Anabella – Rozdział LXXII (cz. 3)

Reszta damskiego towarzystwa prychnęła śmiechem, przyglądając się z daleka, jak Majk nachyla się nad dziewczyną, by usłyszeć jej głos wśród tumultu panującego na sali, ta zaś mówi coś do niego, z kokieteryjną minką patrząc mu prosto w oczy.

– No, no! – mruknęła Dominika. – Bardzo ładna. Mam tylko nadzieję, że to nie jest jedna z tych… no wiecie – skrzywiła się, zerkając znacząco na Justynę, potem na Anitę, a wreszcie na Lodzię. – Lodziu, ty ją znasz?

– Nie – pokręciła głową Lodzia, z uwagą wpatrując się w twarz i sylwetkę dziewczyny, która teraz miękkim ruchem położyła dłoń na ramieniu Majka i gładziła go po nim delikatnie, nadal nie przestając mówić. – Nigdy w życiu jej nie widziałam.

Iza, która również spod oka obserwowała poczynania Werci, stanowczym gestem odstawiła na stół swój pusty kieliszek i jak oparzona poderwała się z miejsca.

– Przepraszam, Vic, muszę na chwilę zajrzeć do kuchni – rzuciła przepraszającym tonem do Victora. – Muszę sprawdzić, czy dziewczyny przygotowały już tort.

– Tylko nie zniknij mi znowu na dłużej, Isabelle – zaniepokoił się Victor, ujmując w locie jej dłoń i przytrzymując na chwilę w swojej. – Pamiętaj, że przed dwudziestą ma być twoja niespodzianka!

– Oczywiście, pamiętam – uśmiechnęła się mechanicznie, po czym, zebrawszy ze stołu kilka brudnych naczyń, ustawiła je na porzuconej wcześniej tacy i ruszyła wzdłuż stołu.

– Iza, a może ty coś wiesz o tej dziewczynie? – zatrzymała ją Ania, odwracając się na krześle i chwytając ją za ramię w chwili, gdy przechodziła obok.

– O jakiej dziewczynie? – zapytała z głupia frant Iza.

– No… o tej! – wskazała jej oczami Lodzia.

– O tej, co gada z Majkiem – doprecyzowała konspiracyjnie Dominika. – Znasz ją?

Iza dla świętego spokoju spojrzała w stronę baru, natrafiając akurat na moment, kiedy Wercia podniosła rękę, by wsunąć ją we włosy Majka. Natychmiast odwróciła wzrok.

– Tak, bywa tu czasami – odparła obojętnym tonem. – Ma na imię Weronika. Przynieść komuś jeszcze coś do picia?

– Dla mnie jakieś mocniejsze piwko – poprosił Wojtek.

– Dla mnie też – podchwycił Pablo. – Jean-Pierre, pijesz? Przynieś nam dwa, okej, Iza?

– Jasne – uśmiechnęła się, z ulgą ruszając w stronę zaplecza.

Kątem oka widziała, że Majk odchodzi z Wercią w głąb sali, jednak nie chciała patrzeć otwarcie za nimi, tym bardziej że pozostałe towarzystwo ze stolika i tak obserwowało tę scenę z najwyższą uwagą.

– Weronika? – dobiegł do niej z daleka zaintrygowany głos Asi. – Nigdy nie wspominał nikogo o takim imieniu.

– To dobrze czy źle? – zapytała wesoło Justyna.

– Trudno powiedzieć – odparła Dominika. – Ale chyba dobrze.

– Dajcie mu już spokój, hetery! – wtrącił lekceważąco Pablo. – Nie doszukujcie się drugiego dna tam, gdzie go nie ma, co?

„Właśnie!” – pomyślała nie bez irytacji Iza, czując nagłą wdzięczność dla Pabla za tę prostą lecz stanowczą replikę. – „Przestańcie już go swatać i bez przerwy zarzucać aluzjami… jak mnie i Vica!”

Po czym, pozdrowiwszy nieco sztucznym uśmiechem Wiktorię i Kamilę zajęte obsługą tłoczących się przy barze klientów, udała się na zaplecze, w drzwiach mijając się z Zuzią. Ta ostatnia, oddelegowana właśnie przez Olę do obsługi sektora C, dygnęła grzecznie przed Izą i ruszyła na salę, by obsłużyć jeden ze stolików pod ścianą, zajmowany właśnie przez młodego mężczyznę ubranego w bluzę z kapturem zarzuconym na głowę.

– Co panu podać? – zapytała grzecznie.

– Mały żywiec – odparł gość, siadając na krześle, lecz nie ściągając z głowy kaptura. – Tylko poproszę z butelki, nie z dystrybutora.

– Tak jest – skinęła głową dziewczyna. – Coś jeszcze?

– Nie, dzięki, to wszystko – mruknął, po czym nagle przechylił się w jej stronę i chwycił ją za nadgarstek. – Przepraszam. Jest może dzisiaj w pracy Iza Wodnicka?

– Ach… tak, oczywiście – odparła zaskoczona Zuzia, odruchowo wycofując rękę. – Szefowa jest, tylko że teraz jest bardzo zajęta obsługą urodzin, proszę pana.

– Szefowa? – powtórzył gość z nutą niedowierzania w głosie.

– Tak, proszę pana – potwierdziła za powagą Zuzia. – Oczywiście jeśli trzeba, to mogę ją zawołać, chociaż teraz ma niedużo czasu, bo zajmuje się gośćmi z Belgii i…

– Ach, gośćmi z Belgii! – podchwycił żywo klient. – Rozumiem… Gdzie oni są?

Zuzia uprzejmym gestem dłoni wskazała mu stół urodzinowy ustawiony pod przeciwległą ścianą w okolicach baru.

– Tam – odpowiedziała grzecznie. – Czy mam przekazać szefowej, że pan o nią pytał?

– Nie, nie… nie trzeba – mruknął mężczyzna, mocniej naciągając kaptur na czoło. – Skoro jest zajęta, to nie będę jej przeszkadzał. Proszę nic jej nie mówić i przynieść mi tylko to piwo, okej?

– Tak jest, proszę pana – odmeldowała się Zuzia. – Za chwilę przyniosę.

Po czym, zebrawszy zamówienia również z dwóch sąsiednich stolików, udała się na zaplecze, po drodze zostawiając Kamili zlecenie na napoje.

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)

Rozdział LXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom VI

Rozdział LXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXXII (1) (2)

Dalsze części:

Rozdział LXXII (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz