Anabella – Rozdział LXXI (cz. 5)

Wieczorny wiaterek rozwiewał włosy trójki spacerowiczów, którzy powolnym krokiem przemierzali uliczki starego miasta, zajęci ożywioną rozmową w języku francuskim. Barczysty Lucas, który na włóczędze po Lublinie był dziś po raz pierwszy, z ciekawością słuchał wyjaśnień Izy, uzupełnianych przez wtrącane co chwila uwagi Victora, ów bowiem nie mógł powstrzymać się od popisywania się przed kolegą swoją (w istocie już znakomitą) znajomością topografii i toponimii miasta.

– Stąd jest najlepszy widok – zapewnił go, wskazując na Plac po Farze, do którego właśnie dotarli. – Widać całe miasto, a najładniej to wygląda wieczorem, kiedy już palą się światła. Skręcamy tutaj, prawda, Isabelle?… Chodź, Luc! Staniemy sobie przy murku i poczekamy, aż się ściemni, to nie potrwa dłużej niż pół godziny.

Ben, nieźle, Vic! – pochwalił go ze śmiechem Lucas, posłusznie skręcając we wskazaną stronę. – Jeszcze trochę i będziesz mógł pracować jako wykwalifikowany przewodnik po Lublinie!

– A niedługo to samo będzie można powiedzieć o Warszawie – dodała wesołym tonem Iza.

Lucas poklepał kolegę po ramieniu.

Voilà, Victor Lambert, wielki znawca Polski!

– Trudno nie znać się na miejscach, w których zostawia się połowę swojej duszy – uśmiechnął się Victor, zerkając spod oka na Izę. – A może nawet dużo więcej niż połowę.

Iza szybko odwróciła wzrok i dołączyła do Lucasa, który, wymieniwszy z kolegą znaczące spojrzenia, zatrzymał się w miejscu wskazanym przez Victora i zerknął z góry na rozpościerającą się przed ich oczami panoramę miasta.

– No… muszę przyznać, że widok faktycznie niezły – zauważył neutralnym tonem.

Wszyscy troje oparli się o murek i w milczeniu patrzyli na miasto, które powoli spowijał mrok, lecz które, w reakcji na zapadające ciemności, rozświetlało się stopniowo coraz większą ilością świateł. Stojąca pomiędzy obydwoma mężczyznami Iza poczuła, że Victor ostrożnie obejmuje ją w talii. Nie protestowała, nie chcąc być niegrzeczna, jednak po raz kolejny odczuła z tego powodu dyskomfort i nieprzyjemne wrażenie osaczenia, to samo, którego zalążki czuła już na balu sylwestrowym w Liège. Z tego właśnie powodu dziś bardzo nalegała na to, by na zaplanowaną wieczorną włóczęgę po Lublinie zabrać również Lucasa, którego Lodzia ostatecznie powierzyła pod jej pieczę wraz z Victorem.

Mimo że Victor nie był zbyt zadowolony z takiego obrotu sprawy, nie oponował przeciwko obecności kolegi, któremu już dawno chciał pokazać kilka swoich ulubionych miejsc. Poza tym Iza już wcześniej obiecała mu przez telefon, że któregoś dnia zabierze go na spacer, by pokazać mu swoje własne, przygotowywane pod remont mieszkanie na ulicy Bernardyńskiej, wiedział zatem, że nie była to jedyna okazja na włóczęgę z nią po Lublinie.

Sprawiło to, że od chwili przyjazdu Belgów Iza właściwie ani jednej minuty nie spędziła jeszcze sam na sam z Victorem, i fakt ten uważała za rodzaj sukcesu, bowiem atmosfera nacisku, jaka wytworzyła się wokół ich relacji, coraz bardziej ją męczyła. Miała przy tym świadomość, że nacisk ten pochodził nie tyle ze strony samego Victora co jego przyjaciół, którzy, w żartach bo w żartach, ale coraz otwarciej rzucali aluzjami na temat „jego Isabelle”. Nie chcąc zatem penalizować go za aluzje i sugestie płynące ze strony innych, odsuwała tę myśl od siebie na czas nieokreślony, chcąc jak najdłużej zachować jego przyjaźń. Miała przy tym cichą nadzieję, że może jakimś cudem uda się doprowadzić do podobnej relacji, jaką obecnie miała z Danielem – może nieco zdystansowanej ale za to bezpiecznej.

Okoliczności te dodatkowo obciążały jej i tak już mocno obciążoną psychikę, a nieprzyjemne uczucie związanych rąk potęgowało wrażenie, że znajduje się obecnie w sytuacji ze wszech miar patowej. Michał i jego deklaracje… szantaż Krawczyka… Majk, który prawdopodobnie wkrótce nie wytrzyma emocjonalnego napięcia i będzie potrzebował porządnej sesji terapii… a do tego jeszcze Victor i ta gęstniejąca wokół niego atmosfera żartów i aluzji… Czy to wszystko naprawdę musiało zbiec się w jednym czasie?

„Nie rób tego, Vic” – myślała, sztywno tolerując dotyk dłoni Victora na swojej talii. – „Nie forsuj i nie zmuszaj mnie do reakcji, przecież chyba czujesz, że ona nie będzie taka, jakiej byś chciał…”

Jakby czytając w jej myślach, Victor powoli wycofał rękę i obydwoma łokciami oparł się o murek, znad którego roztaczała się nocna panorama miasta.

– Teraz widok jest najpiękniejszy – zauważył, niby zwracając się do Lucasa, lecz w rzeczywistości przyglądając się spod oka nieprzeniknionej minie zapatrzonej w dal Izy. – Odkąd Isabelle pokazała mi to miejsce, za każdym razem, kiedy jestem w Lublinie, muszę przyjść tu chociaż na chwilę i popatrzeć z góry na miasto.

– To nieodłączny element każdej waszej włóczęgi? – domyślił się Lucas.

– Prawie każdej – przyznała z uśmiechem Iza, z ulgą odrywając się od murku. – Ale teraz musimy już iść dalej, chłopaki, w przeciwnym razie Luc nie zdąży prawie nic zobaczyć. Chodź, Vic, zrobimy mały eksperyment! Prowadź nas i zobaczymy, czy zapamiętałeś, którędy schodziło się na Plac Zamkowy.

– Oczywiście, że zapamiętałem! – obruszył się Victor, posłusznie ruszając przed nimi. – Ty mnie naprawdę nie doceniasz, Isabelle!

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)

Rozdział LXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom VI

Rozdział LXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXI (1) (2) (3) (4)

Dalsze części:

Rozdział LXXI (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz