Anabella – Rozdział LXXII (cz. 9)

Również towarzystwo obejmujące gości z przyjęcia urodzinowego oraz coraz liczniej zbierającą się obok nich ekipę Anabelli, do której obecnie dołączyły nawet kucharki, słuchało go w skupieniu i z rodzajem dumy. Słuchał również stojący w cieniu przy konsoli Antek, do którego w międzyczasie podeszła i przytuliła się Karolina, a także wycofany pod ścianę szef lokalu oraz czuwający samotnie w okolicach drzwi Tom, choć w jego przypadku rzewna francuska piosenka zdawała się jeszcze bardziej pogłębiać smutek, jaki koledzy od wielu dni obserwowali na jego obliczu.

Et si tu n’existais pas, dis-moi pourquoi j’existerais ? Pour traîner dans un monde sans toi sans espoir et sans regret ? *…

Płynące z ust Victora piękne francuskie słowa robiły wrażenie nie tylko na znajomych wykonawcy, ale na całym tłumie klientów zebranych w lokalu. Teraz nawet ci najmniej zainteresowani, którzy nie podeszli do parkietu, lecz zostali przy stolikach, przerwali rozmowy i w milczeniu przysłuchiwali się występowi. Niejedne dziewczęce oczy zalśniły przy tym mocniej, wpatrując się w natchnioną twarz Victora i w całą jego postać, z której aż biła wzniosła i romantyczna aura, tak pożądana przez przytłoczone codziennością kobiece dusze.

Wreszcie wybrzmiały ostatnie akordy utworu i Victor opuścił ręce, odkładając gitarę na bok, na co sala natychmiast rozbrzmiała gromkimi brawami i owacją publiczności. Mężczyzna z powagą podniósł się z krzesła, podszedł do stojącej na skraju parkietu grupki przyjaciół i stanąwszy przed ciemnowłosą kelnerką w białym fartuszku na biodrach, która patrzyła na niego z wyraźnym zmieszaniem na obliczu, ukłonił się jej, szarmanckim gestem sięgnął po jej dłoń i podniósł ją do ust. Dopiero wtedy zaskoczony tłum zrozumiał, że to właśnie dla niej był przeznaczony ów niezwykły muzyczny hołd i owacja przybrała na sile. Wiele osób zgromadzonych na sali znało Izę przynajmniej z widzenia jako ważną przedstawicielkę kadry Anabelli, widziano ją też nieraz rozmawiającą po francusku z Victorem, nikt jednak nie podejrzewał, że to właśnie ona, skromnie ubrana i – jak by na to nie spojrzeć – dość przeciętnej urody dziewczyna, była ową tajemniczą muzą romantycznego wokalisty.

Oboje szybko zostali otoczeni przez wianuszek przyjaciół, którzy gratulowali Victorowi występu, nie szczędząc zarówno jemu, jak i Izie żartobliwych acz znaczących uwag. W międzyczasie Antek, po raz drugi poinstruowany przez pilnującego porządku szefa, zapowiedział tradycyjny walc urodzinowy i poprosił zamierzające tańczyć pary o ustawienie się na parkiecie. Jako pierwsi zostali wywołani solenizanci, a zaraz za nimi na środek wyszły też inne pary, w tym Ania i Jean-Pierre oraz debiutujący dziś w publicznym walcu Justyna z Wojtkiem i Dominika z Kajtkiem, przy czym, w przypadku dwóch ostatnich par, panie wykazywały podniecenie i entuzjazm, natomiast panowie wyglądali jak wiedzeni na stracenie.

– No już, chodź, grubasie! – dyscyplinowała żartobliwie swego męża Dominika wśród gromkich śmiechów reszty towarzystwa. – Słyszysz? Stawaj! Nie po to ćwiczyliśmy przez dwa miesiące, żebyś teraz nawalił!

– Nie tresuj go tak, Dominisiu! – zaśmiała się Ania. – Stres nie służy tańcowi, obiecaj mu raczej za to jakąś gratyfikację!

– Właśnie! – podchwycili zgodnie Pablo i Wojtek, zerkając znacząco na swoje żony, co spotkało się z kolejnym perlistym wybuchem śmiechu.

Tymczasem Victor stanowczo zażądał, by Iza odwiązała z bioder kelnerski fartuszek, i z uśmiechem poprowadził ją za rękę na środek parkietu, co zebrani wokół goście powitali gromkim aplauzem. Widać było, że oboje zdążyli już wzbudzić ogólną sympatię i przestali być anonimowi, zwłaszcza Victor, który swym pięknym śpiewem podbił serca damskiej części publiczności. Iza wyczuwała skupioną na nich uwagę tłumu i ze wszystkich sił starała się o tym nie myśleć, bowiem dla niej, skromnej dziewczyny przyzwyczajonej do wtapiania się w tło, fakt nagłego znalezienia się w centrum zainteresowania był sytuacją nadzwyczaj niekomfortową. Czyż jednak mogła odmówić Victorowi tradycyjnego, dawno mu obiecanego walca? Co prawda kamień na sercu, który od kilku dni przygniatał je coraz mocniej, teraz zdawał się być jeszcze cięższy niż wcześniej, a podskórne napięcie i poirytowanie, którego nie umiała się wyzbyć, nie sprzyjało romantycznej atmosferze tańca, uznała jednak, że było to po prostu kolejne zadanie, jakiemu należało podołać dzisiejszego wieczoru.

(c.d.n.)


* Et si tu n’existais pas, dis-moi pourquoi j’existerais ? Pour traîner dans un monde sans toi sans espoir et sans regret ? (fr.) – Gdybyś nie istniała, powiedz, po co ja miałbym istnieć ? Po to, by włóczyć się po świecie bez ciebie, bez nadziei i bez żalu? (słowa piosenki Joe Dassina).

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)

Rozdział LXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom VI

Rozdział LXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8)

Dalsze części:

Rozdział LXXII (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz