwszej kolejności powinien dowiedzieć się Pablo. Dlatego też, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności, bowiem nie wiadomo było, kto z ich bliższego czy dalszego otoczenia mógł współpracować z Krawczykiem, powiadomił będącego jeszcze w pracy Pabla o niecierpiącej zwłoki sprawie, umawiając się z nim na tajne spotkanie u siebie w domu o godzinie dwudziestej. Następnie nakazał zdenerwowanej Izie wyjść z pracy wcześniej i zaczekać na niego w umówionym miejscu w okolicach nieodległego od centrum osiedla na Czwartku, na którym mieszkał, odczekał jeszcze pół godziny, po czym, powierzywszy pieczę nad Anabellą Wiktorii oraz nierozstającym się obecnie niemal na krok Antkowi i Karolinie, sam również opuścił lokal i ruszył w ślady Izy, pozostawiając swojego opla zaparkowanego w okolicach ulicy Zamkowej.

Tym sposobem tuż po dwudziestej wszyscy troje znaleźli się w bezpiecznym schronieniu, jakim było mieszkanie Majka, gdzie obaj panowie mogli bez przeszkód wysłuchać wyczerpującej relacji Izy na temat jej popołudniowego spotkania z Krawczykiem. Uspokojona ich wsparciem dziewczyna opowiedziała im wszystko w najdrobniejszych szczegółach, ze współczuciem obserwując emocje, jakie podczas jej dyskursu malowały się na twarzy Pabla. Jednak w pełni zgadzała się z tym, co powiedział jej Majk – bez względu na wszystko Pablo musiał o tym wiedzieć.

– Spokojnie, Majk – pokiwał głową na ostatnią uwagę przyjaciela. – Nie bój się, nie zrobię żadnej głupoty. Fakt, że najchętniej roztrzaskałbym mu łeb o pierwszy z brzegu krawężnik, ale powstrzymam się dla dobra sprawy. To oczywiste, że przede wszystkim musimy ochronić dziewczyny. Notabene bardzo ci dziękuję za szczerość i szybką reakcję, Iza – dodał, podnosząc się z miejsca i podchodząc do fotela, na którym siedziała. – Mam wobec ciebie kolejny dług nie do spłacenia.

Schylił się nad nią, ujął jej dłoń i na chwilę z szacunkiem podniósł ją do ust. Siedzący naprzeciw nich na krześle Majk przyglądał się temu z milczącą aprobatą, choć z twarzy nie schodził mu wyraz głębokiego zafrasowania.

– To, że opowiedziałaś nam o tym wbrew jego zakazowi, to najlepsza z możliwych decyzji – zapewnił ją Pablo, wracając na swoje miejsce na brzegu kanapy. – Teraz nasza w tym głowa, żeby załatwić rzecz skutecznie i bez strat, przede wszystkim chroniąc Leę, ciebie, Kacpra i twoją rodzinę.

– Ty też uważaj na siebie, stary – dodał ostrzegawczo Majk. – Nie chcę niepotrzebnie podgrzewać emocji, ale mamy do czynienia ze stukniętym, niebezpiecznym typem, dla którego to ty jesteś, że tak powiem niedelikatnie, największą przeszkodą na drodze do szczęścia.

Iza wzdrygnęła się na te słowa, w duchu jednak przyznała Majkowi rację.

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)

Dalsze części:

Rozdział LXVIII (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz