Anabella – Rozdział LXXI (cz. 9)

Wybudowany już lecz nadal będący w fazie wykańczania wnętrz dom Lodzi i Pabla znajdował się na działce pięknie wkomponowanej w pagórkowaty teren, po lewej stronie zadrzewionej młodymi brzozami, zaś po prawej osłoniętej szeregiem wysokich tuj, które musiały być tu posadzone już dość dawno, gdyż wyglądały na dobrze zadomowione. Teren działki był rozkopany i nieuporządkowany, jednak, jak zapewnił swoich gości Pablo, w najbliższym czasie miała się tym zająć specjalnie wynajęta ekipa, której zadaniem było zniwelowanie ogrodu i nasadzenie w nim wskazanych przez Lodzię kwiatów i krzewów.

Parter domu również był zakurzony i zastawiony rozmaitymi maszynami remontowymi oraz niewykorzystanymi jeszcze materiałami budowlanymi, jednak na poddaszu większość pomieszczeń, w tym pokój przewidziany dla małego Edzia, była już wykończona i odmalowana w pięknie dobranych odcieniach pastelowego błękitu i chłodnego beżu oraz śnieżnej bieli.

– Zaczęliśmy wykończeniówkę od góry i powoli będziemy schodzić z tym na dół – tłumaczył Pablo Jean-Pierre’owi, który od wczoraj towarzyszył mu niemal bez przerwy, dyskutując z nim na wszelkie możliwe tematy. – Czekaj, pokażę ci wyjście na dach, a jak się nie boisz, to możemy nawet zajrzeć tam na chwilę.

– Chętnie – skinął głową Jean-Pierre, zerkając na idącego tuż za nimi Lucasa. – Luc, on va grimper sur le toit, tu viens avec nous? *

Tymczasem na górę weszła też Ania w towarzystwie Lodzi, swoich rodziców oraz Majka niosącego na jednym ramieniu Tosię, a na drugim Edzia. Na samym końcu po schodach wspięli się Iza i Victor, którzy jak zawsze trzymali się nieco na uboczu względem reszty towarzystwa.

– Pięknie, po prostu pięknie! – zachwycała się Ania, lekkim, na wpół tanecznym krokiem przemierzając górny hol i z ciekawością zaglądając do każdego z pomieszczeń. – Ta kolorystyka to był twój pomysł, Lea?… Ha! Byłam tego pewna! Paweł sam nigdy by na to nie wpadł, już ja go znam… wszystko równo pomalowałby na niebiesko!

Towarzystwo roześmiało się zgodnym chórem.

– Tu jest pokój Edzia – oznajmiła Lodzia, szerokim gestem otwierając drzwi do w pełni już wykończonego pokoiku z ukośnym sufitem i oknem w wykuszu. – Nie ma jeszcze mebli, ale ściany i podłogi są gotowe.

– Tośka, chodź tu szybko, zobaczysz pokój Edzia! – zawołała wesoło Ania. – Złaź już z wujka, masz swoje nogi! Majk, puść ją, wystarczy tego noszenia!

– Nie! – oznajmiła butnie Tosia, mocniej obłapiając Majka za szyję.

– Spokojnie, to żaden problem, Aniu – uśmiechnął się ów, poprawiając sobie na drugim ramieniu Edzia, który z szeroko uśmiechniętą buzią wpatrywał się w Tosię jak w obrazek. – We trójkę świetnie się bawimy. Prawda, princesse?

– Michałku, Ania ma rację, puść już małą – włączyła się do rozmowy starsza pani Lewicka. – Ciężko ci będzie z dwojgiem naraz… Tosiu, wstydź się! – dodała surowo do wnuczki, która z naburmuszoną minką tuliła się do Majka. – Żeby czteroletnia dziewczynka nie umiała sama chodzić! Zejdź z wujka Michała, słyszysz?

– Nie! – Tosia pokręciła główką odmownie. – Wujku, chodźmy razem zobaczyć pokoik Edzia! – dodała przymilnie, zaglądając mu prosząco w oczy. – No chodźmy! Jesteś przecież moim zaczarowanym konikiem, musisz zanieść mnie tam, gdzie chcę!

– Tosiu! – skarciły ją jednocześnie matka i babcia.

Majk roześmiał się, dając im znak, że wszystko jest w porządku. Również mały Edzio zawtórował mu swoim perlistym, uroczym śmiechem.

– Nana! – zawołał, paluszkiem wskazując na Tosię. – Nana! Nana!

– Hej! On mówi na mnie Nana! – zaśmiała się dziewczynka. – Słyszysz, mamusiu? Dlaczego on mnie tak nazywa?

– To chyba od Antoinette – zauważyła Ania, podchodząc do Edzia i z uśmiechem gładząc go po złotych loczkach. – Tak, łobuziaku? Ale z ciebie bystrzak! Przysłuchiwał się wczoraj, jak Jean-Pierre rozmawiał z Pawłem – wyjaśniła wesoło Majkowi. – Obaj trzymali dzieciaki na kolanach i gadali jak najęci, a ten mały spryciarz słuchał tylko… I co? Już wychwycił, że Tosia to Antoinette!

– Nana – powtórzył tym razem z powagą Edzio, znów wskazując paluszkiem na Tosię.

(c.d.n.)


* On va grimper sur le toit, tu viens avec nous? (fr.) – Wychodzimy na dach, idziesz z nami?

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)

Rozdział LXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom VI

Rozdział LXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział LXXI (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz