Anabella – Rozdział LXXIV (cz. 6)

– Nie ma problemu – odparła, gładząc go przyjaźnie po muskularnym ramieniu. – Będę pamiętać i w wolnej chwili powpisuję nam to do grafika. Przestawimy Tymka częściowo na twoje pasmo, akurat dobrze się składa, bo on ma teraz kilka godzin do odrobienia. Dobra, w takim razie jesteśmy umówieni – podsumowała zdecydowanym tonem. – A teraz wracam na salę, a ty leć do domu na zasłużony odpoczynek, życzę ci miłego wieczoru!

– Dzięki – szepnął jeszcze raz z wdzięcznością Tom, a jego twarz po raz pierwszy od wielu dni nieco się rozjaśniła. – Na razie, Iza. Aha, i gratulacje, bo słyszałem…

– Tak, zdałam! – przerwała mu wesoło. – Wszyscy dziś mnie o to pytają, to miłe… Dziękuję, Tomciu, i pa, trzymaj się!

Wróciwszy na salę, zabrała się za pracę, którą przerwała Zuzia, czyli za zbieranie brudnych naczyń i śmieci ze stolików przy drzwiach, teraz w większości opuszczonych, gdyż klienci tłumnie szturmowali parkiet. W okolicy krążył już Chudy, który zapewnił Izę, że Zuzia po zdezynfekowaniu i opatrzeniu rany na palcu poszła do domu, a na innych sektorach uwijały się pozostałe kelnerki, przy czym schodzącą ze zmiany Lidię w międzyczasie zastąpiła Karolina. Dniówka jak co dzień, ciężka i intensywna ale za to owocna – taka, jakie Iza lubiła najbardziej.

Po kolejnych kilkunastu minutach pracy, kiedy obsługiwany przez nią sektor nie wymagał już chwilowo żadnej interwencji, gdyż goście nadal bawili się na parkiecie, a po picie zgłaszali się do baru, Iza postanowiła zajrzeć do Wiktorii i Kamili z pytaniem, czy nie potrzebują wsparcia. Nim jednak zdążyła zrobić dwa kroki w tamtą stronę, ktoś nagle podbiegł i ze śmiechem złapał ją za ramię.

– Iza! – usłyszała wesoły głos Marty. – Widzisz, Dan, mówiłam ci, że jeszcze będzie w pracy! No, gadaj szybko! Zdałaś?!

Odwróciła się z uśmiechem. Przed nią stała roześmiana Marta w towarzystwie Daniela obładowanego wielką sportową torbą i dwoma motocyklowymi kaskami. Choć oboje byli w zwykłych ubraniach, Iza natychmiast domyśliła się, że w torbie znajdowały się ich skórzane kombinezony i że właśnie wracali z przejażdżki na motocyklu.

– Zdałam – oznajmiła im z dumą, na co Marta z piskiem radości rzuciła jej się na szyję i wyściskała ją gorąco.

Daniel również z uśmiechem objął ją ramieniem i uścisnął.

– Gratulacje, Iza! – powiedział z uznaniem. – Obstawialiśmy z Martką, czy uda ci się za pierwszym razem, i powiem wprost, że oboje mieliśmy trochę obaw. Ale widać, że w przeciwieństwie do motocykla samochodu ani trochę się nie boisz!

Roześmiali się wszyscy troje.

– A wy co? – zagadnęła Iza. – Po wycieczce wpadliście do nas na disco?

– Ach… na disco? – zdziwiła się Marta, oglądając się za siebie, jakby dopiero teraz dostrzegła tłum szalejący na parkiecie. – Nieee… nawet o tym nie pomyśleliśmy. Prosiłam tylko Dana, żebyśmy podjechali do ciebie do pracy i sprawdzili, czy jesteś, bo musiałam się dowiedzieć, jak ci poszedł egzamin, po prostu umierałam z ciekawości! Co prawda wysłałam ci smsa, ale wiem, że jak jesteś w pracy, to nie masz czasu odpowiadać, więc zaciągnęłam Dana tutaj.

Iza patrzyła z uśmiechem na ich rozpromienione oblicza i po raz pierwszy przez głowę przebiegła jej myśl, że oboje mieli w sobie coś podobnego. Wprawdzie nie umiała sprecyzować co dokładnie, ale coś na pewno… Może to było coś zbieżnego w ich ruchach, może w twarzach, a może po prostu coś nieuchwytnego zmysłami, co łączyło ich w zupełnie nieświadomy sposób?

„Ach… porozumienie dusz!” – pomyślała w natchnieniu. – „No jasne! To nie tylko motocykl, ale chyba coś znacznie więcej! A gdyby tak on i ona…”

– No to skoro już tu jesteście, to może zostaniecie na godzinkę? – zaproponowała wesoło, ruchem głowy wskazując w stronę przepełnionego parkietu. – Impreza na całego, więc jeśli macie jeszcze odrobinę siły, to co wam szkodzi chwilę potańczyć?

Marta i Daniel wymienili niepewne spojrzenia.

– No… dzisiaj to chyba nie bardzo – pokręcił głową Daniel, podnosząc ręce z kaskami i torbą sportową. – Jesteśmy obładowani jak wielbłądy, a tu nawet nie będzie gdzie tego zostawić.

– E, to żaden problem, możecie zostawić sprzęt u mnie na zapleczu – zaproponowała natychmiast Iza. – Zaniesiemy to do szatni dla kelnerek… albo jeszcze lepiej! Do gabinetu szefa. Tam rzeczy będą bezpieczne i nikomu nie będą przeszkadzały. Hmm? Co wy na to?

(c.d.n.)

Źródło: pixabay.com

Poprzednie części:

Tom I

Rozdział I (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział II (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział III (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział IV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział V (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział VI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział VII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział VIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział IX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9)

Rozdział X (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom II

Rozdział XV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Tom III

Rozdział XXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XXXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XXXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XXXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XXXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XXXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XL (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział XLII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Tom IV

Rozdział XLIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział XLIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16)

Rozdział XLV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział XLVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział XLVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział XLVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział XLIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział L (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom V

Rozdział LVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10)

Rozdział LXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXIV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Rozdział LXVI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15)

Rozdział LXVII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17)

Rozdział LXVIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)

Tom VI

Rozdział LXIX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXX (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXI (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13)

Rozdział LXXII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14)

Rozdział LXXIII (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12) (13) (14) (15) (16) (17) (18)

Rozdział LXXIV (1) (2) (3) (4) (5)

Dalsze części:

Rozdział LXXIV (7) (8) (9) (10) (11)

Rozdział LXXV (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) (8) (9) (10) (11) (12)


Dodaj komentarz