Anabella – Rozdział LXXII (cz. 2)

Tymczasem w dalszej części stołu, gdzie obecnie przesiadła się Ania, nie ustawały żarty i docinki, które, jak to zazwyczaj bywało, gdy w jednym miejscu spotkały się Justyna, Dominika, Anita i Asia, wzięły sobie za cel Majka i jego słynny zakład matrymonialny.

– No i patrzcie, dziewczyny, nadal żadnej perspektywy! – pokręciła głową Asia, dolewając sobie soku pomarańczowego. – A za miesiąc stuknie mu już trzydzieści cztery!

– Na razie możemy być spokojne, zostało jeszcze sześć lat – zauważyła wesoło Justyna. – Tak na poważnie zaczniemy się martwić za trzy lata, bo wtedy szanse na wygraną zaczną nam radykalnie spadać. Ale póki co bądźmy dobrej myśli!

– No nie wiem – odparła sceptycznie Anita. – On jest jednak oporniejszy, niż myślałyśmy. A jeśli naprawdę się uprze i postawi na swoim?

– Majk, nie możesz nam tego zrobić! – zaprotestowała Dominika. – Od tylu lat trzymamy za ciebie kciuki, a ty co, fujaro jedna?

Rozbawiony Majk rozłożył ręce w geście bezradności.

– Widocznie słabo trzymacie – wzruszył ramionami Kajtek. – Spoko, stary, nie daj się! Każdy rok wolności to zysk nie do przecenienia. A jakie oszczędności!

Towarzystwo roześmiało się.

– A ty cicho siedź, tłuściochu! – oburzyła się Dominika. – Bez nas ładnie byście wyglądali!

– Majk jakoś radzi sobie od lat i nie narzeka – zauważył stoicko Wojtek, mrugając ponad stołem do kolegi. – Poza tym młody jest, ma jeszcze czas.

– No… tego to bym nie powiedziała! – wtrąciła się stanowczo Ania,. – Czasu ma coraz mniej, bo jednak zakładanie rodziny pod pięćdziesiątkę, to tak trochę średnio. Taki staruszek to potem nawet z dzieckiem w piłkę porządnie nie pogra.

– Spokojna głowa, Aniu, Amor niedługo go dopadnie! – zapewniła ją Asia, zerkając z podstępną miną na Majka. – A może nawet już go dopadł, tylko my o tym nie wiemy? Zauważyłyście, że dzisiaj jakoś nie protestuje, kiedy obrabiamy mu skórę? Ani słowem! To już samo w sobie jest podejrzane!

– Ach, prawda! – podchwyciły naraz Justyna, Anita i Dominika. – Masz rację! Nic nie mówi, tylko głupio się uśmiecha! Ha, cwaniaku! Mamy cię!

Majk roześmiał się i spokojnie sięgnął po swój kufel z piwem. Iza, która słuchała tej dyskusji, sącząc wino z kieliszka, nagle zorientowała się, że jest on pusty, i nerwowym gestem odsunęła go od ust. Choć starała się nie patrzeć otwarcie na Majka, bolało ją każde słowo wypowiadane pod jego adresem i całym sercem współczuła mu tej przeprawy psychicznej, kolejnej już od lat, a tym razem jeszcze smutniejszej z racji faktu, że docinki miały miejsce w obecności Ani.

„Trzymaj się!” – pomyślała, starając się na odległość przekazać mu jak największy ładunek pozytywnej energii. – „Tak niestety wygląda twoja terapia. Wiem, że nie jest łatwo, ale dasz radę, już i tak tyle wytrzymałeś!”

– Teraz musimy tylko wykryć, o kogo chodzi! – dodała z entuzjazmem Asia. – Oczywiście sam z siebie nic nam nie powie, ale jeśli ktoś może mieć na ten temat jakieś bliższe informacje, to na pewno jest to Pablo! No, kolego! – zwróciła się wesoło do popijającego spokojnie piwo Pabla. – Gadaj, kim ona jest!

– Ona? – zdziwił się Pablo, wzruszając ramionami. – Jaka ona? Nie mam pojęcia.

– Dodaj, że nie możesz mieć pojęcia, bo ona nie istnieje! – zaśmiał się kpiąco Kajtek. – Nie, Majk? – dodał podpuszczającym tonem do kolegi. – Nie będziesz przecież pakował się w teściową, już my cię znamy! No… powiedz im to jasno, żeby się odczepiły!

– Nie będę pakował się w teściową – przyznał spokojnie Majk, odstawiając kufel na stół. – Ani mi się śni.

– Nooo! – roześmiali się panowie, a Kajtek wyciągnął rękę i poklepał go przyjaźnie po ramieniu. – I co powiecie, drogie panie? Wasza teoria po raz kolejny upada!

– Do czasu! – zapewniła go zdecydowanym tonem Dominika. – Zobaczycie, że finalnie i tak wyjdzie na nasze!

W tym momencie do stołu podeszła Karolina i nachyliwszy się nad krzesłem Majka, powiedziała coś do niego, dyskretnym ruchem głowy wskazując na stojącą przy barze dziewczynę. Iza zerknęła w tamtą stronę i natychmiast rozpoznała znajomą Wercię, której sama dawno już nie widziała w Anabelli, lecz o której regularnych wizytach ostatnio kilka razy wspominała Wiktoria. Serce nagle zabiło jej mocno, nieprzyjemnie…

Majk rzucił okiem w stronę baru i na jego twarzy pojawił się wyraz lekkiego zdziwienia, który jednak chwilę potem zniknął pod jego standardowym uśmiechem. Podniósł się z krzesła, przeciągając dłonią po włosach, po czym, podziękowawszy Karolinie, ruszył w tamtym kierunku. Ania z zaciekawieniem powiodła za nim wzrokiem.

– Aha! – rzuciła konspiracyjnie do reszty towarzystwa. – Patrzcie! Chyba jednak nie wszystko stracone!

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)

Rozdział LXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom VI

Rozdział LXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXXII (1)

Dalsze części:

Rozdział LXXII (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz