Anabella – Rozdział LXXI (cz. 7)

Sprawna organizacja przyniosła natychmiastowy efekt i trzy czteroosobowe składy wsiadły wreszcie do samochodów według konfiguracji częściowo wymuszonej przez Tosię. Iza, coraz bardziej niezadowolona z tego, że znów tak jawnie i publicznie skojarzono ją z Victorem, usiadła na tylnym siedzeniu obok fotelika Tosi, zostawiając swemu towarzyszowi miejsce z przodu.

– Cieszę się, że jadę z tobą, ciociu – powiedziała do niej konspiracyjnym tonem Tosia, przechylając się w foteliku w jej stronę. – Nie mogłam się doczekać! Dlaczego tak mało z nami jesteś? – dodała ze smutnym wyrzutem. – Wczoraj przyjechaliśmy, a ja prawie cię nie widziałam… i wujka Majka też…

Iza uśmiechnęła się i spontanicznym gestem ujęła rączkę Tosi, z podziwem przyglądając się jej kwitnącej urodzie w większości odziedziczonej po matce. Dziewczynka skończyła już obecnie cztery lata, była więc coraz bardziej świadoma i rezolutna, a do tego rosła jak na drożdżach, co Iza mogła zaobserwować nawet w porównaniu do tego, jak dziecko wyglądało podczas jej niedawnego zimowego pobytu w Bressoux.

– Już jestem, Tosieńko – odpowiedziała ciepło. – Wczoraj nie widziałyśmy się, bo musiałam pokazać miasto Lucasowi i Victorowi, prosiła mnie o to ciocia Lea. Ale dzisiaj już jestem i pojedziemy sobie razem pooglądać nowy domek wujka i cioci. Byłaś tam już?

– Nie – pokręciła głową dziewczynka, chętnie ściskając jej dłoń. – I chcę go zobaczyć! Ciocia Lea obiecała, że pokaże mi pokoik Edzia! Tylko że tam jeszcze nic nie ma.

– Jak tam, dziewczyny? – rzucił wesołym tonem Majk, odwracając się przez ramię z miejsca kierowcy. – Gotowe?

– Gotowe! – zameldowała z uśmiechem Iza. – Możemy jechać, szefie.

– Jedżjemy, Michel! – zaanonsował po polsku Victor ze swoim zabawnym miękkim akcentem. – W drogę!

Wszyscy, łącznie z Tosią, roześmiali się na tle dźwięku uruchamianego silnika. Po chwili trzy auta po kolei wycofały z miejsc parkingowych i wyjechały z parkingu na ulicę.

– Lubię jeździć twoim samochodem, wujku! – oznajmiła Majkowi Tosia, gładząc rączką zamszowy pokrowiec fotela kierowcy, za którym siedziała. – Ma takie fajne, mięciutkie siedzenia!

– Cieszę się, princesse! – zaśmiał się, zerkając przez ramię do tyłu. – Jako szofer twojej karety czuję się zaszczycony! Wiesz co, mała? Musimy kiedyś przejechać się na jakąś dłuższą wycieczkę. Hmm… A co byś powiedziała, gdym jutro po południu zabrał ciebie i Edka na godzinkę do mnie? Oczywiście jeśli mama pozwoli.

– Ach, naprawdę?! – ucieszyła się Tosia i aż podskoczyła w foteliku. – Do ciebie? Tak, wujku, chcę! Chcę!

Majk i Victor roześmiali się serdecznie. Iza uśmiechnęła się, lecz jednocześnie z podskórnym niepokojem przyglądała się Majkowi, którego dobrze widziała z profilu, siedząc na tylnym siedzeniu po przekątnej od kierowcy. Wydawał się tryskać energią i jak najlepszym humorem, lecz na ile to była prawda, a na ile gra? Nazajutrz miała się odbyć całodniowa wycieczka do Kazimierza nad Wisłą – wycieczka, z której zrezygnował dobrowolnie, pod byle pretekstem, mimo że bez problemu mógłby na nią jechać, by choć przez kilka godzin pobyć blisko tej, którą kochał od lat. Zrezygnował z takiej okazji, a w zamian proponował Tosi kinder party z Edziem?

– Jeśli mama się zgodzi – podkreślił Majk. – Porozmawiamy z nią o tym, dobrze? Dalibyśmy odpocząć babci. Ja mam rano kilka spraw do załatwienia, ale po południu możemy pojechać na godzinkę albo dwie do mnie do domu. Jeszcze nigdy u mnie nie byłaś. Zrobimy sobie małe przyjęcie i pokażę ci magiczną szufladę z moimi skarbami. Co ty na to? – zagadnął, znów zerkając przez ramię.

Ponieważ Tosia siedziała za nim, nie mógł aż tak odwrócić głowy, żeby na nią spojrzeć, w związku z czym jego wzrok napotkał oczy siedzącej obok Izy. Mrugnął do niej wesoło, na co ona odruchowo odpowiedziała mu uśmiechem.

– Tak! – wykrzyknęła zachwycona Tosia. – Chcę! Chcę! A jakie masz skarby, wujku?

– Zobaczysz – odparł tajemniczo. – To niespodzianka.

– Ach… – dziewczynka na chwilę z wrażenia aż zachłysnęła się powietrzem. – Chcę je zobaczyć, wujku! Muszę je zobaczyć!

– Skarby? – powtórzył niepewnie Victor, odwracając się do Izy. – Le trésor *?

Oui – skinęła głową Iza, obdarzając go pełnym uznania uśmiechem.

– A Edzio pojedzie z nami? – upewniła się Tosia.

– Jeśli jego mama pozwoli i babcia puści go z nami, to tak – odparł oględnie Majk. – Porozmawiam z nimi o tym, mam nadzieję, że się zgodzą. Ciocia Lea dobrze wie, że umiem zajmować się Edziem, a jak dowie się, że jeszcze Tosia mi w tym pomoże… – zawiesił znacząco głos.

– Tak! – zawołała radośnie dziewczynka. – Tak! Powiedz jej to, wujku! Ja też umiem karmić Edzia i zmieniać mu pieluszki! Widziałam dobrze, jak to się robi!

(c.d.n.)


* Trésor (fr.) – skarb.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)

Rozdział LXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom VI

Rozdział LXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6)

Dalsze części:

Rozdział LXXI (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz